niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
31 maja 2016

Biznesmen płaci za działaczy PO. "Pieniądze dostałem z Platformy" - skandalu ciąg dalszy

Dodano: 09.11.2013 [20:14]
Biznesmen płaci za działaczy PO. "Pieniądze dostałem z Platformy" - skandalu ciąg dalszy - niezalezna.pl
foto: Maciej Kulczyński/PAP
Kolejny odcinek skandalu w dolnośląskiej Platformie Obywatelskiej. Tym razem wyszło na jaw, że za pobyt działaczy PO (sympatyków Jacka Protasiewicza) zapłacił biznesmen. Ten nie zaprzecza, ale zapewnia, że pieniądze dostał od... działaczy Platformy. To po co taka kombinacja?

Wcześniej "Newsweek" ujawnił taśmy jaskrawo pokazujące jakie standardy obowiązują w Platformie Obywatelskiej, w której - nawet w wewnątrzpartyjnych wyborach - obiecuje się posady w zamian za głos na "właściwego" kandydata. Tym razem tygodnik pisze o dziwnych transakcjach finansowych.

Z publikacji wynika, że zwolennicy Jacka Protasiewicza spotkali się na dzień przed regionalnym zjazdem, którym miał się rozpocząć 26 października w Karpaczu. Około stu działaczy PO zameldowało się w hotelu Sandra - "okazałym ośrodku wyposażonym w kompleks SPA i kilka basenów".

Najciekawsze jest jednak kto zapłacił za ich pobyt całkiem sporą sumkę, bo łącznie 23 tysiące złotych.

"Zrobił to Marek Heinke, znany wrocławski biznesmen i wieloletni znajomy Jacka Protasiewicza. „Newsweek” dysponuje dokumentami potwierdzającymi dokonanie przez niego dwóch wpłat, obu w gotówce. Heinke najpierw przywiózł do Sandry 14 tys. zł, było to cztery dni przed zjazdem. Po raz drugi pojawił się w Karpaczu w piątek, czyli w dniu zameldowania w hotelu delegatów Protasiewicza – tym razem wpłacił ok. 9,1 tys. zł. Z naszych informacji wynika, że sam też zamówił sobie pokój w Sandrze i został z działaczami Platformy na noc" - pisze "Newsweek".

Heinke niechętnie potwierdził, że dokonał wpłat, ale zaprzecza, aby to były jego pieniądze. Twierdzi, iż otrzymał je od działaczy Platformy Obywatelskiej.

Historyjka intrygująca, zwłaszcza, że groteskowo brzmią tłumaczenia skarbnika dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej, który twierdzi, że spieszyło im się, a gotówka szybciej dotarła do Sandry wysyłając człowieka, niż dokonując przelew.
"Tyle że to już tłumaczenie zupełnie absurdalne. Z dat na pokwitowaniach wynika, że pieniądze zostały odebrane od działaczy w niedzielę a Heinke po raz pierwszy pojawił się w Sandrze dopiero we wtorek. W ciągu dwóch dni przelew przeszedłby bez problemu" - ustalił "Newsweek".

No to o chodzi, panie europośle Protasiewicz?
 
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
Autor: Źródło: ,
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl