Niemcy piszą o „polskim-nazistowskim obozie”. Co na to Sikorski?

mararie/ http://creativecommons.org/ licenses/by-sa/2.0/

  

Wbrew zapewnieniom Sikorskiego Niemcy wciąż piszę o „polskich obozach”. Szef polskiej dyplomacji wielokrotnie zapewniał, że już od wielu lat MSZ prowadzi niezwykle intensywną kampanię informacyjno-edukacyjną mającą na celu uświadomienie istoty historii nazistowskich obozów koncentracyjnych w okupowanej Polsce oraz przeciwdziałanie powstawaniu i szerzeniu wśród międzynarodowej opinii publicznej błędnych wobec prawdy historycznych sformułowań. Jak wobec tego traktować zapewnienia Sikorskiego, że MSZ jest w tym działaniu skuteczny, skoro niemieckie media znów piszą o „polskich obozach”, ale tym razem przekraczają już wszelkie granice?

Niemiecki prof. Dieter Schenk, twierdzi, że niemieckim autorom określenia „polskie obozy koncentracyjne lub zagłady” rzadko można zarzucić niedbałość, częściej jest to świadoma manipulacja. Dowodów na poparcie tej tezy nie musieliśmy długo szukać. Niemiecki korespondent portalu niezalezna.pl odkrył, że wszelkie granice w tej kwestii przekroczył ostatnio dziennik „Saechsische Zeitung” (w swoim wydaniu online), który idzie w kłamstwach jeszcze dalej i na swoich stronach używa szerszego sformułowania „polski - nazistowski obóz zagłady Sobibor” (polnischen NS-Vernichtungslager Sobibor).

„Saechsische Zeitung” w związku z 70 rocznicą wybuchu buntu żydowskich więźniów w niemieckim obozie zagłady Sobibór, informuje czytelników, że miało to miejsce w „polskim” i to w dodatku „nazistowskim obozie zagłady” (polnischen NS-Vernichtungslager).

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewnia, że od zaraz rusza z ofensywą przeciwko nieprawdziwym określeniom historycznym pojawiającym się w światowych mediach, czyli takimi jak „polskie obozy koncentracyjne, czy „polskie obozy zagłady”. Niemieckie media zauważyły co prawda zapowiedzi kierowania takich spraw do sądów, za naruszanie dóbr osobistych, jednak patrząc na wyczyny dziennika „Saechsische Zeitung”, nie wszyscy w Niemczech przejęli się tymi ostrzeżeniami.

Próbowaliśmy skontaktować się z autorem artykułu w „Saechsische Zeitung”, jednak usłyszeliśmy, że jest to niemożliwe.

Manipulacji i sztuczek ciąg dalszy
Niemieckie media w dalszym ciągu stosują wiele sztuczek, aby zasugerować czytelnikom, że nie mieli nic wspólnego z „obozami zagłady lub obozami koncentracyjnymi”. Bardzo często zamiast pisać konkretnie o tym, że więźniów mordowano w niemieckich obozach, używa się różnego rodzaju określeń, byle tylko ani razu słowo „niemiecki”. Często mamy też do czynienia z nieokreślonymi formami typu: „nazistowski obóz koncentracyjny”, SS-Lager (obóz SS) lub KZ-Lager (czyli po prostu obóz koncentracyjny). A ostatnio pojawiła się nazwa „NS-vernichtungslager Sobibór” z oryginalną polską pisownią „ó”, której w języku niemieckim nie ma, więc czytelnik takiej informacji musi wręcz odnieść wrażenie, że ten „NS” czyli nazistowski obóz zagłady jednak był polski.

Protestuje Polonia

Przeciwko fałszowaniu historii i nazywaniu niemieckiego obozu zagłady w Sobiborze „polskim obozem”, od razu zareagowała Polonia, wysyłając do redakcji „Saechsische Zeitung” list protestacyjny. Pod listem podpisali się przedstawiciele Związku Polaków w Niemczech spod znaku Rodła (oddziały Berlin i Hamburg), oraz Kluby „Gazety Polskiej” w Hamburgu, Berlinie i Brandenburgi. Adwokat Stefan Hambura w rozmowie z portalem niezalezna.pl stwierdził, że skoro sam monitoring mediów i upominanie się o prawdę historyczna nie wystarcza, należy przejść do konkretnych czynów.

- Najnowszy artykuł w niemieckim dzienniku „Saechsische Zeitung” pokazuje, że nie wszyscy wystraszyli się ostrzeżeń polskiego MSZ-u, a ponowne użycie sformułowania „nazistowski polski obóz zagłady” dowodzi, że sprawa ciągle nie jest załatwiona. Najwyższy czas aby po tak hucznych zapowiedziach polskiego MSZ-tu, że sprawy tego typu będą kierowane do sądów, doszło do czynów. Wzywam polski MSZ do tego, aby po słowach, nastąpiły konkretne czyny – tłumaczy mec. Hambura.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Poznań: oto Mistrzowie Mowy Polskiej

Halina Frąckowiak / Ja Fryta; creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en

  

Piosenkarka Halina Frąckowiak, zarządca spółki "Majątek Rogalin" Mikołaj Pietraszak – Dmowski oraz dziennikarze: Grzegorz Kajdanowicz i Grzegorz Markowski otrzymali tytuły Mistrza Mowy Polskiej 2018. Nazwiska laureatów ogłoszono w poniedziałek wieczorem podczas gali w Poznaniu.

Program społeczny Mistrz Mowy Polskiej to ogólnopolski konkurs, promujący polską mowę. Jak podkreślają organizatorzy, jego celem jest propagowanie najlepszych wzorców językowych poprzez poszukiwanie i wskazywanie osób, posługujących się polszczyzną w sposób staranny i godny naśladowania z całym jej bogactwem i kulturą.

W tym roku do tytułu Mistrza Mowy Polskiej nominowanych było 11 osób: korespondent Polskiego Radia Marek Brzeziński, aktor Andrzej Ferenc, piosenkarka Halina Frąckowiak, dziennikarz, poeta, autor tekstów Marek Gaszyński, propagator gwary poznańskiej z "Radia Merkury" Jacek Hałasik, dziennikarz TVN24 Grzegorz Kajdanowicz, dyrygent Marcin Sompoliński, dziennikarz "Szkła Kontaktowego" w telewizji TVN 24 Grzegorz Markowski, rolnik, zarządca spółki "Majątek Rogalin" Sp. z o.o. Mikołaj Pietraszak-Dmowski, dziennikarka Polskiego Radia, prowadząca audycję "zagadkowa Niedziela" Katarzyna Stoparczyk, oraz dziennikarz, satyryk i aktor Grzegorz Wasowski.

Wyboru Mistrza Mowy Polskiej dokonuje co roku grono ekspertów złożone m.in. z językoznawców, literaturoznawców i socjologów języka. W tym roku zdecydowali oni, że tytułem Mistrza Mowy Polskiej wyróżnionych zostanie czworo kandydatów. mistrzami zostali: piosenkarka Halina Frąckowiak, zarządca spółki "Majątek Rogalin" Sp. z o.o. Mikołaj Pietraszak – Dmowski oraz dziennikarze: Grzegorz Kajdanowicz i Grzegorz Markowski. Tytuł „Vox Populi” Mistrza Mowy Polskiej otrzymała natomiast dziennikarka Katarzyna Stoparczyk.

W trakcie gali finałowej, która odbyła się w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu, Akademia Mistrzów Mowy Polskiej ogłosiła także tegorocznego laureata tytułu Kuźni Mistrzów Mowy Polskiej. Wyróżnienie to przyznawane jest inicjatywom lub placówkom publicznym zaangażowanym w krzewienie kultury i piękna mowy ojczystej. Tegoroczny tytuł Kuźni Mistrzów Mowy Polskiej otrzymała Poradnia Językowa PWN, z kolei tytuł „Vox Populi” trafił do Zespołu Szkół Ogólnokształcących w wielkopolskim Śremie.

Podczas gali nagrodę specjalną - Wawrzyn Mowy Polskiej – otrzymał aktor Franciszek Pieczka.

Wśród dotychczasowych laureatów tytułu Mistrz Mowy Polskiej znajdują się m.in.: Jeremi Przybora, Gustaw Holoubek, Irena Kwiatkowska, Danuta Szafarska, Stefan Stuligrosz czy Wojciech Młynarski.

Program Mistrz Mowy Polskiej został objęty Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Poznania, Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Marszałka Województwa Mazowieckiego, Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy oraz Dyrektora Zamku Królewskiego w Warszawie.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl