Zielone światło NATO

  

Decyzje podjęte na szczycie NATO są niewystarczające, ale idą w dobrym kierunku. Pakt powinien zareagować bardziej ofensywnie, ale tworzą go w dużym stopniu te same państwa, które nadają ton w UE. Trudno więc oczekiwać, że ci, którzy ważą każdą sankcję przeciwko Rosji, w innej organizacji będą bardziej zdecydowani w szachowaniu Kremla.

Najważniejszą decyzją NATO jest zielone światło dla wspierania Ukrainy uzbrojeniem. Otwiera to furtkę do tego, aby również te państwa, które z powodów bliskich więzów ekonomicznych z Rosją nie chcą zbytnio się wychylać, mogły zaangażować się w to pośrednio przez kraje bardziej „odważne”. Nie śmiejmy się, że „NATO-wska góra urodziła mysz”, bo osłabianie prestiżu NATO (i UE) to cel rosyjskiej propagandy. W tym kontekście od władz III RP oczekiwałbym decyzji stanowczych – trudne czasy takowych wymagają. Dziwię się, że Bronisław Komorowski wyklucza sprzedaż broni Ukrainie, bo uderza to w państwo, które stoi na drodze imperialnego pochodu Rosji bezpośrednio przed nami. Dziwię się też Tomaszowi Siemoniakowi, że nie chce powiedzieć Polakom, jakie polskie propozycje nie zostały przez NATO przyjęte (mówi, że jedna czwarta). Polska potrzebuje stanowczych przywódców.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

Bez przełomu

  

To była jedna z najlepszych kampanii wyborczych prawicy. Dobry program, zapowiadający rozwiązanie problemów, z którymi III RP nie radzi sobie od lat. Budowa i remonty dróg lokalnych, odtworzenie komunikacji w regionach, wsparcie dla właścicieli domów i mieszkań w ociepleniu budynków – to tylko kilka z punktów programu PiS.

Ogromna praca, jaką wykonali prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki, mnóstwo spotkań z Polakami w całym kraju, podczas których imponowali siłą i determinacją – także są nie do przecenienia. Mimo to na dużą frekwencję w Warszawie i innych miastach złożyli się nie tyle wyborcy pragnący w stolicy dobrej zmiany, ile zmobilizowani do obrony status quo. Jak to możliwe, by po takich rządach, po wielkim żerowaniu na stolicy różnych grup interesów i przestępczych gangów, ludzie wciąż chcieli głosować na PO? Możliwe jest to wtedy, gdy spór merytoryczny zostanie zastąpiony podziałem opartym na emocjach. Gdy obiektywny opis rzeczywistości wyparty zostanie przez kłamstwo. Niestety w kierunku osłabienia tego mechanizmu, determinującego postawy polityczne znacznej części Polaków, niewiele udało się zrobić. Wiele wskazuje na to, że POstkomuna w kluczowych miejscach się obroniła.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl