Do naszej redakcji Stanisław Kukiełka przesłał kopię listu przesłanego do Konsulatu w Nowym Jorku, w którym stanowczo odmawia on przyjęcia Krzyża Wolności i Solidarności od prezydenta Bronisława Komorowskiego, wyjaśniając powody swojej decyzji. "Pogrzeb Jaruzelskiego z wojskowymi honorami odebrałem jako osobisty policzek" - napisał m.in. Kukiełka.
Krzyż Wolności i Solidarności – to polskie państwowe odznaczenie cywilne, nadawane działaczom opozycji wobec dyktatury komunistycznej w PRL oraz zasługi w działalności na rzecz niepodległości i suwerenności Polski.
- W stanie wojennym właśnie za to zapłaciłem utratą wolności, utratą pracy, i zostałem wraz z rodziną wyrzucony z Kraju z paszportem bez prawa powrotu. W sierpniu 2013 r., czyli rok i dwa miesiące temu przesłałem do IPN w Katowicach ankietę, oraz kopie dokumentów, które mówią jak moje prawa człowieka zostały potraktowane przez obecną wolną i suwerenną Polskę. Poprosiłem Kancelarię Prezydenta o wyjaśnienie tych dokumentów. Moja prośba została zlekceważona i zignorowana – informuje Stanisław Kukiełka.
Opozycjonista po wypełnieniu ankiety odesłał ją z adnotacją „Po wyjaśnieniu Kancelarii Prezydenta na piśmie odpowiem czy przyjmuję odznaczenie”. Kukiełka zarzuca przy okazji Bronisławowi Komorowskiemu złamanie rozporządzenia z 2 lutego 2011 roku, w którym czytamy, że „warunkiem wszczęcia postępowania w tej sprawie jest uzyskanie pisemnej zgody na przedstawienie wniosku o odznaczenie”.
- Bez wyrażenia mojej pisemnej zgody został przyznany mi Krzyż Wolności i Solidarności przez obecnego prezydenta Polski, Bronisława Komorowskiego – tłumaczy zdziwiony Stanisław Kukiełka. Ponadto opozycjonista otrzymał już oficjalne zaproszenie na uroczystość wręczenia odznaczenia, która zaplanowana została na 12 listopada 2014 roku.
W związku z takim obrotem spraw Stanisław Kukiełka w liście przesłanym drogą pocztową do Konsulatu w Nowym Jorku stanowczo odmawia przyjęcia odznaczenia i prosi, aby Krzyż odesłać prezydentowi z kopią uzasadnienia:
1. Mój honor nie pozwala mi na przyjęcie czegokolwiek od osoby, która mnie ignoruje i lekceważy,
2. Mój honor nie pozwala mi na przyjęcie czegokolwiek od osoby, która oddała dochodzenie w sprawie śmierci ŚP. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki i 94 najwyższych urzędników i przedstawicieli Państwa Polskiego obcemu mocarstwu, tym samym abdykując swą suwerenność na rzecz obcych i wrogich Polskiej racji stanu interesów,
3. Mój honor nie pozwala mi na przyjęcie czegokolwiek od osoby, za której przyzwoleniem wystawione zostało na pośmiewisko na arenie międzynarodowej dobre imię i reputcja Polskich Sił Powietrznych, oraz honor i dobre imię ich dowódcy, Śp. Generała Andrzeja Błasika i pilotów rządowego Tupolewa TU-154M, którzy zginęłi nad Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku.
4. 30 maja 2014 pogrzeb Jaruzelskiego z wojskowymi honorami odebrałem jako osobisty policzek,
5. Przyjęcie odznaczenia oznaczałoby, że bez zastrzeżeń identyfikuję się z takową zakłamaną rzeczywistością polityczna w Kraju.