WSI nielegalnie handlowały bronią

Dorota Kania

Szefowa działu krajowego „Gazety Polskiej Codziennie”, redaktor naczelna Telewizji Republika, wicenaczelna portalu Niezależna.pl oraz dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej”.

Kontakt z autorem

Olga Doleśniak-Harczuk

Kontakt z autorem

Słoweńscy dziennikarze dotarli do sensacyjnych dokumentów, które potwierdzają ustalenia raportu z weryfikacji WSI autorstwa Antoniego Macierewicza. Sprawa dotyczy nielegalnego handlu bronią, w którym brały udział Wojskowe Służby Informacyjne. Właśnie dobiega końca proces w tej sprawie – oskarżonymi w nim są żołnierze wojskowych służb specjalnych i biznesmeni.

Postępowania prokuratorskie wykazały, że w nielegalny handel bronią byli zamieszani zarówno żołnierze WSI, jak i ich tajni współpracownicy. Od dwunastu lat toczy się tajny proces, który rozpoczął się w 2000 r. przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Na ławie oskarżonych zasiadło sześciu mężczyzn kierujących spółkami Cenrex i Steo. Oskarżono ich o fałszowanie dokumentów, nielegalne dostawy broni, branie łapówek, nielegalny handel bronią o wartości ok. 4,5 mln dol., m.in. do krajów objętych embargiem ONZ-etu. Spółki Cenrex i Steo kupowały broń od MON-u i policji, które pozbywały się uzbrojenia z lat 50. Odbiorcami broni miały być spółki z Estonii, Łotwy i znany handlarz Monzer al-Kassar. Z Polski wyeksportowano w ten sposób m.in. ponad 20 tys. pistoletów TT, kilkaset karabinków typu Kałasznikow, kilka tysięcy pepesz, kilkaset sztuk granatników, pociski moździerzowe i miliony sztuk amunicji.

Gdy w 1996 r. została ujawniona afera przemytu broni do Estonii, WSI świadomie wprowadziły w błąd urzędującego premiera Włodzimierza Cimoszewicza, któremu za pośrednictwem UOP-u przekazano, że WSI nie mają informacji na temat współpracy Edwarda Ochnio [szefa spółki Steo] z wojskowymi służbami specjalnymi. Tymczasem w ramach tej właśnie operacji Ochnio, będący cały czas współpracownikiem WSI, współorganizował nielegalny handel bronią z mafią rosyjską oraz z arabskimi ugrupowaniami terrorystycznymi. Kmdr Głowacki, odpowiadając zastępcy szefa UOP-u płk. Jerzemu Nóżce, pominął fakt powiązań z WSI właściciela firmy Steo (Ochnio) i jej przedstawiciela na Łotwie – a wcześniej dyrektora firmy Cenrex – ppłk. Dembowskiego” – czytamy w raporcie z weryfikacji WSI.

W 2005 r. proces w tej sprawie został przeniesiony z Gdańska do Warszawy i toczy się z przerwami.

– Następna rozprawa została wyznaczona na 23 stycznia 2013 r. i wówczas przewidywane jest ogłoszenie wyroku. Rozprawa odbyła się w budynku Sądu Najwyższego ze względu na to, że były na niej omawiane materiały niejawne – dowiedzieliśmy się w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

Niedawno słoweńscy dziennikarze Matej Šurc i Blaž Zgaga przedstawili sensacyjne, nieznane wcześniej dokumenty dotyczące nielegalnego handlu bronią przez WSI. Zostały one opisane w trzech tomach książki pt. „W imieniu państwa”, w której ujawniono także interesy słoweńskich polityków realizowane w nielegalnych operacjach.

Według słoweńskich dziennikarzy statki z bronią wypływały z Gdyni, a pieniądze – co najmniej 9 mln dol. – wpłynęło na konto Cenreksu. Według Mateja Šurca i Blaža Zgagi pieniądze pochodziły z dostaw broni i amunicji tuż przed i podczas embarga ONZ-etu nałożonego na kraje byłej Jugosławii.

Dziennikarze dotarli do dokumentów m.in. bankowych oraz celnych, na podstawie których odtworzyli mechanizm przepływu pieniędzy i trasy nielegalnego przerzutu broni.

Broń i amunicja pochodziła w większości z b. ZSRS i z Rosji, głównie były to zapasy, które zostały w magazynach wschodnioeuropejskich z okresu zimnej wojny, kiedy planowano konflikt zbrojny z Zachodem.

W związku z nielegalnym handlem bronią zarzuty usłyszał szef WSI gen. Konstanty Malejczyk i b. szef WSI kontradmirał Kazimierz Głowacki, ale w lipcu 2010 r. śledztwo zostało umorzone przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Umorzenie śledztwa nastąpiło już po katastrofie smoleńskiej po wygranych przez Bronisława Komorowskiego wyborach prezydenckich. Szefem Naczelnej Prokuratury Wojskowej był wówczas gen. Krzysztof Parulski. W sierpniu 2010 r. otrzymał on nominację generalską z rąk prezydenta Komorowskiego, który w 2005 r., jako jedyny poseł PO, głosował przeciw rozwiązaniu WSI.


Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Śniadania polskich uczniów to głównie…

Śniadania polskich uczniów to głównie…

„Tusk nie ma żadnych szans w wyborach…

„Tusk nie ma żadnych szans w wyborach…

Podano hasło przyszłorocznego Spotkania…

Podano hasło przyszłorocznego Spotkania…

CBŚP rozbiło narkotykowy gang…

CBŚP rozbiło narkotykowy gang…

Nienaprawiona krzywda mieszkańców Gdyni

Nienaprawiona krzywda mieszkańców Gdyni

Minister sportu o Tusku: lewy pomocnik, który fauluje. Na trybuny go!

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Używając terminologii sportowej: szef Rady Europejskiej Donald Tusk to zawodnik, który mocno fauluje na boisku, na pewno nie jest nastawiony na grę drużynową, tylko na własny interes - powiedział dziś minister sportu i turystyki Witold Bańka.

Minister został zapytany o tweet szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie - napisał wczoraj b. premier Donald Tusk.

Jeśli zostajemy przy tej terminologii sportowej, to muszę powiedzieć, że lewy pomocnik RE to jest zawodnik, który na boisku mocno fauluje i ciągnie za koszulę; na pewno nie jest nastawiony na grę drużynową, tylko na własny, partykularny interes

 - powiedział Bańka.

Ale w Europie już go odstawiają na ławkę rezerwowych, a myślę, że jego miejsce jest na trybunach politycznych

 - ocenił minister.

Zdaniem Bańki działania Tuska udowadniają, że nie jest to polityk, "u którego polski interes jest na pierwszym miejscu".

W nawiązaniu do tweetu, który Bańka opublikował z okazji dwulecia rządu premier Beaty Szydło, gdzie porównywał swoją ministerialną kadencję do biegu, prowadzący rozmowę zapytał ministra, czy obecnie jest może potrzebny mu nowy "trener". Bańka podkreślił, że decyzja w tej kwestii nie należy do niego.

Jarosław Kaczyński, jeśli poruszamy się w tej nomenklaturze sportowej, jest trenerem, selekcjonerem, autorem tego wielkiego zwycięstwa w 2015 r., to on desygnował do gry dwóch głównych zawodników: Andrzeja Dudę i Beatę Szydło

 - zauważył szef resortu sportu.

Dokonanie zmian w rządzie premier Szydło zapowiedziała pod koniec października; nie podała, kto ma z niego odejść, ani kim będą nowi ministrowie. Jak wówczas mówiła, decyzje w tej sprawie omawia z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Powiedziała też, że poinformuje o nich w ciągu kilkunastu dni. W listopadzie rzecznik rządu Rafał Bochenek wskazał, że rekonstrukcja Rady Ministrów będzie miała charakter strukturalny.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl