Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Szczerski: Niemcy przejmują władzę w Europie

Nadchodzi nowy etap w realizacji niemieckiej strategii w polityce międzynarodowej.

Autor:

Nadchodzi nowy etap w realizacji niemieckiej strategii w polityce międzynarodowej. Strategią tą, niezmienną od wielu lat, jest stopniowe wyprowadzanie Niemiec z politycznych konsekwencji II wojny światowej ograniczających rolę i pozycję tego kraju na arenie światowej i narzucających mu określone obowiązki w Europie.

Mówiąc wprost: w pierwszym przypadku chodzi o to, by przestała obowiązywać definicja Niemiec jako odpowiedzialnego za hekatombę wojenną (wspólnie z Rosją radziecką, ale to inny temat) wojennego agresora i jej następstwa. Do najważniejszych z nich należy: zmiana granic, wykluczenie ze stałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa, ograniczenia, co do rodzaju i użycia armii.

Powoli odchodzą one do historii z naszym zresztą wydatnym udziałem: Niemcy się zjednoczyły, rozpoczęły ekspansję gospodarczą, kulturalną i mentalną na dawne tereny III Rzeszy współpracując z lokalnymi grupami (np. Ruchem Autonomii Śląska), odtworzone zostały na mapie Prusy Wschodnie (proszę spojrzeć na zasięg obowiązywania umowy o ruchu bezwizowym Unii z okręgiem królewieckim!). Polska odstąpiła od starań o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa aby nie powiększać puli państw z UE i tym samym dać szansę Niemcom na miejsce pół-stałe. Bundeswehra jest już wysyłana w misje zagraniczne...

Odpowiedzialność moralna za wojnę zaczyna być rozkładana po równo nie między Niemcy i Rosję, ale...między agresorów i ofiary.

W drugim przypadku, Niemcy obłożone zostały "kontrybucją na raty", to znaczy przez lata były głównym płatnikiem netto budżetu Unii Europejskiej, który miał służyć głownie (francuskim) rolnikom i biedniejszym krajom, a w ramach samej integracji obowiązywała zasada "(samo)ograniczenia Niemiec" poprzez zasadę równości państw członkowskich i przeszacowanie ilości głosów w procesie decyzyjnym na rzecz państw mniejszych kosztem większych. Tu także mamy całkowity odwrót od pierwotnych zasad. Przyszły budżet Unii będzie służył także Niemcom a fundusze strukturalne nadal będą wracać do niemieckich przedsiębiorstw.

Unia bankowa, unia fiskalna i unia polityczna, to zmiana reguł w Unii w stronę dominacji Niemiec, jako największego udziałowca "Spółki Europejskiej", która zastąpi Unię Europejską. Decyzje kierunkowe mają zapaść na unijnym szczycie w przyszłym tygodniu...

Dziś konsekwentnie te zasady odchodzą do historii przy naiwnej i radosnej aprobacie takich europejskich mężów stanu jak Tusk i Sikorski. Ich sekundowanie tym zmianom jest tak wprost sprzeczne z polską racją stanu, że aż boli.

Co ciekawe, i to jest prawie groteskowe, Niemcy w przejmowaniu władzy w Europie stosują "doktrynę Wałęsy", czyli: nie chcą, ale muszą. I w tym też sekunduje im obecny obóz władzy w Polsce: Sikorski wmawiał wszak Polakom, że w przemówieniu w Berlinie "zadał Niemcom cios" wzywając ich do przejęcia władzy w Europie. Dziś powtarzają to w wywiadach i kanclerz Merkel i minister Schauble (najnowszy "Der Spiegel") - musimy rządzić Europą z konieczności a nie z chęci...

Zmiana reguł w Europie, która popiera rząd Tuska nie tylko jest sprzeczna z naszym interesem, ale jest niekorzystna dla Europy, jest anty-europejska.

Europa niemiecka nie będzie w stanie utrzymać się w pokojowej wersji przez dłuższy czas. Będzie musiała sięgnąć po przymus i nacisk. Użycia środków przymusu też nikt nie będzie chciał, ale będzie musiał... W imię wolności i pokoju, trzeba ten proces zatrzymać. 


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane