​Strasburg przeciwko esbekom. „Służba Bezpieczeństwa była jak sowiecka KGB”

​echr.coe.int

  

Trybunał w Strasburgu nie zajmie się sprawami 1628 esbeków, którzy poskarżyli się mu na zmniejszenie im przez władze RP emerytur. Wśród osób, które złożyły skargę do Strasburga jest L. Tuleya, matka sędziego Igora Tulei. 

W decyzji, jaką podjęli strasburscy sędziowie w sprawie skargi, którą zarejestrowano jako „Cichopek i inni przeciwko Polsce” podkreślono, że służba, w jakiej pracowali byli funkcjonariusze służb PRL ma na swym koncie łamanie praw człowieka, które chroni Europejska Konwencja. To dlatego 1628 byłych esbeków, którzy uznali za niesprawiedliwe przepisy z 2009 roku, na mocy jakich obcięto im dotychczasowe emerytury, nie doczeka się wsparcia Trybunału.

Służba Bezpieczeństwa była wzorowana na sowieckiej KGB – podkreślono w uzasadnieniu. Sędziowie nie podzielają więc argumentacji skarżących się byłych funkcjonariuszy służb PRL, jakoby państwo polskie potraktowało ich w sposób poniżający i nieludzki oraz naruszyło ich prawo do rzetelnego procesu sądowego i działało bez podstawy prawnej.

Przypomnijmy, iż naruszenia prawa w przypadku tzw. ustawy dezubekizacyjnej nie dopatrzył się także polski Trybunał Konstytucyjny, do którego wystąpili w imieniu dawnych esbeków reprezentanci SLD. Polski Trybunał Konstytucyjny uznał, że wysokie emerytury esbeków to świadczenia niesłusznie nabyte.
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

W Śremie złamano ciszę wyborczą. Mężczyzna jeździł po mieście samochodem z naklejonym plakatem wyborczym

/ policja.pl

  

Mandatem karnym w wysokości 50 zł za złamanie ciszy wyborczej został ukarany dzisiaj mieszkaniec Śremu (wielkopolskie) - poinformowała nadkom. Ewa Kasińska z KPP w Śremie. Mężczyzna jeździł po mieście samochodem, na którym naklejony był plakat wyborczy jego żony.

Jak tłumaczyła nadkom. Ewa Kasińska ze śremskiej komendy, dziś przed południem oficer dyżurny śremskiej policji został powiadomiony o naruszeniu ciszy wyborczej.

- Okazało się, że mieszkaniec Śremu poruszał się pojazdem, na którym przyklejony był plakat wyborczy jego żony, która kandyduje w wyborach. Policjanci ukarali mężczyznę mandatem karnym w wysokości 50 zł, w związku z tym, że popełnił on wykroczenie z ustawy Kodeks Wyborczy

 - podkreśliła Kasińska.

Jak dodała, „mężczyzna jeszcze przy policjantach usunął, odkleił ten plakat. Informował też funkcjonariuszy o tym, że nie miał świadomości, że w ten sposób narusza on ciszę wyborczą”.

Jak tłumaczyła Marta Mróz z wielkopolskiej policji, do incydentów związanych z zakłóceniem ciszy wyborczej doszło też w Jarocinie, gdzie zerwano dwa plakaty i w Pile, gdzie zniszczono baner wyborczy.

Cisza wyborcza rozpoczęła się w piątek o północy i potrwa do zakończenia głosowania w niedzielę, czyli do godz. 21.

Za złamanie ciszy wyborczej grozi nawet 1 mln zł grzywny; zabronione jest publikowanie sondaży, agitowanie na rzecz konkretnych kandydatów i list. Zakaz obowiązuje też w internecie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl