OBWE monitoruje sytuację we wschodniej Ukrainie. Obserwatorzy podają, że mimo zawieszenia broni zauważyli „TOS-1 Buratino” po stronie terrorystów. TOS-1 to radziecki i rosyjski system artylerii rakietowej, którego głównym elementem jest samobieżna wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa na podwoziu czołgu T-72 lub T-90. Ze względu na rodzaj używanej amunicji (pociski termobaryczne) nazywana jest ciężkim miotaczem ognia, ale w literaturze można napotkać różne inne określenia, np. wyrzutnia rakiet zapalających.
TOS-1 został zaprojektowany w celu niszczenia umocnień, siły żywej i lekkoopancerzonych oddziałów przeciwnika oraz wspierania oddziałów piechoty i lekkich pojazdów bojowych, a także rozniecania pożarów.
Buratino może przemieszczać się z prędkością 60 km/h na odległość do 500 km. Wyrzutnia może przenosić do 30 rakiet kalibru 220 mm, a każdy z pocisków - ok. 100 kg środka zapalającego.
CZYTAJ WIĘCEJ: Wszyscy patrzą na Syrię, a co na Ukrainie? Moskwa przejęła właśnie kontrolę nad ukraińskim miastem!
Wyrzutnia „Buratino” jest wyposażona w głowice termobaryczne, zdolne do stworzenia prawdziwej ściany ognia na obszarze nawet 3 km kw. Jest to broń nowoczesna i znajdowała się tylko na wyposażeniu jednostek rosyjskiego wojska.
– podaje Reuters, opierając się na danych IHS Jane Group i Stockholm International Peace Research Institute, które śledzą eksport broni.Takie systemy produkuje tylko Rosja. Nie były one eksportowane na Ukrainę przed wybuchem konfliktu
Obserwacje OBWE są niewygodne dla Kremla, który chce teraz skupić uwagę świata na Syrii. Według Moskwy codziennie w Syrii przeprowadzanych będzie ok. 20 ataków z powietrza na cele Państwa Islamskiego. Jednak niektórzy przekonują, że Rosjanie bombardują pozycje sił przeciwnych prezydentowi Baszarowi al-Asadowi, a nie Państwa Islamskiego.
Raport OBWE pojawił się przed rozpoczęciem obrad „normandzkiej czwórki”. W Paryżu w piątek w gronie Francji, Niemiec, Ukrainy i Rosji dyskutowano na temat zakończenia konfliktu w Donbasie. Rozmowy jednak skupiły się wokół Bliskiego Wschodu i ingerencji Rosji w wojnę w Syrii.
CZYTAJ WIĘCEJ: Zamiast o Donbasie, rozmawiali o Bliskim Wschodzie