- Uważam, iż wspólnota międzynarodowa jest zobowiązana do zintensyfikowania sankcji i jednoznacznego ustalenia, że jeśli Iran będzie kontynuował swój program, nastąpią sankcje militarne. Nie sądzę, by istniały jakiekolwiek inne sposoby na zrealizowanie przez Iran żądań społeczności międzynarodowej - oświadczył Benjamin Netanjahu.
Dziś zakończyły się w Ałma Acie rozmów przedstawicieli Iranu i sześciu mocarstw. Negocjacje zakończyły się w środę bez konkretnych rezultatów i mają być wznowione 5 kwietnia.
Netanjahu już od dłuższego czasu deklarował, że tylko wiarygodne groźby militarne wraz z ostrymi sankcjami ekonomicznymi mogą odwieść Iran od osiągnięcia tego, co Izrael i państwa zachodnie uważają za zdolność wytwarzania broni jądrowej. Izrael już wcześniej wielokrotnie dawał do zrozumienia, że może zaatakować Iran, jeśli mimo działań dyplomatycznych i sankcji nie podda on pełnej kontroli międzynarodowej swojego programu atomowego.