Kancelaria Prezydenta RP zamówiła dziesięć tysięcy koszulek. Z przodu wielki napis solidarycą "25 lat wolności" oraz "www.prezydent.pl". A na metce: "made in Bangladesh". Dlaczego koszulki uszyto w Bangladeszu? - niska cena: około 6 złotych za sztukę.
Według komunikatu pechowe koszulki mają być wykorzystane "podczas prowadzenia działań informacyjno-promocyjnych Kancelarii Prezydenta RP". "Zamawiane artykuły będą wręczane także grupom dzieci i młodzieży w trakcie wycieczek i wydarzeń odbywających się w Pałacu Prezydenckim oraz Belwederze" – informuje Kancelaria Prezydenta.
W komunikacie Biura Prasowego przesłanym telewizji Superstacja czytamy: "W wyniku w/w badania rynkowego, przeprowadzonego z zachowaniem zasady oszczędności oraz konieczności pozyskiwania dóbr w ramach ograniczonych środków finansowych (publicznych), została wyłoniona oferta polskiego podmiotu, która przedstawiła najkorzystniejsze warunki realizacji zamówienia".
Zdaniem dr hab. Piotra Balcerowicza z Instytutu Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego: - Bardzo często pracownicy pracują do 15-16 godzin na dobę. Kończą pracę o godzinie 3 w nocy i rozpoczynają pracę o 7.30, więc są to warunki skrajnie urągające podstawowym normom – mówi Balcerowicz. - W zdecydowanej większości są to kobiety, które zarabiają około 115 złotych miesięcznie. Możemy mówić tutaj o swego rodzaju współczesnej formie niewolnictwa – podsumowuje ekspert.