Nazwa nowego organu sejmowego jest bardzo długa - podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy w sprawie spłaty niezaspokojonych należności przedsiębiorców za niektóre prace, wynikających z realizacji udzielonych zamówień publicznych – ale jej zadanie jest dość proste. Mają pomóc podwykonawcom z A2 i innych autostrad, którzy nie otrzymali pieniędzy za wykonaną pracę.
Dzisiejsze posiedzenie zaczęło się od skandalu, bo poseł Stanisław Żmijan, będący również przewodniczącym podkomisji, nie zgodził się, aby w jej obradach wzięli udział pokrzywdzeni przedsiębiorcy chcący obserwować prace posłów. Miejsce na sali znalazło się jedynie dla niewielkiej grupy, ale jedna z osób przyznała, że reprezentują tylko podwykonawców z A2. Co z pozostałymi?! W imieniu pokrzywdzonych z A4 pojawiła się jedna osoba.
Początkowo poseł Żmijan wyprosił z sali obrad również dziennikarzy. Ostatecznie zreflektował się i pozwolił przedstawicielom mediów na udział w posiedzeniu, ale niepotrzebnie wywołał nerwową atmosferę.
