Tusk - faworyt z gazety. "Financial Times": ale jak on się dogada z przywódcami
Niekończący się serial (medialny) o szansach Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej.
Autor: gb
Dzisiaj najpierw Reuters doniósł, że Tusk jest "faworytem na kluczowe stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej przed sobotnim specjalnym szczytem UE". Informację skomentował dla niezalezna.pl wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki.
- Czy Tusk jest mocnym kandydatem? Na razie nie ma żadnego oficjalnego kandydata, a zachodni politycy się na ten temat nie wypowiadają. Mówią o tym tylko dziennikarze. Targi będą trwały do ostatniej chwili - podkreśla R. Czarnecki.
Minęło kilka godzin i znowu w TVN24 pojawił się "żółty pasek" sugerujący, że Donald Tusk może się pakować, bo wyjeżdża do Brukseli. Ale to po raz kolejny jedynie medialne spekulacje. Tym razem "Financial Times" ogłosił, że pozostało dwóch kandydatów. Wspomniany Tusk i premier Danii Helle Thorning-Schmidt. Taka informacja wprawiła w zachwyt niektóre media w Warszawie. Chociaż jest w tej beczce miodu sporo goryczy. TVN24 na stronie internetowej, cytując "FT", pisze:
"Zdaniem gazety obaj kandydaci napotykają przeszkody. Tusk nie mówi płynnie po angielsku i francusku, co sprawia, że może mieć problemy w dyskusjach z przywódcami 28 państw".
Jeszcze ciekawszą informację podało na twitterze Centrum Analityczne "Polityka Insight": "premier Tusk jest bliski przyjęcia stanowiska szefa RE. Nowym premierem miałaby zostać Ewa Kopacz lub Tomasz Siemoniak".
A wczoraj premier Tusk ogłaszał w Sejmie priorytety rządu na najbliższe lata. Za jego prezesury w KPRM.
Autor: gb
Źródło: tvn24.pl,niezalezna.pl,Financial Times