Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Roman Polko,
05.08.2014 09:40

Oportunizm sojuszników

Wbrew wypowiedzi ambasadora Francji w Warszawie Pierre’a Buhlera sprzedaż Rosji okrętów Mistral nie pozostaje bez znaczenia dla polityki Kremla względem Ukrainy.

Wbrew wypowiedzi ambasadora Francji w Warszawie Pierre’a Buhlera sprzedaż Rosji okrętów Mistral nie pozostaje bez znaczenia dla polityki Kremla względem Ukrainy. Oportunizm Francji rozbija spójność zarówno NATO, jak i Unii Europejskiej. Stanowi wymowny dowód dla Putina, że interesy i tak będą ważniejsze niż hasła głoszone oficjalnie przez Sojusz Północnoatlantycki i UE.

Można wręcz powiedzieć, że prezydent Rosji słusznie śmieje się z pogróżek Zachodu, jeśli ostatecznie okazują się one kpiną bez pokrycia w faktach. Jeśli chodzi o postawę Francji, to nie jest ona niczym nowym. Kraj ten dostarczał już świadectw na to, że nie myśli w kategoriach Sojuszu choćby podczas konfliktu w Libii. Wcześniej wypominał Polakom, że nie wykorzystali okazji, by siedzieć cicho, kiedy wspieraliśmy Amerykanów podczas misji w Iraku. Oczywiście patrząc na potencjał, którym dysponuje Rosja, nie sposób uznać, że sprzedanie jej jednego mistrala zmieni istotnie rachunek sił. Ale kropla drąży skałę. W takim zaś momencie przekazywanie Rosji uzbrojenia to coś znacznie więcej niż tylko wzmocnienie jej siłą bojową tego okrętu.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej