Po porażce w pierwszej turze Komorowski nagle ogłosił chęć organizacji referendum ws. JOW-ów, a tak nagła zmiana został wykpiona przez Polaków. Sądziliśmy więc, że podobnych numerów już nie będzie stosował. A tymczasem...
Na twitterze pojawiła się informacja:

Sprawdziliśmy - i rzeczywiście w miejscach, gdzie do niedawna były informacje o inicjatywie Komorowskiego, pojawia się komunikat, że takie strony nie ma. Czyżby prezydent jeszcze urzędujący obraził się na wyborców, którzy pokazali mu drogę do wyjścia z Pałacu Prezydenckiego? Na to wygląda, choć byłoby to bardzo małostkowe.

Poza tym to nie jedyna wiadomość potwierdzająca, że Bronisław Komorowski faulował na koniec kampanii ogłaszając projekt ustawy dotyczący 40-letniego stażu pracy, a teraz nie podejmuje nawet próby realizacji własnego pomysłu.
"Do tej pory nie wpłynął do konsultacji zapowiadany przez ustępującego Prezydenta Bronisława Komorowskiego projekt ustawy dotyczący wprowadzenia kryterium 40 lat stażu pracy, uprawniającego do emerytury. Zgodnie z deklaracją Kancelarii Prezydenta projekt został wysłany w piątek 23 maja o godz. 18.00" – informuje NSZZ „Solidarność”. Z kolei mec. Michał Kozicki, szef kancelarii Związku dodał: "Nasz system kancelaryjny do chwili obecnej (godz. 10.00) nie zarejestrował wpływu takiego pisma, ani w formie elektronicznej, ani tradycyjnej".
Sytuację dosadnie skomentował Piotr Duda, szef "Solidarności", który uznał, że mamy do czynienia „żenującym spektaklem, który nie tylko dyskwalifikuje Bronisława Komorowskiego, ale co gorsze, podważa powagę sprawowanego przez niego urzędu Prezydenta RP”.