O włos od katastrofy pociągów
W pobliżu stacji w Gutowie pod Olsztynem dwa pociągi jechały na siebie jednym torem.
Autor: rz
Jak wynika z informacji podanych kontakt24.pl policja ustaliła, że maszynista jednego z pociągów zlekceważył sygnalizator. Po awaryjnym hamowaniu oba pociągi zatrzymały się w odległości zaledwie 100 metrów.
Z informacji rzecznika PKP PLK wynika, że dzięki systemom bezpieczeństwa, życie pasażerów nie było zagrożone.
- Maszynista relacji Katowice - Gdynia Główna zlekceważył czerwony sygnalizator znajdując się na torze, na którym w kierunku Olsztyna zmierzał pociąg z Elbląga – tłumaczy z kolei Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.
Autor: rz
Źródło: niezalezna.pl,kontakt24.tvn24.pl