- Czy jest zagrożenie, że któregoś dnia bankomat odmówi mi wypłaty pieniędzy - pyta Krzysztof Rak. - Czy jest możliwe, że państwo położy łapę na moich oszczędnościach - docieka.
- Nie ma takiej niegodziwości , której nie uczyniłby liberalny rząd wtedy kiedy zabraknie mu pieniędzy - nie pozostawia wątpliwości Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK.
Uczestnicy Rozmowy Niezależnej przeanalizowali sytuację gospodarczą w Unii Europejskiej, mówili o kłopotach Cypru i innych krajów wspólnoty, ale Krzysztof Rak chciał się dowiedzieć, czy Polska ma czego się obawiać.
- Jesteśmy poza strefą euro, a poza tym wszyscy mówią, że nasza gospodarka ma się dobrze, minister Rostkowski pilnuje budżet – dodał ironicznie.
- To wszystko są bajeczki dla ubogich – skwitował Janusz Szewczak. - Wszystko pogarsza się dramatycznie. Z gwałtownie rosnący długiem, załamującym się budżetem. Pan minister mówił, że budżet na ten rok będzie stabilny, rozważny, optymistyczny... Nic się nie zgadza, jest kompletne załamanie dochodów podatkowych.
- Opowieści o „zielonej wyspie” nikt już nie chce słuchać – podkreśla główny ekonomista SKOK.
- W tej chwili dochodzimy do jednego biliona długu publicznego – alarmuje Janusz Szewczak. – Zakładając, że Gierek pożyczył około 30 miliardów dolarów i spłacaliśmy to trzydzieści parę lat, to bilion złotych będziemy spłacać trzysta lat.
OBEJRZYJ CAŁĄ ROZMOWĘ NIEZALEŻNĄ Z JANUSZEM SZEWCZAKIEM
