Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Komunistyczny dyktator Wojciech Jaruzelski nie żyje

Wojciech Jaruzelski, były agent sowieckich służb, twórca stanu wojennego, odpowiedzialny za strzelanie do robotników i liczne zbrodnie popełnione przez komunistyczny reżim – zmarł w warszawski

Autor:

Wojciech Jaruzelski, były agent sowieckich służb, twórca stanu wojennego, odpowiedzialny za strzelanie do robotników i liczne zbrodnie popełnione przez komunistyczny reżim – zmarł w warszawskim szpitalu. Informację potwierdził były prezydent, jego przyjaciel Aleksander Kwaśniewski. Odszedł w rocznicę wyroku śmierci na rotmistrzu Witoldzie Pileckim (25 maja 1948 r.). Jaruzelski za zbrodnie przeciw Polakom nigdy nie został osądzony.

Jaruzelski urodził się 6 lipca 1923 r. w Kurowie. W jego oficjalnej biografii jest długa lista stanowisk, które zajmował: prezydent PRL, przewodniczący Rady Państwa PRL, prezes Rady Ministrów PRL, szef Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która wprowadziła stan wojenny. Nie ma jednak ani słowa o pobycie w więzieniu, czy jakiejkolwiek odpowiedzialności za zbrodnie popełnione w czasach PRL. Bo nigdy takiej nie poniósł.
Jaruzelski był też – i to chyba największa hańba dla „elit” i „autorytetów” III RP – został wybrany prezydentem po ’89 r.

Wojciech Jaruzelski do śmierci pozostał generałem, choć kombatanci i ofiary PRL-owskiego aparatu domagały się zdegradowania aparatczyka. III RP nigdy też nie pozwoliła na pociągnięcia zbrodniarza do odpowiedzialności za liczne zbrodni. Ich lista jest długa, ale przypomnieć trzeba chociaż te najważniejsze:

Jaruzelski jako minister obrony narodowej w 1970 r. nadzorował krwawe tłumienie protestu robotników na Wybrzeżu, a później żałośnie tłumaczył się, że decyzję o strzelaniu do robotników podjęło kierownictwo partii, do którego wówczas nie należał. Wprowadzenie stanu wojennego – w konsekwencji pozbawianie wolności tysięcy ludzi, mord górników w kopalni Wujek, panoszenie się ZOMO – i lansowana do dziś teza o groźbie rosyjskiej interwencji. Bestialskie mordy duchownych dokonywane przez oprawców ze służb specjalnych PRL.

Można się spodziewać, że byli partyjni towarzysze Jaruzelskiego będą teraz ronić łzy, a wspierani przez niektóre media (tytułu nawet nie trzeba wymieniać) zaczną domagać się pogrzebu z państwowymi honorami stosując wytrych „przecież to były prezydent”. Jeśli do tego dojdzie, będzie to kolejna hańba. Dla pamięci ofiar, ich rodzin i dla Polski.

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane