niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
28 sierpnia 2016

Daty zajęć Andrzeja Dudy w poznańskiej uczelni nie pokrywają się z lotami i hotelami. NOWE FAKTY

Dodano: 25.08.2015 [09:41]
Daty zajęć Andrzeja Dudy w poznańskiej uczelni nie pokrywają się z lotami i hotelami. NOWE FAKTY - niezalezna.pl
foto: Andrzej Hrechorowicz; Materiał Wyborczy KW Kandydata na Prezydenta RP Andrzeja Dudy
Tygodnik „Newsweek” zarzucił Andrzejowi Dudzie, że jako poseł rzekomo latał na koszt Sejmu do Poznania, aby wykładać w prywatnej uczelni. „Wyjazdy posła Andrzeja Dudy były związane z wykonywaniem mandatu posła” – informuje z kolei Kancelaria Prezydenta. Okazuje się również, że z planu zajęć Wyższej Szkoły Pedagogiki i Administracji w Poznaniu wynika, że daty zajęć z Andrzejem Dudą nie pokrywają się z lotami i noclegami w hotelach, o których pisze tygodnik Tomasza Lisa.

Jak informowaliśmy wczoraj na łamach portalu niezalezna.pl na tekst „Newsweeka” odpowiedziała już Kancelaria Prezydenta:

Prezydent RP Andrzej Duda od samego początku swojej działalności publicznej kładł nacisk przede wszystkim na spotkania z rodakami i rzetelne wykonywanie powierzonych mu obowiązków. Wyjazdy posła Andrzeja Dudy były związane z wykonywaniem mandatu posła – czytamy w komunikacie zamieszczonym na oficjalnej stronie prezydenta Andrzeja Dudy.

Tymczasem „rewelacje” tygodnika Lisa postanowili sprawdzić również internauci. Okazuje się, że z ogólnodostępnych planów zajęć Wyższej Szkoły Pedagogiki i Administracji w Poznaniu jednoznacznie wynika, że Andrzej Duda prowadził swoje zajęcia w dniach 15-16.03.2013 oraz 6.12.2014. Jak nietrudno zauważyć, daty te zupełnie nie pokrywają się z informacjami o lotach i noclegach w hotelach, o których pisze „Newsweek”.
(KLIKNIJ OBRAZEK, ABY POWIĘKSZYĆ)


W kontekście publikacji tygodnika Tomasza Lisa kluczowe jest również oświadczenie poznańskiego radnego PiS Marka Boruczkowskiego, który potwierdza, że Andrzej Duda faktycznie wyjeżdżał do Poznania na koszt Kancelarii Sejmu, tyle tylko, że wyjazdy te były związane z konsultacjami prawniczymi w toku prac nad zmianami w Kodeksie Karnym.

Informuję, iż potwierdzam słowa p. posła na Sejm RP dra Tadeusza Dziuby, iż p. dr A. Duda był konsultowany w Poznaniu nt. projektu zmian w Kodeksie Karnym.*
Pan dr A. Duda w czasie pełnienia swego mandatu poselskiego w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości był wyznaczony koordynatorem zmian w ustawach kodeksowych, tzn. osobą, która analizowała przedstawione projekty ustaw zarówno wewnątrzpartyjne, jak i wniesionych pod obrady Sejmu RP przez inne partie, a dotyczące zmian w kodeksach. Osadzenie p. dra A. Dudy w tej roli było po części związane z jego wcześniejszym doświadczeniem w pracy legislacyjnej jako wiceminister w Ministerstwie Sprawiedliwości, jak i tym, iż był on jednym z potencjalnych kandydatów na stanowisko Ministra Sprawiedliwości, które miało być obsadzone przez Prawo i Sprawiedliwość po przejęciu władzy jesienią 2015 r.. M. in. dlatego też, przez cały okres pełnienia przez siebie mandatu poselskiego (do 27.05.2014r.) był członkiem sejmowej Komisji Ustawodawczej. Konsultowanie przez dr A. Dudę projektów legislacyjnych, było jednym z jego zadań poselskich, nałożonych na niego przez klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości.
Dlatego też, projekt zmian w Kodeksie Karnym, którego ja, jako prawnik poznańskiego Prawa i Sprawiedliwości, byłem autorem, a którym politycznie zajmował się p. poseł dr Tadeusz Dziuba był konsultowany z p. dr A. Dudą. Jest to skomplikowany, wieledziesięciostronnicowy projekt zmian w przepisach Kodeksu Karnego. Sam osobiście odbyłem w Poznaniu spotkanie z dr A. Dudą, podczas którego omawialiśmy treść zmian. Ponadto, p. poseł dr Tadeusz Dziuba wielokrotnie informował mnie, iż rozmawiał z p. dr A. Dudą nt. tego projektu zmian w Kodeksie Karnym. Ostatecznie, p. dr A. Duda podjął decyzję, iż proponowane zmiany w Kodeksie Karnym nie będą wnoszone pod obrady Sejmu w tej kadencji, co, jak sam wskazywał, było umotywowane tym, iż Platforma Obywatelska przyjęła strategię legislacyjną odrzucania na forum Sejmu projektów Prawa i Sprawiedliwości, po czym, kopiowania z nich wielu wartościowych pomysłów, i przedstawiania jako swoich; projektowane zmiany miały być wnoszone pod obrady w nowej kadencji - gdy Prawo i Sprawiedliwość przejmie władzę jesienią 2015 r..
By nie być gołosłownym poniżej przedstawiam drobny wycinek projektowanych zmian Kodeksie karnym. Projekt ten powstał przed tym, jak rząd PO-PSL ogłosił pracę na gruntowymi zmianami w części ogólnej Kodeksu Karnego, zakończonymi uchwaloną w dniu 20.02.2015r. ustawą z dnia 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r. poz. 396). Tak więc, pierwotne brzmienie przepisów nie uwzględnia zmian wynikających z ustawy z 20.02.2015r..  - czytamy w oświadczeniu radnego PiS Marka Boruczkowskiego, którego treść opublikował jako pierwszy portal wpolityce.pl.


Podsumowując fakty, należy podkreślić, że Andrzej Duda w czasie pełnienia swego mandatu poselskiego w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości wyznaczony był jako koordynator zmian w ustawach kodeksowych. Do jego zadań należała analiza przedstawionych projektów ustaw zarówno wewnątrzpartyjnych, jak i tych, wniesionych pod obrady Sejmu RP przez inne partie, a dotyczące zmian w kodeksach.

Ponadto Andrzej Duda przez cały okres pełnienia przez siebie mandatu poselskiego był członkiem był członkiem sejmowej Komisji Ustawodawczej. Oznacza to, że konsultowanie przez niego projektów legislacyjnych, należało do jego obowiązków poselskich.
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Wyjaśniamy sposób manipulacji zastosowanej przez autorów tekstu z Newsweeka.

1.) Artykuł 43 ust. 1 Ustawy pozwala na zwrot WSZELKICH podróży posła na Sejm. Z 11 tysięcy „Newsweeka” robi się więc 1,8 tys. Jest to manipulacja liczbami – 90% ich oskarżenia odrzuca się jednym zdaniem!

2.) Jeżeli z kolei chodzi o hotele, to PAD wykładał w Nowym Tomyślu, a spał w Poznaniu, 69 km od miejsca wykładów. To karygodne, że dziennikarz śledczy w ogóle nie zadaje sobie trudu, żeby zadać sobie pytanie czy może jednak poseł miał w Poznaniu spotkanie, albo cokolwiek związanego z funkcją. Tylko niech nie mówią, że w N. Tomyślu nie ma hoteli, bo na Bookings.com są. Jeżeli jeździł ponad godzinę do Poznania, to widocznie miał tam coś do roboty! Dwóch uczestników tych spotkań twierdzi, że konsultował z nimi zmiany w PiS-owskim projekcie Kodeksu karnego.

3.) Zwrócono PAD za 6 noclegów, a w trzy lata bywał w Nowym Tomyślu zapewne kilkadziesiąt razy. To świadczy o jego uczciwości – jak miał spotkania związane z mandatem, to pobierał diety (i wybierał tańsze hotele – ciekawe czy Lis nocuje za 150 PLN), a jak nie to nie! Autorzy w ogóle nie zadali sobie pytania: skoro taki kombinator to dlaczego nie kazał sobie zwrócić za wszystkie wyjazdy?

4.) Poseł nie ma obowiązku się tłumaczyć z kim się spotykał. Może się spotykać z rozmówcami gdzie chce, nie tylko w swoim okręgu.

5.) Artykuły są nierzetelne i obrażają dziennikarstwo śledcze, które powinno zachowywać najwyższe standardy, bo działać powinno w interesie publicznym.

Zupełnie nie rozumiem czemu ktoś wreszcie nie wezwie tego obrzydliwego typa na "udeptaną ziemię". Toż ten lis ksywa PINDA czytaj parszywa imitacja niezależnego dziennikarskiego autorytetu już przebija nawet plugawego palikota czy zwykłego chama niesiołowskiego.
Gołym okiem widać, że cała hieniarnia czyli mendia mętnego nurtu i ich mocodawcy chcą za wszelką cenę podważyć autorytet Pana Prezydenta i wspierających Go środowisk.
Smród jaki mają "elyty" przy hm... plecach jest już nie do zniesienia dla większości Polaków zatem trzeba stale wyciągać jakieś pseudo dowody na pseudo sprawy.
Jakoś pinda nie krzyczał w sprawie afery taśmowej czy wydatków rezydenta komoruskiego, hieny gronkowca itd. ciekawe dlaczego???? iczywiście to pytanie z rzędu retorycznych.

To temat zastepczy. Ta zadyma miala przykryc przewaly PO. Ciech i PKP Energetyka sprzedane. KGHM zagrożony wrogim przejęciem. Dług rośnie w tempie ćwierć miliarda złotych dziennie...
Glosmy to wszedzie, niech TA informacja przebije sie przez wtgodna informacje o PAD dla PO. Niewygodne ma byc przykryte.

SPOTKAJMY się w lisiej norze, nie liczmy na sądy

No jeśli soę nie pokrywają, to chyba pokrywają się w rozliczeniach R. Sikorskiego !!!

brzydze sie takimi antypolskimi typami jak lis fałszywiec.dzisaj mowiono w tvp info ,ze lis pobiera 120000pln z naszych podatkowych pieniedzy za program w tv2 to zlodziej jeden tak okradac spoleczestwo typ jeden beszczelny jak tak mozna !!! widac mozna bo on tylko ma paszport polski ale nie jest polakiem dlatego tak nas okrada i tak pluje jadem na polske i polakow

LISek to szmata to już wie większość kraju

Ale co to szkodzi zakłamanemu Lisowi opluć prezydenta? Zarówno ten śmieć jak i ta niemiecka gadzinówka Newsweek powinni być pozwani do sądu o zniesławienie tylko przy naszym wymiarze NIEsprawiedliwości różnie to bywa bo mogą również "jeszcze rozgrzani sędziowie" uznać,że koń ma osiem nóg a nie cztery.

N to Lis znów sobie strzelił w esbecką kitę.

Lis to oczywiście robi świadomie z pełną premedytacją wykorzystuje media do brutalnej walki politycznej.Lis to polityk parti władzy który nie ma nic wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem. Nie widziałem jego aktywności gdy chodziło o sprawy Bula lub dyktatury Tfuska. Mam nadzieje że Polska poradzi sobie z takimi szkodnikami którzy powinni zostać odsunięci od mediów żeby ich zakłamany bełkot pełen pomówień i półprawd nie był już słyszalny

Nie tak dawno czytałam w prasie,że rekordzistką jest posłanka PSL-U, która na pseudo slużbowe wycieczki wydała najwięcej kasy.

Podobno Bździsław Budka wezwał Prezydenta do stawienia się celem złożenia wyjaśnień.

No co Lisku umoczyłeś kitkę, znowu będziesz przepraszał. Tym razem rudy łeb ma się zniżyć do kolan Pana prezydenta!

Można sprawdzać ale i tak dezinformacja poszła. Oto typowy przykład dla czego nierzetelność prasy w Polsce powinna być tępiona a Pan Lis powinien już dawno siedzieć ... na bezrobotnym ... żeby tylko.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl