To człowiek Sienkiewicza stał za przeszukaniem u Burego? NOWE FAKTY

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Wczoraj funkcjonariusze CBA przeszukali biuro poselskie, mieszkanie i gabinet w Sejmie, przewodniczącego klubu parlamentarnego PSL Jana Burego. Wszystko odbyło się pod nieobecność szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Pawła Wojtunika. Jest na urlopie. Zastępuje go m.in. Maciej Klepacz, stary znajomy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza i Pawła Grasia.

- Potwierdzam: Paweł Wojtunik jest na urlopie – mówi niezalezna.pl rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. Dopytujemy rzecznika, kto zastępuje Wojtunika. – Szef CBA ma swoich zastępców. - A kto koordynował wczorajszą akcję CBA? – pytał dalej reporter niezalezna.pl. – To domena szefa delegatury, który działał na zlecenie prokuratury – odpowiada rzecznik CBA.

Dzisiaj CBA weszło do domu byłego prokuratora – poinformował portal tvn24.pl. Wczoraj z kolei przeszukano biuro szefa klubu poselskiego PSL Jana Burego i jeszcze innego polityka stronnictwa. Dzisiaj w Sejmie rozpętała się burza polityczna. Waldemar Pawlak z trybuny sejmowej powiedział o zastraszaniu i szantażowaniu PSL.

Paweł Wojtunik ma dwóch zastępców: Janusza Czerwińskiego oraz Macieja Klepacza. Czerwiński to policjant od 1990 r. Zaczynał karierę jako funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Maciej Klepacz natomiast to stary znajomy Bartłomieja Sienkiewicza.

Obaj w latach 80. działali w niezależnym Ruchu Wolność i Pokój. Po 1989 r. Klepacz i Sienkiewicz trafili do nowo tworzonego Urzędu Ochrony Państwa. Obecny szef MSW był tam dyrektorem Biura Koordynacji i Prognoz. Po rozwiązaniu UOP Klepacz pozostał w służbach specjalnych. Pracował w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Poznaniu. Następnie pracował u bliskiego znajomego Sienkiewicza z czasów Ośrodka Studiów Wschodnich Jacka Cichockiego w Kancelarii Premiera. Zajmował się służbami specjalnymi.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Szef MON rozmawiał z doradcą Trumpa. Poruszono temat zwiększenia liczby żołnierzy USA w Polsce

/ mon.gov.pl

Z doradcą prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa Johnem Boltonem rozmawialiśmy m.in. o liczniejszej obecności wojsk amerykańskich w Polsce - powiedział szef MON Mariusz Błaszczak przebywający z wizytą w Waszyngtonie. Jak dodał, Bolton na propozycję zareagował "bardzo poważnie".

Podczas konferencji prasowej po spotkaniu Błaszczak podkreślił, że było to jedno z pierwszych spotkań doradcy prezydenta Trumpa z przedstawicielami państw sojuszniczych. "Czuję się wyróżniony. Sam fakt, że spotkanie trwało dłużej niż było przewidziane, tez jest dla mnie powodem do satysfakcji i może być powodem do satysfakcji dla nas wszystkich, dla Polski" - ocenił.

Pytany o reakcję doradcy prezydenta USA na sugestie zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy na terytorium Polski, szef MON podkreślił, że Bolton zareagował "bardzo poważnie".

- Oczywiście, był informowany o tej propozycji, ja też jestem w kontakcie ze współpracownikami, z urzędnikami

 – mówił minister. "Ja jestem dobrej myśli" - dodał Błaszczak.

Szef MON poinformował, że rozmawiał z Boltonem również na temat "nowoczesnego sprzętu wojskowego, który jest kupowany przez Polskę".

- Mówiłem o umowie podpisanej, na mocy której kupujemy baterie Patriot, mówiłem o negocjacjach, które dotyczą drugiej fazy tego programu, mówiłem o nowoczesnych systemach dowodzenia

 - relacjonował minister.

Błaszczak dodał, że rozmowa dotyczyła także zmian, które są wprowadzane w ramach NATO.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl