Pozew dotyczył książki „Cena przetrwania. SB wobec Tygodnika Powszechnego”. Jacek Pszon zarzucał autorowi książki Romanowi Graczykowi oraz wydawcy publikacji, że naruszyli jego dobra osobiste poprzez przypisanie w publikacji jego nieżyjącemu już ojcu Mieczysławowi współpracy z SB. Pozywający wnosił o zakaz publikacji książki i domagał się przeprosin w prasie.
Sąd zdecydował jednak o oddaleniu pozwu i podkreślił, że do napisania książki skłoniły autora zarówno osoby ze środowiska „Tygodnika Powszechnego”, jak i ówczesny prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka. Sąd uznał, że pisanie odbywało się w ramach programu IPN, dotyczącego inwigilacji środowiska dziennikarskiego przez SB, a wszelkie procedury, dotyczące zdobywania materiałów zostały dochowane. Rzetelnie również przedstawiono w książce treść dokumentów.
- Działania Romana Graczyka nie były więc nieuprawnione ani bezprawne. Ponadto nie zostały naruszone dobra osobiste syna, ponieważ sam przyznał on przed sądem, że książka nie zmieniła jego obrazu ojca – tłumaczył sąd w uzasadnieniu.
Pszon nie jest zadowolony z takiego obrotu spraw i już zapowiada apelację.
W opublikowanej w lutym 2011 r. książce „Cena przetrwania. SB wobec Tygodnika Powszechnego” Graczyk pisze o inwigilacji środowiska tygodnika i o jego uwikłaniu we współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa.

