O absurdalnym sposobie obliczania składek ZUS dla małych firm pisze zus.pox.pl. Składka zdrowotna dla osoby prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą jest równa 75 proc. przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.
Warto jednak nadmienić, że to przeciętne wynagrodzenie, które GUS wylicza biorąc pod uwagę dane przedstawione przez podmioty zatrudniające więcej niż 9 osób. Tak więc dane z małych firm, które zatrudniają do 9 osób nie są w ogóle brane pod uwagę! I w ten właśnie sposób ustalono, że średnia pensja przyjęta do naliczania składki zdrowotnej wynosi 4139,42 zł.
GUS nie posiada danych dotyczących małych firm? Posiada, lecz publikowane są ze sporym opóźnieniem. Dostępne są informacje na temat z roku 2013.
W tabeli poniżej porównane zostały średnie wynagrodzenie w dużych firmach (powyżej 9 zatrudnianych pracowników) i małych (poniżej 9 pracowników).

(fot. print screen zus.pox.pl)
Już na pierwszy rzut oka widać różnicę w wynagrodzeniach. Średnia płaca w dużych przedsiębiorstwach wyniosła w 2013 roku 4005,97 zł i była aż o 86 proc. wyższa niż w małych firmach.
GUS publikuje te dane, ZUS nimi dysponuje, ale robi po swojemu. Składki ZUS dla małych firm są liczone na podstawie kwot z dużych przedsiębiorstw, które – jak widzimy – nie mają ze sobą nic wspólnego.
W związku z powyższym małe firmy opłacają składkę zdrowotną w kwocie 279,41 zł, podczas gdyby wziąć pod uwagę realne dane byłoby to 145,50 zł – niemal połowę mniej.
„Jednocześnie, warto zwrócić uwagę na fakt, iż w przypadku firm dużych, wyższy jest nie tylko bezwzględny poziom wynagrodzeń. Wyższe jest również tempo wzrostu tych wynagrodzeń. O ile wynagrodzenia w firmach dużych w 2013 roku wzrosły o 3,3%względem roku 2012 (i o tyle też wzrosła składka zdrowotna), to już w firmach małych wynagrodzenia te wzrosły w ciągu roku jedynie o 1,5%” - czytamy na zus.pox.pl.
Ale dla ZUS-u nie jest to problemem. Płace w małych przedsiębiorstwach niemal stoją w miejscu, a Zakład każdego roku składki podwyższa…
Składka zdrowotna i jej wartość to tylko początek. Pozostałe składki odprowadzane do ZUS przez małe firmy wyglądają bardzo podobnie.
Składki na ubezpieczenie społeczne (składka wypadkowa, chorobowa, rentowa, emerytalna) oraz na Fundusz Pracy są liczone trochę inaczej. Nie zmienia to jednak faktu, że również te dane są oderwane od rzeczywistości niedużych firm. Podstawą do obliczenia tych składek jest bowiem nie średnie wynagrodzenia, a prognozowane wynagrodzenie, które jest publikowane co roku przez ministerstwo pracy.
W grudniu 2013 roku przewidywane przez ministra pracy wynagrodzenie wyniosło 3746 zł. Widać więc, że jest to kwota bliska średniemu wynagrodzeniu… dla dużych przedsiębiorstw. Przyrównując tą wielkość do faktycznych zarobków w małych firmach (2155,62 zł) widać, że podstawa do wyliczania tych składek jest zawyżona o 74 proc.
„Policzmy teraz ile wynosiłyby składki ZUS w 2014 roku, gdyby podstawę ich wyliczenia stanowiło rzeczywiste średnie wynagrodzenie w małych firmach, a nie wzięte z sufitu wynagrodzenie prognozowane” – pisze zus.pox.pl i zamieszcza tabelę.

(fot. print screen zus.pox.pl)
Mały przedsiębiorca mógłby w 2014 r. płacić 589,77 zł na składki ZUS, gdyby były one wyliczane na podstawie rzeczywistych wynagrodzeń uzyskiwanych właśnie w małych firmach. Jednak rzeczywistość jest inna. Mali przedsiębiorcy zmuszeni są do płacenia miesięcznie na ten cel 1042,46 zł, a jest to niemal dwa razy więcej.
Niewielkie firmy co miesiąc przepłacają 453 zł. Jedyny powód takiego stanu rzeczy? Przyjęcie do obliczeń dla małych firm, pensji oraz prognoz dla dużych firm.
Zus.pox.pl wykazał niedorzeczność takiego ustalania wysokości składek ZUS dla małych firm. Jaką część wynagrodzenia małej firmy stanowi danina do ZUS?
„Jeśli pełne składki ZUS w 2014 roku wynosiły 1042,46 zł a średnie wynagrodzenie w małej firmie wyniosło 2155,62 zł, to oznacza to, że osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą oddaje na rzecz ZUS średnio 48% swoich zarobków” – podaje serwis.