Andrzej Duda: Uśmiecham się i robię swoje

Patryk Luboń/Gazeta Polska

Joanna Lichocka

Dziennikarka telewizyjna, publicystka, autorka filmów dokumentalnych, posłanka na Sejm, od 2016 r. członek Rady Mediów Narodowych.

Kontakt z autorem

  

Człowiekowi trudno jest przyznać się przed sobą, że popełnił błąd, wybierając Platformę. Ale dzisiaj sprawy zabrnęły tak daleko, że część ludzi już nie daje rady zamykać oczu – mówią po prostu: „nigdy więcej”. I zaczynają przychodzić na spotkania ze mną. Chcą nowej szansy i nadziei – zaznacza Andrzej Duda w rozmowie z Joanną Lichocką dla „Gazety Polskiej”.

Pierwsze zderzenie z PO i z prezydentem Bronisławem Komorowskim jest już za Panem?
Ten atak prezydenta i premier Kopacz na mnie pokazuje, że jestem przez nich postrzegany jako główny kontrkandydat Bronisława Komorowskiego. Przecież nie atakowaliby mnie, gdyby byli pewni zwycięstwa. Sądzę, że właśnie dlatego przekręcali moją wypowiedź, a pani premier dopuściła się wręcz kłamstwa. Mieliśmy klasyczny pokaz manipulacji, to, jakimi metodami posługują się politycy PO i jak się zachowują w tej sprawie niektórzy dziennikarze, przypomina metody stosowane wobec Jarosława Kaczyńskiego, a wcześniej wobec prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Próbka przemysłu pogardy. Teraz już Pan wie, że cokolwiek Pan powie, może być interpretowane na opak.
To nawet nie była interpretacja! Po prostu włożono w moje usta słowa, których nie wypowiedziałem.

I twardo, mimo sprostowań Pana i sztabu, mimo zapowiedzi podania Ewy Kopacz za jej słowa do sądu, mainstream utrzymuje wersję, że rozważa Pan wysłanie wojsk na Ukrainę. To w zasadzie pokazówka – dowodzą, że nie ma Pan szans na dotarcie z własnym przekazem do Polaków.
PO bardzo by chciała, żeby tak właśnie było, ale jest wiele sposobów na dotarcie do ludzi, można tę propagandę omijać. Natomiast sądzę, że wielu Polaków w trakcie nagłaśniania tej manipulacji i wzniecanego wokół niej szumu medialnego dostrzegło istotę rzeczy – że to, co mówiłem, zostało przekręcone. Było jednak dużo takich mediów i takich audycji, gdzie moje słowa były przedstawione w sposób prawdziwy i jeśli ktoś nie skupiał się na jednym czy dwóch mediach, tylko oglądał różne stacje i zaglądał na różne portale informacyjne, mógł przekonać się, na czym polegała manipulacja. Niewykluczone, że to była dla wielu ludzi także ważna lekcja, jak próbuje się wprowadzać ich w błąd. Z jednej strony przemilcza się wpadki prezydenta, z drugiej przekręca moje wypowiedzi.

Na tym polega przewaga medialna władzy.
Dzisiaj w Polsce żyjemy w takiej rzeczywistości, że Bronisław Komorowski może powiedzieć wszystko. Niedawno mówił o „zapładnianiu mieszczuchów”. Proszę sobie wyobrazić, co by było, gdyby Jarosław Kaczyński wypowiedział takie słowa. Czy pani sobie wyobraża, co by było, gdybym to ja nazwał kobiecą załogę duńskiego okrętu wojennego „kaszalotami”, jak to zrobił kiedyś prezydent Komorowski? Pani sobie wyobraża, co by było, gdyby powiedział, że sposobem „na głowę” dla tych, którzy przekręcają moją wypowiedź, jest lewatywa? Mamy do czynienia z bezpartyjnym blokiem wspierania Bronisława Komorowskiego. Wspierania już zupełnie na siłę. Ale to oznacza, że władza mocno się przestraszyła, że może przegrać wybory, i to podwójnie – prezydenckie i parlamentarne.

Dr Barbara Fedyszak-Radziejowska mówiła w telewizji Republika, że nawet nie chodziło o to, jak przekręcono Pana słowa, by Pana zaatakować. Chodziło o wdrukowanie ludziom do głowy tej samej tezy propagandowej PO co zwykle – PiS dąży do wojny, PO do pokoju.
Platforma często używa straszaka tego typu, to wkładanie ludziom do głów przekazu, który jest nieprawdziwy. Odbywa się dzięki stosowaniu metody – kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Te metody są przez nich stosowane w zasadzie od samego początku. Powtarzane kłamstwa mają utrwalić przekaz.

Zatrzymajmy się na chwilę nad tym wątkiem z wysłaniem wojsk na Ukrainę. Powiedział Pan, że należałoby rozważyć taką możliwość tylko wtedy, gdyby taką decyzję podjęło NATO.
Powiem krótko, żeby potem znowu nie przekręcano moich słów – nie ma możliwości, żeby Polska zbrojnie zaangażowała się w konflikt na Ukrainie. Koniec. Kropka.

Gdyby NATO podjęło decyzję o militarnej pomocy Ukrainie, to chyba wiadomo, że i nasi żołnierze uczestniczyliby w akcji?
Ostatni szczyt NATO w Newport pokazał, że Sojusz nie zamierza angażować się militarnie na Ukrainie. Cały czas powinny być podejmowane próby rozwiązania konfliktu metodami dyplomatycznymi i zdecydowany nacisk sankcjami na Rosję. Można tylko ubolewać, że rząd Polski i prezydent Komorowski nie siedzą dziś przy stole negocjacyjnym. Bo o ile militarne zaangażowanie nie jest w polskim interesie, o tyle obecność w gremiach, gdzie podejmowane są ważne decyzje, świadczy o prestiżu państwa.

Ewa Kopacz mówi o Panu „przyszły prezydent”. Że to niedobrze, kiedy przyszły prezydent mówi tak jak Pan.
Taka wypowiedź może wskazywać, że pani premier nie wierzy w zwycięstwo Komorowskiego i ta myśl podświadomie wymsknęła się jej na konferencji. Uśmiecham się i robię swoje.

Całą rozmowę z Andrzejem Dudą, kandydatem PiS na prezydenta RP, znajdziecie w ostatnim numerze tygodnika „Gazeta Polska”.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Praktyki i staże szansą na lepszy zawodowy start

  

Wakacje to czas przeznaczony na odpoczynek, jednak nie dla wszystkich. Wielu studentów głodnych wiedzy szuka jej również w okresie przerwy akademickiej i wykorzystuje na udział w programach stażowych i praktykach letnich. Są również tacy, którzy w trakcie rozpoczynającego się lada moment roku akademickiego będą kontynuować swoją przygodę z biznesem, uczestnicząc w różnorodnych programach proponowanych przez firmy z różnych branż. 

Obecny rynek pracy zmusza kandydatów do większej aktywności i zaangażowania. By być bardziej skutecznym w poszukiwaniu zatrudnienia, już na progu drogi zawodowej warto pomyśleć o tym, jak stać się bardziej atrakcyjnym dla pracodawców już na etapie przeglądania przez nich CV. Niezależnie od stanowiska, niezwykle istotne jest zawodowe doświadczenie. Warto zdobywać je jeszcze na etapie edukacji, poprzez praktyki i staże. Oprócz tych obowiązkowych, odbywanych w toku studiów, warto również postarać się o praktyki i staże dodatkowe, które można zrealizować we własnym zakresie.

– Praktykę warto traktować jak swoją pierwszą pracę – tłumaczy Magdalena Krysta, ekspert rynku pracy z agencji zatrudnienia Manpower. – To okazja nie tylko na zdobycie cennego doświadczenia, lecz także niejednokrotnie możliwość uzyskania stałego zatrudnienia. Po odbyciu praktyk kandydaci często otrzymują propozycję pracy i decydują się nawet zmienić tryb studiów na zaoczny, wiedząc, jak cenne jest doświadczenie zawodowe na dzisiejszym rynku pracy. Ta forma zatrudnienia daje możliwość na zaistnienie w danej firmie, pozyskanie kluczowych kompetencji i oswojenie się ze środowiskiem pracy – zauważa ekspert. – To również możliwość skonfrontowania wyobrażeń o pracy na danym stanowisku oraz sprawdzenia wiedzy teoretycznej nabytej na studiach z rzeczywistością, dzięki czemu można uniknąć błędnych decyzji zawodowych w przyszłości lub utwierdzić się w przekonaniu, że wybrana przez nas ścieżka kariery jest słuszna.

Często po odbyciu praktyk czy stażu studenci włączani są do bazy potencjalnych kandydatów do pracy w danej firmie i brani pod uwagę podczas rekrutacji na nowe stanowiska. Tak dzieje się m.in. w Grupie Maspex, która zaprasza do współpracy najlepszych praktykantów z Programu Letnich Praktyk. 

Firmowy ambasador na uczelni

Studenci mogą zdobywać doświadczenie zawodowe w ramach wdrażanych przez firmy programów realizowanych nie tylko w wakacje, ale także przez cały rok. Wśród nich są specjalne programy ambasadorskie, adresowane do studentów aktywnie działających w stowarzyszeniach lub organizacjach akademickich. Jako ambasador student staje się łącznikiem między firmą a swoją uczelnią, kołami naukowymi i innymi organizacjami z akademickiego kręgu. Grupa Maspex, realizująca m.in. Program Ambasadorski, uważa, że tacy reprezentanci środowiska studenckiego wiedzą najlepiej, czego oczekują obecni studenci od przyszłych pracodawców, a to wiedza bardzo przydatna. Jednocześnie student–ambasador ma okazję poznać firmę od środka. Wyposażony w taką wiedzę jest odpowiedzialny za kreowanie wizerunku firmy wśród innych studentów. Wspólnie z firmą planuje, organizuje i promuje wydarzenia, które kierowane są do uczelni wyższych.

Program ambasadorski wdraża również katowicka firma JCommerce. Jest on skierowany do studentów pierwszych lat kierunków związanych z nowymi technologiami ze śląskich uczelni. Zadaniem ambasadora jest prowadzenie komunikacji między nowoczesną firmą IT a uczelnią. Firmie zależy na tym, aby ambasador utożsamiał się z nią, dlatego studenci są zapraszani nie tylko do katowickiej siedziby firmy, ale także na firmowe spotkania integracyjne. 

Udział w programach ambasadorskich pozwala studentom rozwinąć kompetencje potrzebne obecnie na rynku pracy, takie jak planowanie i dobra organizacja, praca zespołowa, umiejętności komunikacyjne.

Praktyka czyni mistrza zatrudnienia

Wadowicki Maspex organizuje również warsztaty na uczelniach, czyli Akademię Umiejętności. Są to cykle spotkań, które stają się okazją do sprawdzenia swojej wiedzy i skonfrontowania jej z praktyką. W każdej edycji Akademii odbywa się kilka szkoleń przygotowanych specjalnie dla studentów przez pracowników firmy. Jedno szkolenie to dla uczestnika możliwość spróbowania swoich sił w konkretnej dziedzinie. Do wyboru są trzy obszary tematyczne realizowane w trakcie całego roku akademickiego. Maspex obecny jest m.in. na Uniwersytecie Jagiellońskim, Akademii Górniczo-Hutniczej i Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. 

Lider branży spożywczej w Polsce proponuje studentom także udział w tzw. „Spotkaniach z biznesem”, organizowanych na uczelniach wyższych. Mają one różną formę – prezentacji, wykładów czy paneli dyskusyjnych i są prowadzone przez pracowników firmy Maspex, którzy w ich trakcie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem oraz mierzą się z pytaniami studentów.

Firmowe poligony dla przyszłych inżynierów

Akademia Inżyniera Maspex to kolejny program skierowany do studentów chcących połączyć teorię z praktyką biznesu. Przyszli inżynierowie mają okazję bezpośredniego spotkania z wykorzystywanymi przez firmę technologiami. W ramach Akademii studenci mają możliwość pracowania w zakładach m.in. w Lublinie, Tychach czy Tymbarku oraz kilku innych lokalizacjach w Polsce. Podobny program nauki poprzez praktykę w zakładach wdraża Corning Optical Communications, dostawca rozwiązań optycznych dla przemysłu telekomunikacyjnego. Od wielu lat firma angażuje się w kształcenie młodych inżynierów poprzez m.in: wykłady prowadzone przez pracowników firmy, możliwość pisania prac dyplomowych we współpracy z przedsiębiorstwem czy odbywania staży. Dzięki wsparciu firmy powstało na Politechnice Łódzkiej Laboratorium Technik Światłowodowych. 

Z myślą o absolwentach szkół średnich technicznych, studentach ostatnich lat studiów oraz absolwentach szkół wyższych w PKN Orlen przygotowano program płatnych staży w strukturach Grupy Kapitałowej ORLEN. Uczestnicy rozpoczynają je w drugiej połowie roku i pod okiem ekspertów przygotowują się do wykonywania zadań w wybranej specjalności zawodowej. Staż trwa sześć miesięcy, odbywa się w Płocku lub Warszawie, a jego najlepsi uczestnicy mają szansę na zatrudnienie.

Jak widać, możliwości zdobywania pierwszych doświadczeń zawodowych jeszcze podczas studiów jest wiele. Warto z nich skorzystać, bo nabyta wiedza i umiejętności na pewno zaprocentują po ich zakończeniu.


Artykuł przygotowany pod patronatem Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”.
 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl