​Rząd oddaje Rosjanom polską chemię

Patryk Lubon / Gazeta Polska

  

Rosyjski Acron, który kilka miesięcy temu miał zaledwie 12 proc. udziałów w Zakładach Azotowych Tarnów, dziś ma około 45 proc. akcji naszej firmy. Strategia polskiego rządu, który z obawy przed wrogim przejęciem tarnowskiej spółki doprowadził do fuzji Tarnowa z Puławami, zakończyła się totalną porażką. Rosjanie są coraz bliżej przejęcia kontroli nad polską chemią.

Afera wokół Jamału II i gazowego memorandum to tylko zasłona dymna dla próby przejęcia polskich Azotów przez Rosjan – mówi „Codziennej” analityk rynku chemicznego. – Nasze zakłady azotowe konsumują 20 proc. zużywanego w Polsce gazu. Przejęcie ich przez Acron spowoduje, że Rosjanie będą mieli kontrolę nad ogromną częścią polskiego rynku. Oczywiście w gaz i potrzebny do produkcji nawozów sztucznych amoniak będą zaopatrywali się w Rosji, sprzedając je naszym zakładom po cenach rynkowych. To wpłynie nie tylko na ceny produkcji, ale przełoży się także na ceny żywności – twierdzi nasz ekspert.

Należąca do rosyjskiego oligarchy Wiaczesława Kantora spółka wezwała w ub.r. akcjonariuszy Zakładów Azotowych Tarnów do sprzedaży pakietu kontrolnego, ale ostatecznie nabyła jedynie 12 proc. udziałów. Aby w przyszłości zapobiec wrogiemu przejęciu polskiej firmy rząd postanowił skonsolidować branżę chemiczną poprzez fuzję Tarnowa z Puławami. Działania rządu okazały się jednak zupełnie nieskuteczne.

Pod koniec marca i na początku kwietnia rosyjskie spółki kupiły kolejne udziały w Tarnowie. Po wspomnianych transakcjach Acron miał ok. 13 proc. udziałów w Tarnowie. Z kolei Subero, podmiot dominujący spółki Acron, poprzez swoje podmioty zależne dysponował ponad 13,5 proc. akcji tarnowskich zakładów. Tyle samo udziałów miał sam Wiaczesław Kantor, który jest podmiotem dominującym Subero. Oznaczało to, że rosyjski oligarcha i należące do niego spółki kontrolują 40 proc. akcji Tarnowa.

Czytaj więcej w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

A ci dalej swoje. „Europo! Nie odpuszczaj!” błaga KOD. Tak... mieli nawet świeczki

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Skierowania przez Komisję Europejską ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości UE domagali się pikietujący przed siedzibą Sądu Najwyższego. Organizatorami pikiety byli Komitet Obrony Demokracji i inicjatorzy akcji „Europo! Nie odpuszczaj!”. Na początku pikiety zgromadzeni wysłuchali Preambuły Konstytucji RP. Wielu trzymało świeczki, niektórzy przynieśli białe róże i transparenty m.in. z hasłem „Europejskie sądy to nasze sądy”.

Od początku cel zgromadzenia był dość jasny... ostry atak na Prawo i Sprawiedliwość przypuścił już od pierwszych zdań wygłaszanych do zgromadzonych lider Obywateli RP Paweł Kasprzak.

- Zmiany naprawcze, które będą w Polsce konieczne, kiedy PiS wreszcie straci władzę, będą wymagały albo większości konstytucyjnej, albo będą wymagały legalnego źródła konstytucyjnego prawa. Ponieważ nie mamy w Polsce sądów konstytucyjnych, to są jeszcze sądy w Europie, Europejski Trybunał Sprawiedliwości jest tym sądem konstytucyjnym, którego wyroki w Polsce są ważne, który może nam umożliwić legalne, praworządne i cywilizowane przejęcie władzy i zaprowadzenie rządów prawa. My tu jesteśmy po to, by bronić polskiej praworządności dzisiaj przed PiS-em i jutro przed każdym, kto zechce jej zagrozić, kto zechce pójść na skróty - mówił Paweł Kasprzak z Obywateli RP.

Wśród przemawiających znalazł się też były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień. Wskazywał, że na obywatelach ciąży obowiązek obrony konstytucji, z którego „nikt i nic nie może zwolnić”.
 
Organizatorami demonstracji był Komitet Obrony Demokracji i inicjatorzy akcji „Europo! Nie odpuszczaj!”. Na stronie internetowej zapowiadali pikiety w poniedziałkowy wieczór także m.in. we Wrocławiu, Łodzi, Rzeszowie i Kaliszu.  Frekwencja chyba jednak nie była powalająca, bowiem pikiety w tych miastach przeszły raczej bez większego echa.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl