Szokujący raport Rady Ministrów - Rząd Tuska zataił informacje o kryzysie w Polsce

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Dorota Skrobisz

Kontakt z autorem

Załamanie produkcji budowlano-montażowej, osłabienie wielu branż przemysłu, zatory płatnicze, wysokie bezrobocie, spadek wynagrodzeń, drożyzna i długi – to obraz Polski, jaki wyłania się z dokumentu Rady Ministrów. Niewiele ma on wspólnego z lansowaną przez rząd tezą o tym, że Polska przeszła przez kryzys bez strat - wynika z ustaleń "Gazety Polskiej Codziennie".

Premier Donald Tusk ogłosił dwa tygodnie temu koniec kryzysu, który jak mówił, „łomotał do naszych drzwi, ale ich nie wyważył”. Jaka faktycznie jest sytuacja, pokazuje dokument przyjęty w tym miesiącu przez Radę Ministrów i przekazany do Sejmu, a dotyczący rolnictwa.

W części poświęconej ogólnej sytuacji gospodarczej w Polsce raport stwierdza, że nie udało się uniknąć negatywnego wpływu „niekorzystnych uwarunkowań zewnętrznych” osłabiających koniunkturę w naszym kraju. Rząd, opisując stan polskiej gospodarki, boi się użyć słowa „kryzys”, ale stwierdza, że wskutek potęgującej się bariery popytowej, czyli po prostu braku nabywców, załamała się produkcja budowlano-montażowa i osłabiło się wiele branż przemysłu. Spadły przewozy prawie wszystkimi środkami transportu. Niektórzy ekonomiści twierdzą, że papierkiem lakmusowym siły gospodarki jest właśnie transport, bo gdy spadają przewozy, to znaczy że towar pozostał w magazynach. – Zaczęły rosnąć zapasy u producentów i w handlu – przyznaje rząd w dokumencie. Nie są składane też nowe zamówienia. Rada Ministrów podała, że przedsiębiorstwa przemysłu przetwórczego i firmy budowlane sygnalizowały, iż wskutek nasilającego się spadku zamówień będą nadal zwalniać ludzi z pracy. Mają bowiem rosnące trudności z regulowaniem rachunków, pensji i innych zobowiązań finansowych. Rząd – choć wiedział – nic nie zrobił, by temu przeciwdziałać.

Rada Ministrów przyznaje też, że sytuacja finansowa rodzin jest zła. Spadają wynagrodzenia i świadczenia społeczne. Mniejsze dochody uzyskują nie tylko pracownicy, ale też osoby prowadzące działalność na własny rachunek – zauważa rząd. To powoduje, że Polacy mają coraz mniej pieniędzy na wyżywienie, utrzymanie mieszkania i jego wyposażenie. Nawet nie mogą zasilić domowego budżetu kredytami, bo już są zadłużeni na tyle, że coraz trudniej spłacać im swoje zobowiązania. „Nadal dynamicznie wzrasta liczba kredytów zagrożonych. W pewnym stopniu spadek kredytów zaciąganych w systemie bankowym rekompensowało zadłużenie w parabankach” – napisano w dokumencie rządowym.
 
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Colin Firth z włoskim obywatelstwem

Colin Firth z włoskim obywatelstwem

Turyści z Polski otrzymają pomoc

Turyści z Polski otrzymają pomoc

Theresa May poprosiła Beatę Szydło o…

Theresa May poprosiła Beatę Szydło o…

Mogą zrezygnować z udziału w igrzyskach w…

Mogą zrezygnować z udziału w igrzyskach w…

Rozmowa "dobra i rzeczowa". O…

Rozmowa "dobra i rzeczowa". O…

Wałęsa nadal lubi pisać. Za donosy "Bolek" brał pieniądze, ale dlaczego teraz dręczy internautów

Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Lech Wałęsa pisze dużo na portalach społecznościowych, ale coraz mniej można go zrozumieć. Wcześniejszymi "komunikatami" jedynie się pogrążał, bo sam ze sobą nie potrafił ustalić jednej "linii obrony". Teraz rzuca epitetami, bo nerwy najwyraźniej puszczają.

O "literaturze" pióra Wałęsy informowaliśmy wielokrotnie. Ciężko to się czytało, gdy jeszcze nie było komunikatu IPN, czy grafologów w sprawie TW "Bolka", ale od kiedy oficjalnie potwierdzono, że to Wałęsa, jego wpisy stały się jeszcze bardziej niedorzeczne.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wałęsa znów się rozpaczliwie broni. Tym razem atakuje Kiszczaka i "niepoważny IPN"

Zazwyczaj ataki skierowane są wobec prof. Sławomira Cenckiewicza, który w ironiczny sposób odpowiada.

Ale co wpis Wałęsy, to większe kuriozum. Nie inaczej było dzisiaj.

Jeśli któryś z naszych Czytelników to zrozumie, będziemy pełni uznania...

Jak zwykle w przypadku Wałęsy, należy zachować pisownię oryginalną. Bo jest "wyjątkowa". Dlatego skopiowaliśmy początkowy fragment, a reszta to screen.

"Pan Cenckiewicz ogłosił listę osób skrzywdzonych przez donosy, które na zlecenie polityczne próbuje za wszelką cenę mi przypisać .
Publicznie oświadczam, nigdy nie napisałem żadnego donosu .Te dokumenty wykonali najlepsi fachowcy z SB , co sam IPN wcześniej potwierdził. Teraz na zlecenie polityczne obecnej władzy, pozbierano inne podróbki w IPN i uzupełniono przypisywaną mi teczkę dokumentami z teczek innych stoczniowych TW jak np. z teczki TW Jagielskiego .

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Colin Firth z włoskim obywatelstwem

laertes_za/http://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

Brytyjski aktor Colin Firth otrzymał obywatelstwo włoskie - poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Rzymie. Laureat Oscara za rolę króla Jerzego VI w filmie "Jak zostać królem" ma żonę Włoszkę i dom w Umbrii.

Gdy w maju media podały informację o wniosku o obywatelstwo Włoch złożonym przez znanego aktora, twierdziły, że jego decyzja ma związek z Brexitem, którym jest zaniepokojony.

Włoskie MSW w komunikacie rozpowszechnionym przez Ansę wyjaśniło, że powodem przyznania obywatelstwa jest to, że żona aktora jest Włoszką. Poza tym, jak podkreślono w nocie, Colin Firth "wiele razy deklarował miłość do naszej ziemi".

W 1997 roku Firth ożenił się z rzymianką Livią Giuggioli, producentką filmową i reżyserką.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl