​Terrorysta z Donbasu chciał wjechać do Polski. Gościa partii „Zmiana” nie wpuszczono

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

W sobotę w Warszawie odbyło się I Zgromadzenie Krajowe nowej prorosyjskiej partii „Zmiana”. Jej członkowie zapowiadali, że w zjeździe weźmie również udział przedstawiciel Noworosji. Jednak donbaski terrorysta nie został wpuszczony do Polski.

W czasie sobotniego zgromadzenia „Zmiany” były poseł i rzecznik „Samoobrony” Mateusz Piskorski został wybrany na przewodniczącego partii. Po zgromadzeniu odbyła się krótka konferencja prasowa. W jej trakcie Piskorski wyraził swój żal w związku z niewpuszczeniem do Polski zaproszonych na zjazd gości – jednego z Białorusi, drugiego z Noworosji. – Z uwagi na politykę władz Rzeczpospolitej, nie dotarło do nas dwóch gości – mówił Piskorski.

Szczególnie bolał nad nieobecnością Aleksandra Kofmana, „ministra” spraw zagranicznych tzw. Donieckiej Republiki Ludowej. – Postać bardzo zasłużona. Antyfaszysta, jeden z liderów społeczności żydowskiej w Donbasie. Postać, która w moim przekonaniu jest jedną z najbardziej reprezentacyjnych z punktu widzenia tych osób, które dziś na wschodzie Ukrainy walczą z faszyzmem – zachwalał Kofmana były poseł „Samoobrony”.


fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Kilka tygodni temu pytaliśmy przedstawicieli „Zmiany”, dlaczego zapraszają do Polski gości z Noworosji. – Uważamy, że goście z Noworosji są jakby takim (…) symbolem sprzeciwu wobec ingerencji Stanów Zjednoczonych, ingerencji tych sił euroatlantyckich na naszym kontynencie – uzasadniał zaproszenie terrorystów Tomasz Jankowski z komitetu założycielskiego „Zmiany”.

Z kolei dopytywany o program partii, Jankowski nie krył, z kim jego ugrupowanie chce współpracować. Wyjaśniał, że jednym z punktów programu jest odejście od „polityki zagranicznej opartej na ideologii atlantyzmu – mówiąc wprost wysługiwania się Stanom Zjednoczonym – na rzecz kontynentalizmu, czyli współpracy z takimi podmiotami jak Unia Europejska i Federacja Rosyjska”.

Warto też dodać, że I Zgromadzenie Krajowe „Zmiany” miało się początkowo odbyć w sali należącej do OPZZ, jednak ostatecznie do tego nie doszło. Na udostępnienie pomieszczenia zgodził się za to Związek Nauczycielstwa Polskiego.
 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Sakiewicz mocno o Tusku: Mamy do czynienia ze zbrodniczym idiotą

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Mamy do czynienia (…) ze zbrodniczym idiotą, który nie chce się dowiedzieć, co i jak ustalał jego urzędnik w cztery oczy. Zginął prezydent. Donald Tusk po 10 kwietnia 2010 roku miał obowiązek zapoznać się i zapoznać też władze śledcze ze wszystkim, co tej sprawy dotyczyło - powiedział na antenie TVP Info redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz.

W programie Michała Rachonia „Minęła 20” rozmawiano o zeznaniach Donalda Tuska, który odpowiadał na pytania przed sądem w procesie byłego szefa jego kancelarii Tomasza Arabskiego. Sprawa dotyczy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku.

Nie wiem, czy głównym celem jest obrona Tomasza Arabskiego, czy głównym celem jest obrona Donalda Tuska. Tusk zeznaje, jakby sam się bronił, bo gdyby inaczej zaznawał – a to już nie chodzi o to, że Tomasz Arabski mógłby odzyskać pamięć w odpowiedzi na to, co mógłby powiedzieć o nim Donald Tusk – ale też ta sprawa bezpośrednio obciąża Donalda Tuska

- mówił Sakiewicz.

Jak podkreślił, Tomasz Arabski był wykonawcą pewnych rzeczy, jednak z Putinem rozmawiał  sam Donald Tusk, podobnie jak Donald Tusk nadzorował służby.

Zdaniem Sakiewicza istotne są pytania: kto podjął decyzję o rozdzieleniu wizyt, „na pewno bez Donalda Tuska nie byłoby to możliwe” i kto podjął decyzję o obniżeniu rangi wizyty.

Obniżenie rangi, wykazywał Sakiewicz, to nie tylko jawne upokorzenie polskiego prezydenta, ale również jednoczesne obniżenie rangi bezpieczeństwa. 

Nie było oficerów BOR-u, nie było rozpoznania SKW (…), nie reagowano na bardzo niedobre sygnały, jak np. faks z możliwym ostrzeżeniem o ataku na samolot NAT-owski kilkanaście godzin przed tragedią 

- wyliczał. 

Według Tomasza Sakiewicza istotny etap tej tragedii zaczyna się restauracji w Moskwie. 

Mówienie o tym, że go to nie interesuje, jest absolutną drwiną również z członków Platformy Obywatelskiej, którzy tam zginęli

- powiedział.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl