Pragmatyzm Orbána

Oceniając politykę Viktora Orbána wobec Moskwy, nie można zapominać o uwzględnieniu kontekstu sytuacji Węgier, które są uzależnione od jednego dostawcy gazu – Rosji.

Ci, którzy tak mocno oburzają się na rozmowy, które Orbán toczy z Putinem, powinni mieć świadomość, że węgierski premier robi to, co na jego miejscu uczyniłby każdy polityk działający na rzecz własnej ojczyzny – zabezpiecza jej interesy energetyczne. Póki Orbán nie wyrwie się z uzależnienia od Moskwy, będzie skazany na uprawianie takiej polityki. Skupianie się w takiej krytyce wyłącznie na Orbánie jest zresztą hipokryzją w sytuacji, w której w całej Europie następuje wzrost importu surowców z Rosji. Jedno trzeba tu wszakże zastrzec. Powyższe uwagi dotyczą rozmów gospodarczych. Właściwą miarą postawy węgierskiego premiera powinno być to, czy podejmuje z Kremlem rozmowy polityczne, zajmując np. stanowisko niechętne Ukrainie. Póki to nie następuje, trudno zarzucać cokolwiek Viktorowi Orbánowi. Skądinąd w tonie smutnej ironii można powiedzieć, że nie jest możliwe, by Orbán wyłamał się ze wspólnoty państw Europy Środkowej. Dlaczego? Na tę chwilę ona po prostu nie istnieje…

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Uważajmy na chińskie inwestycje

Polska Agencja Inwestycji i Handlu, za której pośrednictwem inwestorzy zagraniczni realizują swoje inwestycje nad Wisłą, poinformowała o ważnym przełomie. Na miejscu lidera pod względem wartości inwestycji realizowanych przez PAIiH po raz pierwszy w historii pojawili się Chińczycy. Za pośrednictwem agencji inwestują obecnie w Polsce 1,11 mld euro, a drudzy Niemcy 1,04 mld euro.

To symboliczne wydarzenie zwiastuje, że czeka nas coraz większa obecność inwestorów z Państwa Środka nad Wisłą. A to oprócz jednoznacznych korzyści niesie ze sobą też zagrożenia. Chińczycy nie traktują zbyt poważnie dbałości o środowisko naturalne, czego dowodem jest powietrze w chińskich miastach. Równie lekko podchodzą do praw pracowników, którzy w Państwie Środka masowo popełniają samobójstwa. Ochoczo za to tną koszty, przez co wyłożyli się już na niejednej inwestycji na świecie – chociażby na polskiej autostradzie A2. Przyjmujmy więc chińskich inwestorów z otwartymi ramionami, ale bardzo uważnie patrzmy im na ręce. To oni powinni się dostosować do naszych reguł, a nie odwrotnie.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl