Po decyzji Tuska, ogromne zamieszanie na szczycie klimatycznym. Kompromitacja!

Marcin Pegaz

gb

Kontakt z autorem

JW

Kontakt z autorem

Suchej nitki na Donaldzie Tusku nie zostawiają uczestnicy szczytu klimatycznego. Powodem ogromnego zamieszania jest dymisja ministra środowiska Marcina Korolca, który miał być głównym negocjatorem szczytu. - A teraz politycy z całej Europy, zaskoczeni sytuacją, pytają nas jak rozumieć decyzję Donalda Tuska, bo nie wiedzą jakie pełnomocnictwa ma obecnie minister Korolec - mówi niezalezna.pl były minister środowiska, obecnie poseł PiS Jan Szyszko. - To kompromitacja Polski - dodają zgodnie uczestnicy szczytu.

Na problem zwróciły już uwagę światowe media. "Odejście Marcina Korolca ze stanowiska ministra środowiska osłabia pozycję Polski w negocjacjach klimatycznych" - pisze stanowczo Reuters. Według rozmówców agencji, Korolec jako przewodniczący COP bez rządowej teki ma mniejszy autorytet w oczach przedstawicieli innych krajów.

Z tą opinią zgadzają się rozmówcy portalu niezalezna.pl, którzy podkreślają, że dymisja Korolca w trakcie szczytu jest niezrozumiała. I na niewiele zdaje się tłumaczenie, że Korolec pozostaje w rządzie jako przewodniczący COP (Konferencji Stron Konwencji ramowej Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu) i kierujący procesem negocjacji klimatycznych.

Według Reutersa, odwołanie Korolca rodzi pytania o pozycję Polski w negocjacjach na trwającym nadal szczycie klimatycznym. Jak powiedział Reutersowi jeden z reprezentantów ONZ, ruch może spowodować pewne problemy pod koniec tygodnia, gdy negocjacje się zakończą.

Były minister środowiska Jan Szyszko pyta w jaki sposób Marcin Korolec jest obecnie umocowany. - To najważniejsze pytanie do Donalda Tuska. Do Warszawy przyjeżdżają na negocjacje głowy państw, a mają rozmawiać z człowiekiem, który właśnie został zdymisjonowany. To ośmiesza Polskę i jest skandalem skali światowej - podkreśla poseł Szyszko.

Także prof. Mariusz-Orion Jędrysek, poseł PiS i wiceprzewodniczący sejmowej komisji środowiska, skomentował dla portalu niezalezna.pl decyzję o dymisji ministra Korolca:

- Przecież jako Prezydentowi 19 Konferencji Stron Konwencji Klimatycznej wielcy tego świata zależni byli od polskiego ministra środowiska. Kłaniali, zabiegali - teraz go ignorują, ignorują Polskę. Najważniejszy urząd na świecie z obejmowanych obecnie przez reprezentanta z Polski zostaje usunięty przez rząd w Polsce.

Korolec ma być i będzie tym urzędnikiem przez rok i musi być w randze ministra - ma mieć biuro 400 osobowe w Bonn, ustalać cele, mieć ciała doradcze, organizować konferencje brzemienne w ustalenia emisyjne kluczowe dla Polski. To co UE prezentuje w swoim Pakiecie Klimatyczno-Energetycznym nie ma nic wspólnego z Konwencją Klimatyczna ONZ czego właśnie szefem jest Korolec. Jak można było go osłabić niemal do zera?!

Konferencja trwa rok i dla Polski to była wielka szansa na obronę własnych interesów. Co Pan zrobił Panie Donaldzie Tusku premierze w Polsce? Uczestniczyłem dziś w Sejmie w spotkaniu z delegacją Parlamentu Europejskiego na COP na konferencji klimatycznej. Bardzo ostro delegaci UE skomentowali na nim, odwołanie ministra środowiska Korolca, i to na samym początku. Argumentowali, że  powodowało dużo zamieszania, konsternacji i bałaganu, że on odchodzi podczas trwającej jeszcze konferencji, na samy początku kadencji - upokorzenie zostali ministrowie środowiska państw ONZ. Odpowiedziałem, że ten sam premier kilka lat temu odwołał polskiego ministra środowiska podczas trwania konferencji COP w Kopenhadze gdzie nasz minister miał zdać przewodnictwo, wygłosić mowę końcową, bo był przewodniczącym COP od roku tj od konferencji COP w Poznaniu (grudzień 2008).

Teraz gospodarza z Polski znowu odwołuje premier, wtedy gdy mamy jako kraj najwięcej szans do załatwienia naszych spraw. To jest absolutnie przeciw interesom Polski gdyby jakakolwiek inna ekipa obejmowała władze w Polsce teraz, Korolec zostałby nadal ministrem w nowej ekipie politycznej. Ministrowie, którzy negocjowali, przestają być po prostu być partnerami. To budzi śmiech i wściekłość. Skoro COP jest na Stadionie Narodowym, to mogę to porównać do usunięcia podczas meczu reprezentacji bramkarza, który jest kapitanem drużyny i nikogo się w jego miejsce nie wystawia
- podkreślił poseł.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Uchylony immunitet sędziego od pendrivów

Uchylony immunitet sędziego od pendrivów

Nowi żołnierze WOT. Jedni przysięgają,…

Nowi żołnierze WOT. Jedni przysięgają,…

Zatonęła łódź z migrantami

Zatonęła łódź z migrantami

„Różaniec do granic”- porty lotnicze…

„Różaniec do granic”- porty lotnicze…

Victor Orban przyjeżdża do Polski

Victor Orban przyjeżdża do Polski

Prokurator oskarżony o krzywdzenie dzieci

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Świętokrzyski prokurator Andrzej W. został oskarżony o przestępstwa seksualne wobec dwójki dzieci; do Sądu Okręgowego w Kielcach wpłynął akt oskarżenia – poinformował dzisiaj rzecznik tego sądu sędzia Jan Klocek.

Zamiejscowy wydział Prokuratury Krajowej w Krakowie oskarżył Andrzeja K. o pięć brutalnych przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości, popełnionych między grudniem 2008 r. a grudniem 2011 r. wobec dwójki dzieci.

Z uwagi na dobro śledztwa i dobro pokrzywdzonych prokuratura nie udzielała bliższych informacji o sprawie. Chodzi o ochronę pokrzywdzonych i uniemożliwienie ich identyfikacji.

Andrzej W. został w kwietniu zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji i przymusowo doprowadzony do siedziby zamiejscowego wydziału Prokuratury Krajowej w Krakowie. Po przesłuchaniu prokuratura skierowała do sądu wniosek o aresztowanie go na trzy miesiące. Sąd uwzględnił wniosek prokuratury.

Postawienie zarzutów i złożenie wniosku o aresztowanie podejrzanego było możliwe dzięki uchyleniu Andrzejowi W. immunitetu prokuratorskiego.

W listopadzie 2016 r. na wniosek krakowskiej prokuratury Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym podjął uchwałę o zezwoleniu na pociągnięcie Andrzeja W. do odpowiedzialności karnej oraz na jego tymczasowe aresztowanie. Andrzej W. złożył zażalenie na tę uchwałę. 25 kwietnia br. Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym nie uwzględnił jego zażalenia i uchwała stała się prawomocna. Jeszcze tego samego dnia prok. Andrzej W. został zatrzymany i doprowadzony do wydziału Prokuratury Krajowej w Krakowie.

Andrzejowi W. grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Podczas manewrów Zapad-17 Rosja ćwiczyła atak jądrowy. Użyła tzw. triady nuklearnej

pixaby.com

Podczas rosyjsko-białoruskich manewrów Zapad-2017 Rosja przećwiczyła zmasowany atak jądrowy z użyciem trzech elementów tzw. triady nuklearnej – oświadczył dziś sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy Ołeksandr Turczynow.

Triada nuklearna to pociski z głowicami jądrowymi umieszczone na lądzie, na w okrętach podwodnych oraz na bombowcach. Turczynow ocenił, że ćwiczenia ataku jądrowego potwierdzają agresywny charakter polityki rosyjskiej.

Ćwiczenia zmasowanego rakietowo-lotniczego ataku Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej po raz kolejny potwierdzają agresywny i ofensywny charakter polityki zagranicznej i polityki bezpieczeństwa Rosji, jej gotowość do eskalacji napięcia w stosunkach z Zachodem aż do pełnowartościowej wojny oraz pokazują dążenie Rosji do dominacji w Europie

– powiedział ukraiński polityk.

Czytaj też: Zapad'17 - helikopter ostrzelał rakietami obserwatorów, ranni dziennikarze! WIDEO

Według Turczynowa próba ataku jądrowego miała miejsce w środę, ostatniego dnia manewrów Zapad.

Użyto w niej sześciu samolotów dalekiego zasięgu Tu-95MS i Tu-22M3, które wykonywały loty nad morzami Barentsa, Bałtyckim i Norweskim

– poinformował.

Wojska rakietowe o znaczeniu strategicznym były prezentowane przez oddział bojowy 14. dywizji rakietowej, który dokonał ćwiczebno-bojowego wystrzału pocisku międzykontynentalnej rakiety balistycznej RS-24 Jars z kosmodromu w Plesiecku w kierunku celów na poligonie Kura na Kamczatce

– powiedział Turczynow.

W próbie użyto także atomowego okrętu podwodnego Dmitrij Donskoj, który „dokonał elektronicznego wystrzelenia międzykontynentalnej rakiety balistycznej z morza” – dodał.

Czytaj również: Zbrojenia Rosji to droga do III wojny światowej. Moskwa szykuje się do jądrowego ataku?

Próby rakietowe przeprowadzono jednocześnie na Morzu Łaptiewów i Morzu Barentsa. Uczestniczyły w nich brzegowe kompleksy rakietowe Rubież i Bastion oraz zgrupowanie okrętów Floty Północnej z krążownikiem atomowym Piotr Wielki na czele

– czytamy w komunikacie ukraińskiej RBNiO.

Turczynow oświadczył, że po zakończeniu manewrów Zapad-2017 Ukraina i jej zachodni partnerzy uważnie obserwują wycofywanie sprzętu i wojsk rosyjskich, które uczestniczyły w tych ćwiczeniach na terytorium Białorusi.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl