Ustaliliśmy, że z Andrzejem Seremetem w sprawie smoleńskiego śledztwa spotkał się płk Jerzy Artymiak, szef NPW, który przekazał informacje na temat poczynionych w Smoleńsku ustaleń polskich biegłych. Dowiedzieliśmy się również, że te informacje zostały przekazane premierowi Donaldowi Tuskowi, z którym Andrzej Seremet regularnie się spotyka. Jedno z tych spotkań miało miejsce przed publikacją dziennika „Rzeczpospolita”, z której wynikało, że we wraku rządowego tupolewa polscy śledczy mieli znaleźć ślady materiałów wybuchowych, w tym trotylu.
– Tak, informowałem o tej sprawie premiera Tuska. Uprzedzałem o tych właśnie faktach, mając na uwadze relacje międzynarodowe – potwierdził w rozmowie z dziennikarzami prokurator generalny.
Poniżej fragment rozmowy Anity Gargas z Donaldem Tuskiem podczas konferencji prasowej:
Anita Gargas: Jak często spotyka się pan, panie premierze, z panem prokuratorem Seremetem w sprawie śledztwa smoleńskiego?
Donald Tusk: Po każdym spotkaniu z prokuratorem generalnym, bez wyjątku, informuję opinię publiczną.
AG: Przepraszam, ale jeśli można dopytać, kiedy ostatni raz pan się widział z panem prokuratorem Seremetem?
DT: Informowałem o tym spotkaniu na ostatniej konferencji prasowej... (nieczytelne).
AG: Czy po początku października już nie było żadnych spotkań panów.
Paweł Graś: Dziękuję serdecznie.
DT: Wydaje mi się, że konwencja konferencji prasowej mieści w sobie przede wszystkim pytanie i odpowiedź. Staram się na pani pytania odpowiadać bardzo otwarcie. Moje ostatnie spotkanie z panem Seremetem zostało opisane przeze mnie podczas ostatniej konferencji prasowej, tutaj, właśnie z państwem, tego dnia gdy mieliśmy do czynienia z publikacją „Rzeczypospolitej”.
AG: Jednak pojawiły się informacje, że pan prokurator Seremet miał przekazać panu informacje ze śledztwa, które są objęte tajemnicą.
PG: Dziękujemy bardzo.
DT: Jeśli ma pani takie informacje, proszę się zgłosić do prokuratury. Dziękuję.
Dzisiaj Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej", przyznał w rozmowie z portalem dziennik.pl, że w noc przed publikacją tekstu o trotylu właściciel "Rz" Grzegorz Hajdarowicz spotkał się prawdopodobnie z rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem. - Z tego, co mówił prezes Hajdarowicz, to on się spotkał w środku nocy z Pawłem Grasiem - powiedział Wróblewski w rozmowie z dziennik.pl.