Jeden z ostatnich wpisów Radosława Sikorskiego stał się prawdziwym hitem internetu. Były szef MSZ użalał się nad wymaganiami stawianymi przyszłym kierowcom i krytykował przepisy związane z egzaminami na prawo jazdy.
Tymczasem w toku dyskusji na Twitterze, przyznał, że sam głosował za ich wprowadzeniem. Teraz tłumaczy, że poszedł na łatwiznę i zastosował się do partyjnej ściągi. Dziś żałuje, bo m.in. przez jego decyzję i wprowadzenie nowelizacji, egzaminu na prawo jazdy nie zdał jego syn.
TO TEN SŁYNNY WPIS

Ostatnio Radosław Sikorski "twittuje" na coraz gorszym poziomie. Wczoraj chociażby przekonywał, że jadanie drogich kolacji z ośmiorniczkami w menu należało... do jego obowiązków służbowych. I Ubawił internautów.

Sikorski to rasowy polityk Platformy Obywatelskiej. Partia (z szefową na czele) nie potrafi wyciągać wniosków z porażek, a on nie może zapamiętać, że milczenie bywa złotem...