Rulewski dla niezalezna.pl: Funkcjonariusze SB znaleźli protektora w SLD

Adam Nurkiewicz; wikipedia/commons/e/e8/Jan_Rulewski_Kancelaria_Senatu.jpg

  

W ramach klimatu i porozumienia okrągłego stołu SB wykorzystała swoją szansę prawa do powrotnego startu. W agencjach ochrony, mienia, dawni funkcjonariusze byli pracownikami, gdzie wielu z czasem wypracowało sobie nowe emerytury – mówi Jan Rulewski, senator PO, komentując działania byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa w sprawie przywrócenia emerytur. Ich skargi odrzucił Trybunał w Strasburgu, planują więc dochodzić swoich racji przed Komitetem Praw Człowieka ONZ.
 

Senator PO wspomina, że dawni pracownicy SB zwracali się do niego z prośbą o pomoc: - Oni mieli pretensje, że zrobiono ich jedynymi winnymi zła komunizmu. Zwłaszcza po 1956 r. kiedy do Biura Politycznego nie wchodziła bezpieka, a odpowiedzialność decyzyjną ponosiła partia. Ci co wydawali im rozkazy i polecenia, przeszli gładko do nowego ustroju – mówi i podkreśla: - Struktura SB – z nadgorliwością – wykorzystywała jednak polecenia partii. Funkcjonariusze SB mówili mi, że byli najemnikami, że nie mają kręgosłupa – dodaje.
 
Rulewski jasno deklaruje: - Nie jestem człowiekiem mściwym, ale mam żal do nich, że w tym procesie rozliczeń, gdy po okrągłym stole, nad tą atmosferą duchowo-moralną ochronę roztoczył Kościół. Oni nie powiedzieli jak działy ich mechanizmy prześladowcze, kto podejmował jakie decyzje. To by ich broniło. Oni jednak tkwią na pozycjach słuszności, racji i niewinności. Takie rozumowanie jest nieprawdą – mówi senator.
 
Skąd taka buta i determinacja pracowników PRL-owskich służb? - Funkcjonariusze SB znaleźli protektora w SLD, który nie potępia stanu wojennego. To być może jest dla nich argument, że komunizm miał taki swój „apetyt na moralność”, że wszyscy chcieli być w nim „uczciwi”. Partia broniła robotników i chłopów, milicja ludu pracującego, wojsko – przyjaźni między narodami. Okazuje się, że ci funkcjonariusze byli jednak brutalni, że prześladowali i bili. To nie byli więc tylko najemnicy, ale oni byli tą prawdziwą partią w komunizmie – podkreśla Rulewski.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Sędzia dostała od Adamowicza nagrodę. Płażyński alarmuje: "Nie uwierzyłem w to, co przeczytałem"

Paweł Adamowicz / Fotomag/Gazeta Polska

  

Po raz drugi wręczono Gdańską Nagrodę Równości. Jej laureatami zostały osoby szczególnie działające na rzecz praw człowieka: Ewa Patyk, Dorota Zabłudowska i Krzysztof Skrzypski. Nagrody wręczył prezydent miasta, Paweł Adamowicz. Dorota Zabłudowska jest sędzią Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe. "Przed tym samym Sądem toczy się sprawa karna, w której na ławie oskarżonych zasiada Paweł Adamowicz" - alarmuje Kacper Płażyński.

Gdańska Nagroda Równości to wyjątkowe wyróżnienie, którego ideą jest i będzie uhonorowanie osób w szczególny sposób działających na rzecz praw człowieka i przeciwko wykluczeniom w Gdańsku. Co ważne, nominowanych może zgłosić każdy mieszkaniec Gdańska

- czytamy na stronie Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Jedną z laureatek została sędzia Dorota Zabłudowska. 

Jak czytamy jest ona sędzią Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe oraz wiceprezesem gdańskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Została wyróżniona za sprzeciwianie się niekorzystnym dla praworządności zmianom w ustawach o Sądzie Najwyższym, Krajowym Rejestrze Sądowym i sądach powszechnych. Kapituła Nagrody zwróciła uwagę, że od SN, KRS i sądów powszechnych zależy przestrzeganie praw człowieka i zasad sprawiedliwości. Chodzi o prawo do niezawisłego i niezależnego rozpoznania spraw oraz równość wobec prawa. Sędzia Dorota Zabłudowska jest merytorycznym głosem i twarzą protestów, narażając interes osobisty i zawodowy 

- czytamy dalej.

Jednak to nie wszystko. Jak informuje Kacper Płażyński, gdański radny z ramienia PiS, Dorota Zabłudowska jest sędzią w tym samym sądzie, w którym Adamowicz w sprawie karnej... zasiada na ławie oskarżonych.

- Pani Sędzia jest jednocześnie wiceprezesem Gdańskiego Oddziału Stowarzyszenia Iustitia Polska. Szanowni Państwo z oddziału Iustitia Polska, liczę na Państwa zdecydowaną reakcję w tej sprawie - napisał na Twitterze Kacper Płażyński.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: gdansk.pl, niezalezna.pl, Facebook

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl