Niemcy wspierają swoje kopalnie miliardami euro. Rząd Kopacz nasze chce zamykać

flickr.com/Maik Meid/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Kiedy rząd Ewy Kopacz chce zamykać polskie kopalnie, Niemcy subwencjonują wydobycie węgla kwotą sięgającą prawie 1,6 miliarda euro. I choć w Niemczech w roku 2013 największy udział w produkcji krajowej energii miała ropa naftowa, to tuż za nią znalazł się węgiel kamienny i brunatny. Dopiero na kolejnym miejscu był gaz ziemny i tzw. odnawialne źródła.

Udział węgla w światowej produkcji energii nadal przekracza 40 proc. W Niemczech udział ten jest trochę mniejszy, ale węgiel nadal stanowi tam jedno z podstawowych źródeł pozyskiwania energii. Ponad 25 proc. wytwarzanej obecnie energii elektrycznej w tym kraju pochodzi właśnie z elektrowni węglowych.

Od kilku lat następuje co prawda stopniowe obniżanie rocznych subwencji na niemieckie kopalnie, ale nadal są one w dużej mierze utrzymywane przez państwo. W roku 2013 kopalnie węgla kamiennego kosztowały rząd 1,111 miliarda euro, w roku następnym już 1,172 miliarda. Przez ostatnią dekadę niemieckie kopalnie węgla kamiennego otrzymywały od państwa rocznie po około 1,5 miliarda euro. Natomiast w latach 1995-2004 do niemieckich kopalni dopłacono 35 miliardów euro.

Zgodnie z rządowym planem subwencje mają co prawda zniknąć od roku 2019, jednak patrząc na niemieckie niemalejące zapotrzebowanie na ten surowiec – i na nowe plany budowy nowych elektrowni opartych na węglu – wydaje się to mało prawdopodobne. Warto też przypomnieć słowa federalnego ministra gospodarki Sigmara Gabriela, który podczas grudniowego spotkania ze związkowcami z branży górniczej stwierdził jasno, że „Niemcy nadal potrzebują węgla”. Gabriel stanął w obronie węgla kamiennego i brunatnego stwierdzając, że w kwestii wykorzystywania tego surowca w produkcji energii sprawa jest ciągle otwarta. Również wielu ekspertów jest zdania, że zamykanie wszystkich kopalni węgla kamiennego w Niemczech do końca 2018 roku – bo takie są plany rządu – byłoby błędem.

W 2007 roku Unia Europejska wydała rozporządzenie, aby subwencje państwowe dla kopalni węgla kamiennego w całej Unii były wypłacane tylko do 2014 roku i tylko dla tych kopalni, które do tego okresu zdecydują się na całkowicie zakończenie wydobycie. Angela Merkel wówczas skrytykowała propozycję Komisji Europejskiej i przy zadowoleniu niemieckich związków zawodowych wywalczyła dla swoich górników kilka dodatkowych lat spokoju. Niemieckie władze zdają sobie sprawę, że zamykanie kopalń to masowa utrata miejsc pracy, bowiem zakłady te zatrudniają na swoich terenach dziesiątki tysięcy pracowników w wielu branżach. Jedno miejsce w przemyśle ciężkim generuje cztery miejsca pracy, więc jedna kopalnia zatrudniająca średnio pięć tys. ludzi to 20 tys. miejsc pracy w innych sektorach.

Subwencje szerokim strumieniem płyną nie tylko do niemieckich kopalni, rząd dopłaca także do innych branż. W 2014 roku z kasy państwowej poszło m.in. 350 milionów euro dla firm energetycznych na kompensację wzrostu cen produkcji energii, 60 milionów dla firm żeglugowych, 443 miliony euro na pomoc niemieckiej energetyki odnawialnej (wiatraki, energia wykorzystująca promienie słoneczne), 300 milionów euro dla firm w formie premii za oddawanie wybudowanych nowych mieszkań itd…
 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Japonia reaguje na deklarację Korei Płn.

/ flickr.com/ Nicolas Raymond/creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Deklaracja władz KRLD o wstrzymaniu testów jądrowych i rakietowych nie jest zadowalająca, gdyż nie obejmuje pocisków średniego i krótkiego zasięgu - powiedział przebywający w Waszyngtonie minister obrony Japonii Itsunori Onodera.

"Nie możemy być zadowoleni" - stwierdził wczoraj wieczorem czasu lokalnego Onodera, podkreślając, że Korea Północna zadeklarowała wstrzymanie prób jądrowych i testów międzykontynentalnych rakiet balistycznych, nie wspominając nic o rakietach krótkiego i średniego zasięgu.

Zapewnił, że Japonia nie zrezygnuje z polityki wywierania maksymalnej presji na KRLD, by władze w Pjongjangu całkowicie zrezygnowały z broni masowego rażenia, broni nuklearnej i pocisków rakietowych.

Od 21. kwietnia Korea Północna zaprzestaje prób jądrowych i startów międzykontynentalnych rakiet balistycznych

- ogłosiły w dziś rano czasu lokalnego władze KRLD za pośrednictwem agencji KCNA.

Decyzję władz w Pjongjangu z zadowoleniem przyjęły USA i Korea Południowa. To "wielki postęp" i "bardzo dobra wiadomość dla świata i samej Korei Północnej" - napisał na Twitterze prezydent Donald Trump.

To znaczący postęp w denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego - ocenił decyzję władz w Pjongjangu rzecznik prezydenta Korei Południowej.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl