W 10 minucie nasz napastnik został brutalnie zaatakowany. Wejście z wyprostowaną nogą kwalifikuje się co najmniej na żółtą kartkę. Sędzia nie dość, że nie pokazał żadnej kartki, to jeszcze nie odgwizdał nawet faulu.
Zdjęcie z 10 minuty meczu Polska-Szkocja:

(fot. Tomasz Hamrat)
Zdjęcie zabandażowanej nogi Lewandowskiego krąży po internecie.

- Nawet nie chcę myśleć, co by się stało. Piszczel w tej chwili bardzo boli, mam dziurę w nodze. Zaciskałem zęby, by dograć do końca. Złamać karbonowy ochraniacz jest naprawdę dużą sztuką – powiedział „Lewy” w rozmowie z eurosport.onet.pl.