NASZ NEWS! Andrzej Duda niemal pewnym kandydatem na prezydenta Polski

Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Pomysł wewnątrzpartyjnych prawyborów przed wyborami prezydenckimi w 2015 r. nie cieszy się popularnością w Prawie i Sprawiedliwości. Prezes PiS-u Jarosław Kaczyński wolałby kandydaturę europosła Andrzeja Dudy, który dotąd nie był wymieniany w tym kontekście – tak wynika z ustaleń portalu niezalezna.pl. W tej sprawie odbyło się co najmniej jedno spotkanie w gronie najważniejszych polityków PiS-u.

- Uważam to za plotkę dziennikarską
komentuje nam europoseł Andrzej Duda informację o swojej kandydaturze. Nie zaprzecza jednak, że temat wyborów prezydenckich pojawił się na spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim.

Krótko po tym, jak publicznie wypłynął pomysł organizacji prawyborów w PiS, które miałyby wysunąć kandydata tej partii na stanowisko prezydenta Rzeczpospolitej, okazało się, że Jarosław Kaczyński o tym nie wiedział. Informację tę potwierdziliśmy w dwóch niezależnych od siebie źródłach. Jak się dowiedział portal niezalezna.pl, wtedy prezes PiS Jarosław Kaczyński zaczął poważnie rozważać pomysł, by to właśnie młody europoseł z Krakowa, Andrzej Duda stanął w kampanii prezydenckiej do walki z Bronisławem Komorowskim.

- Na chwilę obecną Duda to murowany kandydat Kaczyńskiego - usłyszeliśmy od jednego z naszych rozmówców.

W tej sprawie odbyło się przynajmniej jedno spotkanie, choć sam Andrzej Duda nie chce o tym rozmawiać. - Uważam, że mamy jeszcze czas na taką decyzję - stwierdza. - Traktuję tego typu informacje z uśmiechem, jako plotki, jako formę rozważania - dodaje.

Podkreśla, że wiążąca decyzja w tej sprawie w PiS zapadnie prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku i jak dotąd nie było "poważnej rozmowy na ten temat".
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

CBA dementuje rewelacje Radia Zet

/ youtube.com/printscreen

Sprawa rzekomego przecieku w Delegaturze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Lublinie była wnikliwie badana w ramach postępowania wyjaśniającego; formułowane w tej sprawie zarzuty są bezpodstawne - oświadczył szef Biura Ernest Bejda.

O tym, iż w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym doszło do zatuszowania przecieku dot. tajnej operacji Biura, poinformowało we wtorek, powołując się na jednego z byłych szefów CBA, Radio Zet. Według radia, "podejrzewany o przeciek funkcjonariusz miał dowiedzieć się o tajnej operacji Biura, prowadzonej wobec współpracownika jednej z posłanek PiS i ostrzec go o tym, że jest podsłuchiwany". Z informacji przytoczonych w artykule wynika ponadto, że dyrektor lubelskiej delegatury CBA, który wykrył i ujawnił przeciek, miał zostać zwolniony, zaś funkcjonariusz odpowiedzialny za domniemany przeciek - otrzymać 2,5 tys. zł podwyżki i premię.

- W związku z pojawiającymi się informacjami w sprawie rzekomego przecieku w Delegaturze CBA w Lublinie informuję, że formułowane zarzuty są bezpodstawne - napisał w oświadczeniu, odnoszącym się do tych doniesień, Bejda.

Jak zapewnił, opisana sprawa domniemanego przecieku "była wnikliwie badana w wyniku postępowania wyjaśniającego CBA, w trakcie którego przesłuchano m.in. wszystkich funkcjonariuszy Biura, mających dostęp do materiałów sprawy, z której rzekomo miało dojść do przecieku".

- Wbrew publicznie podawanym informacjom, funkcjonariusz CBA, pomawiany o dokonanie przecieku, nie prowadził tej sprawy, nie zapoznawał się z jej dokumentacją, a także nie miał żadnej wiedzy o prowadzonych działaniach - podkreślił szef Biura.

Postępowanie CBA nie dało - według niego - "podstaw do skierowania zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl