UJAWNIAMY: Jarosław Kulczycki z TVP Info resortowym dzieckiem

youtube.com/print screen

plk

Kontakt z autorem

W PRL-u Bogumił Kulczycki działał w Ochotniczych Rezerwach Milicji Obywatelskiej. Jego synem jest Jarosław Kulczycki z TVP Info, który w ostatnich dniach zasłynął z bezpardonowego ataku na Łukasza Warzechę – na wizji sugerował, że dziennikarz tygodnika „wSieci” bierze pieniądze za udział w kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy.

Byłeś w ZOMO, byłeś w ORMO, dzisiaj jesteś za Platformą” – to hasło można niejednokrotnie usłyszeć podczas demonstracji. Ochotnicze Rezerwy Milicji Obywatelskiej były w PRL jedną z najbardziej znienawidzonych przez społeczeństwo organizacji. Jak ujawnił dziennikarz „Gazety Polskiej” Maciej Marosz, do ORMO należał również ojciec prezentera TVP Info Jarosława Kulczyckiego – Bogumił Kulczycki.

Młodszym czytelnikom warto przypomnieć, czym było ORMO. Utworzone w 1946 r. Ochotnicze Rezerwy Milicji Obywatelskiej brały udział w zwalczaniu podziemia niepodległościowego, kolektywizacji rolnictwa, walce z bimbrownictwem oraz przeprowadzały kontrole w zakładach pracy i na drogach. ORMO było początkowo nadzorowane przez MO, później zaś zostało ściśle przyporządkowane kierownictwu PZPR. Znaczenie organizacji wzrosło w 1968 r. Wówczas to w wydarzeniach marcowych władza użyła do spacyfikowania protestów studenckich właśnie ORMO przedstawianego przez władzę i media PRL jako tzw. aktyw robotniczy.

Bogumił Kulczycki, poza działalnością w ORMO, pracował też w przedsiębiorstwach handlu zagranicznego oraz wyjeżdżał w latach 80. na intratne kontrakty do Libii czy Pakistanu. – Pochodzę z tzw. dobrego, inteligenckiego domu, w którym byli kochający się rodzice – mama Barbara i tata Bogumił (...) Chodziłem do szkoły nr 70 przy ulicy Bruna, chociaż wszyscy z mojego osiedla poszli do „205” – opowiadał Jarosław Kulczycki w rozmowie z „Super Expressem” w 2011 r. W wywiadzie przyznał też, że należał do reżimowego harcerstwa, ZHP.

Ostatnio popis „obiektywnego dziennikarstwa” dał na wizji syn ORMO-wca – Jarosław Kulczycki. Dziennikarz publicznej telewizji zasugerował na wizji, że Łukasz Warzecha nie jest obiektywny i bierze pieniądze za pracę na rzecz kampanii wyborczej kandydata PiS na stanowisko prezydenta. Stało się to po tym, jak publicysta tygodnika „wSieci” porównał konwencję Andrzeja Dudę z wystąpieniem Bronisława Komorowskiego na niekorzyść tego drugiego. Kulczycki zapytał wtedy Warzechę: – Pan bierze pieniądze za udział w kampanii Andrzeja Dudy?

Warzecha nie krył oburzenia zachowaniem gospodarza programu. Po przerwie na materiał wprowadzający kolejny temat w studiu Łukasza Warzechy już nie było – dziennikarz „w Sieci” postanowił je opuścić.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Ważne spotkanie premier Szydło w Brukseli

Ważne spotkanie premier Szydło w Brukseli

Zamach w Egipcie: zginęły dziesiątki osób

Zamach w Egipcie: zginęły dziesiątki osób

Poważna zmiana w składkach ZUS

Poważna zmiana w składkach ZUS

Wiceminister do PO: Stoicie po stronie…

Wiceminister do PO: Stoicie po stronie…

Konferencja „Rozbite Imperium” już w…

Konferencja „Rozbite Imperium” już w…

Co znalazł Misiło pod sejmowym fotelem? Takiego ubawu z posła Nowoczesnej nie było chyba nigdy

/ twitter.com/bogdan607

Jutro o stanowisko lidera Nowoczesnej zawalczą obecny szef ugrupowania Ryszard Petru, wiceszefowa partii i szefowa klubu Katarzyna Lubnauer oraz przewodniczący struktur partii w Szczecinie poseł Piotr Misiło. Ostatni z wymienionych na dzień przed wyborami postanowił o sobie przypomnieć. I chyba udało mu się przebić w autokompromitacji dotychczas bezkonkurencyjnego w tej kategorii samego Ryszarda Petru. 

Jak się okazało, Misiło zwęszył w sali plenarnej sejmu spisek. 

Panie Marku Kuchciński, a podobno nic nie montowaliście w sejmie? No chyba, że to wina Platformy Obywatelskiej.  Na czymś takim siedzą posłowie. Ciekawe czy Marek Suski ma pstryczek-elektrycznek, którym może mobilizować posłów Prawa i Sprawiedliwości podczas głosowań 

– napisał poseł Nowoczesnej i dołączył zdjęcie, na którym widać przewody umieszczone pod oparciem jednego z poselskich foteli.

Widoczne okablowanie to oczywiście żadna tajemnica, bo choćby system do głosowania jakoś działać musi. 

Internauci byli dla Piotra Misiły bezlitośni.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl