Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Islamska destabilizacja Europy służy Kremlowi. Były doradca Putina ostrzegał w "GP"

Po ataku terrorystycznym na redakcję lewicowego pisma "Charlie Hebdo" trwa eskalacja napięcia we Francji.

Autor: ,

Po ataku terrorystycznym na redakcję lewicowego pisma "Charlie Hebdo" trwa eskalacja napięcia we Francji. Pod koniec listopada zeszłego roku dr Andriej Iłłarionow, były doradca Władimira Putina, ostrzegał na łamach "Gazety Polskiej": - Na początku 2015 r. rozpocznie się kolejna islamska wiosna. Tylko tym razem nie w krajach arabskich, lecz w Europie. Jej celem będzie polityczny paraliż kontynentu. Do tego stopnia, by Europa nie była w stanie przyjść z pomocą zaatakowanym krajom w przestrzeni postsowieckiej – mówił w rozmowie z Olgą Alehno.

Morderstwa w Paryżu dokonali dwaj mężczyźni którzy zabijając, krzyczeli "Allah Akbar". Prawdopodobnie przeszli wojskowe przeszkolenie w Jemenie. Szefowa Frontu Narodowego Marine Le Pen obwiniła "radykalny islam" i jego propagatorów za zamach w Paryżu.

Front Narodowy otrzymał ok. 40 mln euro pożyczki od Pierwszego Czesko-Rosyjskiego Banku, instytucji należącej do oligarchy bliskiego Kremlowi. - To jest ten element „Putinternu” i V kolumna Rosji w Europie wspierająca Putina z pobudek ideologicznych, ale i politycznych. Marine Le Pen nie jest niestety wyjątkiem. Sztandarowy przykład to oczywiście Gerhard Schröder, ale jest wielu innych i finansowanie tych ludzi przez Rosję się zwiększa. Front IV wojny światowej nie ogranicza się do przestrzeni postsowieckiej, ale przesunął się na obszar Europy Środkowej i Zachodniej. I zarówno zielone ludziki, jak i te pieniądze jeszcze się Europejczykom dadzą we znaki. Nie wykluczam, że może to nastąpić jeszcze tej zimy lub wiosny przyszłego roku, i to w formie, której Europa wcale się nie spodziewa. Ponieważ wpływy Kremla nie kończą się na znanych politykach, ale są też silne w pewnych środowiskach czy ruchach politycznych, których Europa nie traktuje z należytą uwagą. To się zmieni, kiedy na początku 2015 r. rozpocznie się kolejna islamska wiosna. Tylko tym razem nie w krajach arabskich, lecz w Europie. Celem będzie polityczny paraliż Europy. Do tego stopnia, by nie była w stanie przyjść z pomocą zaatakowanym krajom w przestrzeni postsowieckiej - mówił "Gazecie Polskiej" Iłłarionow.
 

Autor: ,

Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane