niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
18/09/2014
Piotr Łuczuk

Resortowe dzieci

Dodano: 21.01.2013 [08:47]
Resortowe dzieci - niezalezna.pl
foto: GPC
Dlaczego salon tak nienawidzi idei IV RP? Dlaczego tak się przed nią broni, sięgając po najbrudniejsze ze znanych nam metod? Impulsem do takich działań jest strach. Nie jest bowiem przypadkiem, że w „naszych mediach” – parafrazując słynne powiedzenie Andrzeja Wajdy – kluczową rolę odgrywają dzieci funkcjonariuszy służb specjalnych PRL‑u i PZPR-owskich bonzów.

Składając wiele lat temu wniosek do Instytutu Pamięci Narodowej „Funkcjonariusze służb specjalnych PRL‑u”, nie przypuszczałam, że dotrę do prawdziwych założycieli III RP. Ze zdumieniem odczytywałam kolejne znajomo brzmiące nazwiska osób, które dziś zawiadują najważniejszymi dziedzinami życia publicznego. To samo czułam, gdy czytałam w sądzie akta procesu Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego – tam także przewija się plejada osób, które doskonale znamy ze świata medialnego.

Atak na Zbigniewa Romaszewskiego

W ostatnich dniach byliśmy świadkami obrzydliwego ataku na Zbigniewa Romaszewskiego w związku z odszkodowaniem, które przyznał mu sąd za represje, jakim był poddany w czasach PRL‑u. Jednym z najgorliwszych w nakręcaniu spirali nagonki na wybitnego działacza opozycji, byłego więźnia systemu komunistycznego, był Andrzej Morozowski z TVN24. Morozowskiego cechuje wyjątkowa niechęć do IV RP i polityków PiS‑u. Czy wynika to z jego wychowania i tradycji rodzinnych? Niewykluczone, biorąc pod uwagę fakt, że jego ojciec Mieczysław Morozowski (wcześniej nazywał się Jodek Mordka) był działaczem młodzieżówki Komunistycznej Partii Polski. W czasie wojny przebywał w ZSRS – po jej zakończeniu trafił do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a następnie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Czy ataki TVN‑u na Antoniego Macierewicza nie biorą się stąd, że w raporcie z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych ujawnił zaangażowanie wojskowej bezpieki w FOZZ i podał nazwy konkretnych firm? Jak czytamy w raporcie: „miały [one] uczestniczyć w powołaniu przedsięwzięcia telewizyjnego”, o którym mieli rozmawiać późniejsi twórcy TVN‑u Jan Wejchert i Mariusz Walter.

Jedną z najbliższych współpracowniczek Janiny Chim, skazanej w aferze FOZZ‑u, była Renata Pochanke, której nazwisko pojawia się w aktach procesu FOZZ‑u. Jej córka Justyna Pochanke, dziennikarka TVN‑u, z wielkim zaangażowaniem zajmowała się m.in. raportem z weryfikacji WSI. „Czy ten raport jest groźny? ” – dopytywała na antenie TVN‑u.

Grzebanie w życiorysach

Po informacji podanej przez Cezarego Gmyza, że Lucyna Tuleya, matka sędziego Igora Tulei, służyła w SB, rozpętało się piekło, że prawica grzebie w życiorysach. Raban podniósł Tomasz Lis, ten sam, który opublikował pełen insynuacji artykuł na temat śp. Rajmunda Kaczyńskiego, ojca Lecha i Jarosława Kaczyńskich.

Dlaczego redaktor naczelny „Newsweeka” tak nienawidzi prawicy? Być może wynika to z jego rodzinnych uwarunkowań i osobistych doświadczeń. Tomasz Lis – syn prominentnego działacza PZPR‑u, dyrektora Stacji Hodowli Zwierząt, oraz – jak wynika z dokumentów IPN‑u – najbliższy krewny jednego z tajnych współpracowników Wojskowej Służby Wewnętrznej – w latach 80. w ramach praktyk studenckich był w NRD na Uniwersytecie im. Karola Marksa w Lipsku. Tam u „przyjaciół” poznawał tajniki dziennikarstwa i nauk politycznych.

Obecna żona Tomasza Lisa, Hanna Lis, jest córką Waldemara i Aleksandry Kedajów, którzy znaleźli się na liście Stefana Kisielewskiego („Kisiela”) opublikowanej w 1984 r. i obejmującej najgorliwszych dziennikarzy reżimowych PRL‑u.

Waldemar Kedaj był m.in. dziennikarzem „Trybuny Ludu”, korespondentem PAP‑u, m.in. w Rzymie. Do pracy w Agencji został skierowany przez Zarząd Główny Związku Młodzieży Socjalistycznej. Powierzono mu tam funkcję kierownika działu zagranicznego. W latach 1970–1972 był korespondentem w Hanoi. Wyróżniał się zaangażowaniem partyjnym – był członkiem egzekutywy PZPR‑u w PAP-ie. Według akt służb specjalnych PRL‑u został zarejestrowany jako kontakt operacyjny „Mento”.

Nad grzebaniem w życiorysach ręce załamują redaktorzy „Polityki”, której naczelny Jerzy Baczyński według akt SB został zarejestrowany jako tajny współpracownik komunistycznych służb specjalnych ps. Bogusław. Podobnie zresztą jak Daniel Passent, który najgłośniej krzyczy w sprawie sędziego Tulei, a który – co wynika ze znajdujących się w IPN-ie dokumentów – został zarejestrowany jako TW „John” i „Daniel”.

Zamach na sędziowską niezawisłość

Po opublikowaniu przez „Gazetę Polską Codziennie” informacji, że po przejściu na resortową emeryturę mjr Lucyna Tuleya została tajnym współpracownikiem służb specjalnych PRL‑u, larum podniosła „Gazeta Wyborcza” i jej medialne przybudówki. Snuto wizję zastraszania sędziego, z godziny na godzinę budowano napięcie. Miało się wrażenie, że lada moment bojówki PiS‑u (złożone najpewniej z byłych agentów CBA) porwą sędziego Tuleyę i będą go okrutnie przesłuchiwały. Bańka pękła po tym, jak sam sędzia przyznał, że nie czuje się zastraszany i żadnej ochrony nie potrzebuje. Schemat działania w tej sprawie do złudzenia przypominał to, co wyczyniała „GW” w związku ze śmiercią Barbary Blidy, rzekomym inwigilowaniem dziennikarzy czy innymi „zbrodniami” IV RP.

Sztandarowe działania „Gazety Wyborczej”, czyli atakowanie lustracji, raportu z weryfikacji WSI, posługiwanie się przy tym kłamstwem i manipulacją, mają uzasadnienie w życiorysach ludzi pracujących w piśmie Adama Michnika. Przyczyny ideologiczne to jedynie dodatek do wstydliwie skrywanych faktów, które wydają się prawdziwym powodem przyjęcia przez „GW” takiej taktyki. Dziś już wiadomo, że „Gazecie Wyborczej” nie o samą ideologię chodzi – okazało się bowiem, że w archiwach służb specjalnych PRL‑u zachowały się dokumenty na temat tajnych współpracowników, którzy po 1989 r. byli związani z „GW”.

Niektórzy z nich mieli korzenie w KPP, a później w komunistycznych służbach specjalnych. Wystarczy przywołać szefa portalu Wyborcza.pl (gdzie pokazują się „newsy” mające kluczowy wpływ na informacje dnia). Mowa o Edwardzie Krzemieniu, byłym redaktorze „GW”. Jest on synem Ignacego Krzemienia, który jako obywatel sowiecki w latach 30. walczył w Hiszpanii w XIII Brygadzie. Była to jednostka zorganizowana przez Komintern i sowieckie służby bezpieczeństwa – NKWD. Po wojnie pracował w komunistycznym aparacie represji, a później w MSZ-ecie.

Z kolei publikujący na łamach „GW” Michał Komar to syn gen. Wacława Komara. Późniejszy generał już jako kilkunastoletni chłopak przeszedł szkolenie w NKWD i brał udział w zabójstwach tajnych współpracowników Policji Polskiej na mocy wyroków KPP. Po wojnie został m.in. szefem wywiadu cywilnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i Korpusu Bezpieczeństwa Publicznego.

Na pomoc sędziemu Tulei ruszyła także Monika Olejnik. Co ciekawe, jej ojciec, płk Tadeusz Olejnik, pracował razem z mjr Lucyną Tuleyą w Służbie Bezpieczeństwa – razem byli funkcjonariuszami Biura „B” MSW PRL. On zajmował się m.in. „ochroną” ambasad, ona – pracą z agenturą w środowisku personelu ambasad.

Stara nienawiść

Wiem, jaka będzie reakcja na mój artykuł. Podniesie się krzyk, że robię zamach na niezawisłość sędziowską, że grzebię w życiorysach. To nic nowego. Przez lata słyszeliśmy, że powinniśmy wybrać przyszłość, a od przeszłości odciąć się grubą kreską. Te hasła głosili przede wszystkim ci, którzy wiedzieli, co kryją archiwa służb specjalnych PRL‑u. Za wszelką cenę nie chcieli dopuścić do tego, by ujrzały one światło dzienne. W tym kontekście zrozumiałe stają się ich wściekłe ataki na pierwszą lustrację przeprowadzoną przez Antoniego Macierewicza, ministra spraw wewnętrznych w rządzie Jana Olszewskiego, a później ich nienawiść do Instytutu Pamięci Narodowej i jego działalności. Wystarczy przywołać ogrom plugastw wylanych na prezesa IPN‑u śp. prof. Janusza Kurtykę właśnie za to, że był nieprzejednanym antykomunistą. Stąd ta nienawiść i nawoływanie do zamknięcia IPN‑u. Jednak mimo zaangażowania machiny propagandy i „autorytetów” archiwa zostały otwarte. I wielkie dzięki za to Panu Bogu oraz ludziom, którzy do tego doprowadzili.

Zawarte w artykule informacje pochodzą z książki Doroty Kani i Macieja Marosza pod redakcją Jerzego Targalskiego, która ukaże się jesienią br.
 
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

To co zrobil sedzia Tuleja przypomina mi zachowanie sie sedziow hiterowskich i stalinowskich, ktorzy takze usilowali epatowac publicznosc. Jak najbardziej mozna badac srodowisko, ktore ksztaltowalo swiadomosc i podswiadomosc czlowieka przez dlugie lata, a wiec takze srodowisko rodzinne osob publicznych.
__Przesluchania poznym wieczorem i w nocy bardziej obciazaja psychicznie przesluchujacych, niz zatrzymanych, i beda stosowane w Polsce i w innych demokracjach z koniecznosci czasowej, a nie jako tortury.
__Polska ma bardzo niski wzrost gospodarczy, typowy dla krajow wysokorozwinietych, a co najmniej osiagany bez setek miliardow euro: 1. Przysylanych do Polski przez pracujacych w UE. 2. Przysylanych przez UE jako pomoc UE. 3. otrzymanych dzieki podwojeniu zadluzenia. 4. Oszczedzanych po cichu na nauce. Kraj musi sie moc rozwijac takze bez tak gigantycznej pomocy, a tymczasem z sytuacji wynika, ze bez tak olbrzymiej pomocy wzrost Polski wynosilby np. -1% PKB, czyli bylby wzrostem na minus, gospodarka Polski by sie kurczyla. Nie mozna nic zwalac na kryzys, czy sytuacje w RFN, bo Polska ma tak maly eksport, ze nie nalezy do krajow, ktorych PKB w liczacy sie sposob powstaje przez eksport. Dopiero kraje eksportowe jak Holandia, Japonia czy RFN, ktorych eksport tworzy powyzej 30% PKB, sa uzalezniane od kryzysow zewnetrznych.
__Oznacza to, ze te trzy wymienione zrodla setek miliardow nie zasilaja polskiej gospodarki, lecz sa masowo marnotrawione, aby tworzyc mozliwosc bogacenia sie przez prl-owska "grupe trzymajaca wladze". Inaczej mowiac: politycy marnotrawia 1000,- euro, aby sie przy okazji wzbogacic o 100,- euro. Typowym przykladem sa elektrownie atomowe, gdzie politycy placa podatkami pensje miesieczne 14 i 20 razy wieksze od najlepiej zarabiajacych rektorow uniwersytetow. Przy tym atomowkami finansuja naukowcow pracujacych zagranica zamiast pracujcych w polskich firmach obnizajacych o ok. 60% zbyt wysokie zuzycie energii przez Polske, als wiec dajac taniej i wiecej pradu niz atomowki. Podobnie jest ze zbyt wysokimi nakladami na wojsko.

Brawo Pani Doroto! Tak trzymać dalej. I nie bać się jazgotu bolszewików.

Co za bzdury...rozpacz mnie ogarnia.

Jestem w szoku, okazuje się, że najwięcej do powiedzenia mają ci " dziennikarze", którzy nie powinni się wypowiadać w tych sprawach.
Pokachanke, Olejnik, Morowzowski, Lis Tomasz, Lis Hanna. Ja naprawdę jestem w szoku i jedno co mi się ciśnie na usta to ku....a mać.

Dramatis personae: Jasnie Pan i Stary Maciej

Jasnie Pan: Macieju, wszak gdzie ta lista polowania?
Stary Maciej: Oto lista Jasnie Panie, gdzie uwzgednilem stanowiska strzeleckie wedlug godnosci i dostojenstwa.
Jasnie Pan czyta:
Gras
Tusk
Bufetowa
Michnik
Cupa
Chalupa
Dupnik .....
Jasnie Pan: Macieju, ja nie pytalem o nagonke, tylko kto z panstwa bedzie??!!!

osób dekorowanych przez Chrabiego wysokimi odznaczeniami. Przerażające. Prawie wyłacznie resortowe pociechy. Fejginiątka jeden w jednego, jak z obrazka, wybrane jak orzechy. Nazwiska różne ale zdarzają się dumnie powroty do "rodowych" nazwisk słynnych dziadziusiów i tatuśków zasłużonych w zapełnianiu ciałami łączki na Powązkach i nieużytków na Służewcu. Co do Romaszewskiego to nie on pierwszy zapoczątkował ten wszawy proceder. Pierwsi, jeśli dobrze pamiętam, to znani (jeden to juz od lat sześćdziesiątych jako aktywista ZMS" łódzcy "bohaterowie" Solidarności, a potem ruszyło jak lawina. Niechby ktoś kiedyś opublikował tę szmatławą listę "bojowników" o wolność

A co z Kubą Wojewódzkim, który już kilkanaście lat miesza młodym ludziom w głowach?
Dziś w programie „Zwolnienie z WF-u” w Esce Rock, chwalił się że jest na jakimś plakacie razem z Olejnik, Lisami,Węglarczykiem i że podobno jego stary robił w katowniach UB, czy SB.

przed ostatnimi wyborami prezydenckimi nie poświęcono więcej uwagi połowicy Komoruskiego i powiązaniom jej rodziców z ubecją.

Te info o tych ludziach powinniscie zamieszczac codziennie w dodatku do Gazety Polskiej dotad dopuki polacy nie poznaja calej prawdy o tych ludziach i ich potomkach !Prawda jest taka ze zdecydowana wiekszosc polakow a juz na pewno nie mlodziez nie ma pojecia kto nimi rzadzi ,kto nimi manipuluje przez media !To warunek niezbedny zeby wreszczie odsunac tych ludzi od wplywu na polske i wplywu na mlodziez .Jesli tego nie zrobicie nie marzcie o wygraniu wyborow a tym bardziej o zmianie w Polsce !

Dlaczego ?Oni i och dzieci zmieniają swoje nazwiska,czy mają coś zlego do ukrycia?.Dlaczego?Potomka Polaka poznasz po Jego polskobrzmiącym nazwisku.Nieraz znajduje się w buszu ,czy na pustyni czrno,czrwono czy żółtoskórego potomka Polaka,ktory ma polskobrzmiące nazwisko i nie wstydzi się tego.Natomast Oni zmieniają nazwisko w zależności od kraju ,w którym przebywają.Co więc mają do ukrycia lub czego się wstydzą??????????????

Takich artykułów obnażających nasze elyty powinno być więcej.Piszcie o tym częściej.Niech to się utrwali w umysłach Polaków,żeby wiedzieli jak odróżnić dobro od zła.

Pani Doroto, "Tomasz Lis – syn prominentnego działacza PZPR‑u, dyrektora Stacji Hodowli Zwierząt" - czy to prominentne stanowisko? nie sądzę, brzmi to trochę śmiesznie

OFE zamiast dbać o bezpieczeństwo emerytów wydają ich kasę na zakup akcji Agory oraz TVN ratując je przed bankructwem! http://www.blogpress.pl/node/15608

Dziekuje Pani za ten swietny artykul. Potrzebujemy takich informacji wiecej,zeby roznej masci lemingom ta PRAWDA otworac oczy, bo narazie widza tylko sliczne ubranka swoich idoli i sznurowadla J.Kaczynskiego

niech zobacza na jakich moralnych karlow glosuja i popieraja

Z niecierpliwością czekam na tę książkę. I postaram się zachęcić do jej zakupu także niemałe grono znajomych...

Jakie szanse w tym chorym kraju ma uczciwy , wykształcony człowiek , który nie chce być lemingiem? Retoryczne pytanie - żadnych. Mamusie , tatusie z MBP , UB ,SB,PZPR I TW. pomogą.W Polsce musi dojść do przesilenia.

piekny artykuł, oni chcieliby pogrzebać własne wstydliwe rodzinne tajemnice to tłumaczy wściekłe ataki na nie tylko prawicę ale na wszystko co polskie nadto łaczy sie to z tym że opływaja w przywileje i chcą uchodzic za autorytety a to tylko czerwone otłszczone uwłaszczeniem s....y, przykre ale prawdziwe...oby jak najszybciej budziła się swiadomość polaków którzy "nagrodzą" ich infamią!

"grzebanie" zarówno w życiorysach osób publicznych jak też ich ojców,dziadków.Tak jet w cywilizowanych krajach i dojrzałych demokracjach.Jak ktoś nie ma się czego wstydzić to nie z tym żadnego problemu.Gorzej jest jak jest odwrotnie.
To właśnie strach i wstyd wywołuje frustrację i złość dzieci i wnuków komunistycznych aparatczyków.Stąd ich irracjonalne zachowanie w reżimowych mediach wypełnione nienawistnym bełkotem i chorą propagandą.

A Krasko i reszta celebrytow z TVP im tez troche prawdy sie nalezy...

To zupełnie naturalne i nie jestem niczym zszokowany. Szokuje mnie natomiast, że 40% społeczeństwa nie chce by zwolniło się miejsce dla ich własnych dzieci. Przecież 40% narodu nie mogło być w SB, więc z sitwy nie mają nic. Może wnika to z ogłupienia... ale wtedy szokuje mnie jego skala.

Boże , daj komunistom łaskę czynienia dobra.

To dla niektórych niewygodne, lecz w sumie wcale nietrudne – wydać właściwą opinię o ludziach, którzy swoją dzisiejszą pozycję zawdzięczają rodzicom, aktywnym w aparacie represji PRL.

Z perspektywy interesów wspólnoty, postawa rodziców zawsze jest czynnikiem znaczącym, zwłaszcza gdy determinuje dzisiejszą pozycję dziecka. Albowiem niezmiernie istotne jest (i powinna to być wiedza dostępna opinii publicznej bezwzględnie), w jaki sposób potomkowie niegdysiejszych decydentów zbudowali swoje pozycje zawodowe i społeczne: w opozycji do postaw rodziców czy zgodnie z nimi bądź nawet dzięki nim. Ci, którzy tę pozycję wznoszą dzięki określonym wyborom dokonanym kiedyś przez rodziców, wyborom jednoznacznie złym, zasługują co najmniej na ostracyzm.

I w powyższym kontekście przypomnienie bodaj najważniejsze: wspólnotowe wybory dokonywane w oparciu o ów niedobór wiedzy, muszą być jałowe z definicji, kalecząc demokrację śmiertelnie. Jak to ujął Lech Kaczyński na jednym z seminariów w Lucieniu: „Elementarny mechanizm demokratyczny nie może funkcjonować przynajmniej w miarę sprawnie, jeżeli rozeznanie potoczne – bo to z punktu widzenia mechanizmu demokratycznego jest najistotniejsze – tak bardzo odbiega od rzeczywistości”.

Pozdrawiam.
www.myslozbrodnik.pl

coś co jeszcze podtrzymuje bicie serca ducha narodu.Tak określiłbym postawę w działaniu Autorki tekstu.Pani Doroto,ta postawa,to osobisty heroizm który niesie Pani na kobiecych barkach,wyboistą drogą ,która jest drogą zakłamania,drogą oszustw,tak w przenośni jak w realnej rzeczywistości. Muszę tu przypomnieć słowa niejakiego <żółwia> ; mysmy nie psehandlowaki Polski psy okrongłym stole.Zastanawiam się czy ten o tępym umyśle, półinteligenta,wie co mówi.Wystawiono publice w czas po okrągłym stole ludzi i kreuje się ich na autorytety.Przez antyklerykałów i czerwonych łgarzy w sobolowych kołnierzach i w togach podbitych rodową czerwoną podszewką,nadaje im się tytuły,urągając wybitnym ludziom nauki,nie związanymi z żadnym układem a opowiadającymi się za rzetelną Polską. Można by tak pisać i przytaczać w nieskończoność przykłady o polskim trądzie w różnych narodowych pałacach,ale ja tylko chcę się pokłonić Pani za tę determinację w wydaniu uroczej kobiety.
Z wyrazami najgłębszego szacunku.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl