Chcę zmiany w Polsce

  

Nie boję się ataków z powodu mojego zaangażowania. Mam pełną świadomość, że dla wielu środowisk Ruch Społeczny im. Lecha Kaczyńskiego niesie ze sobą groźny, także polityczny potencjał. Uczestniczenie w sprawach społecznych uważam jednak za swój obowiązek. Być może przeczytam trochę nieprawdziwych rzeczy na swój temat. Trudno, trzeba robić swoje - mówi Marta Kaczyńska, wiceprezes Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego, w rozmowie z Samuelem Pereirą i Dawidem Wildsteinem.

Została Pani członkiem zarządu i wiceprezesem Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego, tym samym już oficjalnie weszła Pani do polityki.
Nie traktuję swojej nowej funkcji jako jednoznacznej deklaracji wejścia do polityki. Po pierwsze Ruch im. Lecha Kaczyńskiego działa przede wszystkim społecznie i w aktywizacji społecznej upatruję jego podstawowej funkcji. Otrzymywałam wiele sygnałów świadczących o tym, że ludzie oczekiwali, abym sformalizowała swoją obecność w Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego. Między innymi dlatego, gdy zaproponowano mi tę funkcję, przyjęłam ją. Jestem obecna w życiu publicznym od ponad dwóch lat. Chciałabym się przyczynić do zmiany rzeczywistości w naszym kraju.

Solidarność jest problemem dla Platformy Obywatelskiej?
To był wielki ruch społeczny. Dziś PO jest antyobywatelska, a jej symbolem nie są ludzie, lecz afera Amber Gold – kwintesencja tych rządów. Obecna polityka PO właściwie w każdym swoim aspekcie – czy chodzi o relacje międzynarodowe, o bezpieczeństwo czy likwidację szkół i historii – jest polityką sprzeczną z interesem naszego kraju.

Cały wywiad można znaleźć w dzisiejszym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Kolejne taśmy ujrzały światło dzienne. Tym razem PSL narzeka na... swoich działaczy!

/ Patryk Luboń/Gazeta Polska

  

Portal tvp.info ujawnił rozmowę do której doszło w restauracji "Sowa i Przyjaciele" 30 stycznia 2014 roku. Dialog prowadzą Waldemar Pawlak i Władysław Kosiniak-Kamysz. Co ciekawe, narzekają na... kadry PSL. „Nie chcą się uczyć” – to najbardziej znamiennie słowa z podsłuchanej rozmowy.

Poniżej treść rozmowy, którą ujawnia portal tvp.info:

Waldemar Pawlak: Na KUL-u przygotowywaliśmy i robiliśmy jeszcze tam […] taką właśnie możliwość doskonalenia dla tej naszej wyższej kadry politycznej. Niestety to tam potem…

Władysław Kosiniak-Kamysz: Niestety, chęci naszych kolegów…

Waldemar Pawlak: Nie chcą się uczyć.

Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie chcą. Kształcenie ustawiczne się nie przyjęło.


Waldemar Pawlak: Trzeba cały czas próby podejmować. […] żeby na przykład, którzy właśnie są w tym klubie politycznym, na pewno w wojewódzkim czy w tym krajowym, złapali trochę takiego szerszego spojrzenia na politykę. […] Przełożenia tych wielkich wartości – dobro wspólne, zasada solidarności, […] na taką praktykę działania. I pokazałem to na przykładzie straży pożarnej, gdzie, jak się wydaje, że takie tam […] podstaw […] żywy przykład wdrożenia zasady pomocniczości, gdzie rady, które może załatwić organizacja społeczna, nie musi załatwiać ani gmina, ani państwo. To była dobra okazja, żeby dla tych ludzi, to głównie była kadra urzędnicza, a tam niektórzy z nich kandydowali z PSL i ten poziom wojewódzki […] województwa lubelskiego. Natomiast myślę, że to jest zadanie, które jest przed nami, bo takiego szkolenia wyższej kadry dowódczej to nam brakuje.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvp.info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl