Komorowski opowiada jak chciał zabić milicjanta. Przeciwko był Antoni Macierewicz

facebook.com/KomorowskiBronislaw/photos

Samuel Pereira

Kontakt z autorem

Książka Bronisława Komorowskiego „Zwykły polski los”, ukazać ma się w księgarniach 4 marca i jest to data, na którą jego sztab wyborczy czeka z przerażeniem. Niedawno wyszło na jaw, że chwali się w niej tym, jak w wybuchu wściekłości nasłał na opozycjonistów milicję. Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, kolejnym kompromitującym dla kandydata PO fragmentem może być relacja z szykowanego przez Komorowskiego... zamachu na milicjanta.

Komorowski w swojej książce wychodzi na nieobliczalnego, kierującego się emocjami polityka. Człowieka, który nie tylko jest w stanie wpaść na pomysł zamordowania drugiego człowieka, ale bez zażenowania opowiada o tym, przyznając, że nie zajmowało go za PRL „intelektualne zwalczanie systemu”. Na kartach swojej książki (wywiadu-rzeki udzielił swojemu koledze Janowi Skórzyńskiemu) opowiada, jak z kolegami wpadli na pomysł zabicia przypadkowego milicjanta.

Rzecz się działa w grudniu 1972 roku. – Miałem wykonać zamach, zostawić na miejscu kartkę z informacją, że to jest odwet za zamordowanie robotników podczas rewolucji grudniowej, a potem porzucić broń w wybranym grobowcu na cmentarzu ewangelickim i opłotkami uciec na Koło – relacjonuje Bronisław Komorowski. Broń od jakiegoś złodzieja kupił kolega, z kolei od realizacji zamierzenia uratowała ich matka jednego z kolegów. Komorowski nazywa ją „Aniołem Stróżem”. Jak relacjonuje polityk PO, matka kolegi znalazła rewolwer, wezwała telefonicznie męża, a ten młotkiem rozłupał broń na kawałki i utopił w gliniankach w parku Moczydło.

Co ciekawe, Bronisław Komorowski przyznaje, że już wtedy Antoni Macierewicz uznał go za nieodpowiedzialnego człowieka. – Pamiętam moje zdziwienie, gdy wcześniej, w reakcji na mój dumny meldunek o kupieniu pistoletu, Antoni, nasz Che Guevara, zerwał z nami kontakt – wspomina Komorowski.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Zakaz ekshumacji na Ukrainie powinien zostać…

Zakaz ekshumacji na Ukrainie powinien zostać…

Rosjanie zbombardowali islamskie cele

Rosjanie zbombardowali islamskie cele

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

/ pixabay.com

Przez najbliższy tydzień 50 młodych dyrygentek i dyrygentów z 24 krajów – w tym 10 Polaków – będzie rywalizować o Złotą Batutę i 25 tys. euro w rozpoczętym w piątkowy wieczór w Katowicach X Międzynarodowym Konkursie Dyrygentów im. Grzegorza Fitelberga.

W programie piątkowego koncertu inauguracyjnego w Filharmonii Śląskiej znalazły się utwory katowickich kompozytorów Henryka Mikołaja Góreckiego i Eugeniusza Knapika. Trzyetapowe przesłuchania konkursowe rozpoczną się w sobotę.

Cieszę się, że tak licznie chcieli przybyć do Polski, do Katowic, młodzi adepci sztuki dyrygenckiej. Oni są dla nas najważniejsi, to dla nich w takim wspaniałym gronie spotykamy się już po raz dziesiąty

 - powiedział podczas inauguracji konkursu dyrektor katowickiej Filharmonii Śląskiej im. Henryka Mikołaja Góreckiego, członek konkursowego jury Mirosław Jacek Błaszczyk.

Przesłanie do uczestników i organizatorów konkursu skierował prezydent Andrzej Duda, który objął konkurs swoim honorowym patronatem.

Uważam za bardzo cenne, że dzięki wysiłkom wielu osób, które w ciągu minionych już blisko 40 lat angażowały się w organizację imprezy, konkurs zdobył wielkie uznanie w międzynarodowym środowisku muzycznym. Chciałbym podziękować państwu za dbałość o jego profesjonalny przebieg i za troskę o wysoki poziom artystyczny

 - napisał prezydent.

Także premier Beata Szydło w liście skierowanym do uczestników i organizatorów konkursu oceniła, że "katowicki konkurs zapisał się na muzycznej mapie Europy i świata jako jedno z najbardziej prestiżowych i znaczących artystycznie polskich osiągnięć". List szefowej rządu odczytał podczas inauguracji konkursu wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Inicjatorom i organizatorom konkursu przekazuję wyrazy uznania i dziękuję za realizację przedsięwzięcia, które przyciąga tu melomanów z całego świata, promując Polskę i naszą narodową kulturę. Uczestnikom życzę powodzenia i - by przywołać słowa patrona rywalizacji, Grzegorza Fitelberga - atmosfery entuzjazmu, która pozwoli zaprezentować państwa wrażliwość i umiejętności warsztatowe. Jestem przekonana, że jubileuszowy, dziesiąty międzynarodowy konkurs dyrygentów przyniesie niezapomniane wrażenia; że ofiaruje nam muzykę, która zdolna jest nas zachwycić i poruszyć

- napisała premier.

Katowicki konkurs dla dyrygentów i dyrygentek, którzy nie ukończyli 35 lat, należy do najważniejszych polskich konkursów muzycznych, a jednocześnie zaliczany jest do wiodących konkursów dyrygenckich na świecie m.in. ze względu na bardzo dużą liczbę kandydatów dopuszczanych do rywalizacji. Do tegorocznej edycji napłynęło 270 zgłoszeń, z których oficjalne wymogi spełniło ponad 170 z 41 krajów. Do konkursu zakwalifikowano 50 dyrygentów z 24 krajów. Do drugiego etapu przejdzie 12 osób, do trzeciego, finałowego – sześcioro.

Uczestników oceniać będzie międzynarodowe jury złożone z wybitnych i zasłużonych dyrygentów. Wśród nich są m.in. Mirosław Jacek Błaszczyk, Marek Pijarowski, Eugeniusz Knapik, Juozas Domarkas, Jorma Panula czy Michael Zilm. Finał konkursu odbędzie się 24 listopada, a koncerty laureatów - 25 i 26 listopada w Katowicach i 27 listopada w Warszawie.

Zwycięzca otrzyma Złotą Batutę i 25 tys. euro. Laureaci drugiego i trzeciego miejsce dostaną odpowiednio Srebrną i Brązową Batutę oraz 20 i 15 tys. euro. Dużą wartość dla laureatów mają też nagrody pozaregulaminowe, którymi są głównie zaproszenia do udziału w koncertach symfonicznych z najlepszymi polskimi i zagranicznymi orkiestrami. Łączna pula nagród wynosi 82 tys. euro.

Wszystkie przesłuchania konkursowe można śledzić na żywo w internecie pod adresem www.fitelbergcompetition.com/pl

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl