Żyli prawem wilka

70 lat temu płk Ignacy Oziewicz „Czesław” wydał rozkaz, na mocy którego utworzono Narodowe Siły Zbrojne, jedną z największych konspiracyjnych formacji wojskowych II wojny światowej.

NSZ powstały na bazie kilkunastu organizacji wojskowych o profilu narodowym. Tworzyli ją m.in. żołnierze Związku Jaszczurczego, część Narodowej Organizacji Wojskowej, ale także m.in. Polskich Wojsk Unijnych, Młodego Nurtu i Załogi Partyzantów Wojskowych, jak również niektórzy żołnierze Armii Krajowej.

– Narodowe Siły Zbrojne były jedną z najważniejszych polskich zbrojnych struktur niepodległościowych – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” dr Maciej Korkuć, dyrektor Biura Edukacji Publicznej w krakowskim IPN. – Trzeba pamiętać o zasługach takich jednostek jak Brygada Świętokrzyska NSZ, która uratowała olbrzymią rzeszę ludzi, w tym część żołnierzy AK z Powstania Warszawskiego wyprowadziła do wolnego świata, chroniąc przed sowieckim terrorem – dodaje historyk. Dowództwo NSZ sprzeciwiało się decyzji o wybuchu Powstania Warszawskiego, mimo to formacja wzięła w nim udział.

NSZ chciały oprzeć odrodzoną Rzeczpospolitą na wierze w nienaruszalność własności prywatnej i wartościach katolickich. W biuletynach broniono Watykanu i papieża Piusa XII przed oskarżeniami o kolaborację z Niemcami. NSZ popierało zachodnie granice Polski na Odrze i Nysie Łużyckiej. Granice wschodnie miały bezdyskusyjnie pozostać takie, jak przed wybuchem wojny. Za największą przeszkodę w realizacji tego planu uważano bolszewickich szpiegów i partyzantkę komunistyczną. „ZSRS prowadzi w kraju przez swe agentury PPR i Armię Ludową komunistyczną akcję dywersyjno-rewolucyjną wymierzoną przeciw ustrojowi i całości Państwa Polskiego” – czytamy w rozkazie ze stycznia 1944 r. ówczesnego komendanta głównego NSZ płk. Tadeusza Kurcyusza „Żegoty”.

Pod koniec 1944 r. przeważająca część NSZ podporządkowała się Narodowej Organizacji Wojskowej, tworząc Narodowe Zjednoczenie Wojskowe, które walczyło z NKWD, UB i UPA. Ostatnie oddziały NZW prowadziły działania do połowy lat 50. Na byłych członków NSZ spadły w ludowej Polsce krwawe represje. Żołnierze byli osądzani w procesach pokazowych i mordowani na podstawie spreparowanych wyroków.

Dr Korkuć zwraca uwagę, że żołnierze NSZ jako pierwsi wyciągnęli wnioski z agresywnej polityki Stalina wobec Polski po zerwaniu stosunków między ZSRS a rządem RP w 1943 r. – Oni uznali wycofujących się ze wschodu Niemców za wroga numer dwa, a zwycięskich Sowietów za główne zagrożenie dla odzyskania niepodległości. Konsekwentnie zwalczali więc dywersję bolszewicką i oddziały komunistyczne podlegające sowieckim ośrodkom dowódczym. To nie stwarzało perspektywy zwycięstwa w tej wojnie. Niestety późniejsze wydarzenia i sowiecka agresja z lat 1944–1945 pokazały, że ich diagnoza w znacznym wymiarze była słuszna. Została potwierdzona przez historię – komentuje.


Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje…

Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje…

Nowa instrukcja o relikwiach

Nowa instrukcja o relikwiach

Przemycali alkohol i tytoń bez akcyzy.…

Przemycali alkohol i tytoń bez akcyzy.…

Prezes PiS pomodlił się nad grobem Lecha i…

Prezes PiS pomodlił się nad grobem Lecha i…

Samolot zniknął z radarów. Trwają…

Samolot zniknął z radarów. Trwają…

Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje ochroniarz premiera

/ janmarcust; pixabay.com / Creative Commons CC0

Martwy w swoim domu w Atenach został znaleziony wysoki rangą oficer greckiej policji. Mężczyzna służył kiedyś w ochronie byłego premiera Kostasa Simitisa.

Poza ciałem policjanta, w domu znaleziono jeszcze zwłoki jego żony, córki i teściowej.

Według miejscowej policji wszystkie ofiary miały rany postrzałowe, a śledczy zakładają, że śmierć wszystkich czterech osób została spowodowana strzałami ze służbowej broni funkcjonariusza.

Według agencji AP jest to sugestia, że sprawcą był jeden z zabitych, który popełnił samobójstwo.

- To wstrząsająca tragedia rodzinna - napisał w wydanym w odpowiedzi na te doniesienia oświadczeniu Kostas Simitis, który był premierem Grecji w latach 1996–2004.

Wspominał on 46-letniego oficera, a zarazem swojego byłego ochroniarza, jako „wzór profesjonalizmu”.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl