niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
27/05/2015
Redaktor wydania: Paweł Krajewski

Zapraszam prokuratorów do USA

Dodano: 08.06.2012 [15:33]
Prokuratura wojskowa grała ze mną w grę polityczną – lawirowała i kluczyła. Tymczasem ja cały czas zapraszam do siebie polskich prokuratorów, aby zapoznali się z wynikami moich badań oraz uzyskali resztę potrzebnych im informacji. Nie mam nic do ukrycia - mówi prof. Wiesław Binienda, dziekan i wykładowca Wydziału Inżynierii Cywilnej Uniwersytetu w Akron w stanie Ohio, w rozmowie z Arturem Dmochowskim.

Panie Profesorze, kilka dni temu wrócił Pan do USA po intensywnym pobycie w Polsce. Jak wspomina Pan „kontakty” z polską prokuraturą?
Niestety była to forma gry politycznej, w którą ja nie umiem grać – forma lawirowania i kluczenia ze strony prokuratury. Nie jestem politykiem, lecz osobą prostolinijną, która chciałaby mieć również proste pytania z drugiej strony. Jednak na moją prośbę do prokuratury o przesłanie mi pytań, na razie nie otrzymałem odpowiedzi. Z treści listów, które dostałem wynika, że chcą się spotkać. Jednak kiedy czekałem na nich w Sejmie przez godzinę, nie pojawili się. Przygotowuję teraz odpowiedź na pismo prokuratury, które dostałem po powrocie do USA. Zaproponuję im wizytę tutaj, na mojej uczelni. Będę mógł im wtedy pokazać aparaturę, jakiej używam do pracy naukowej. Jeżeli naprawdę chcą się zapoznać z moimi wynikami, powinni tutaj przyjechać.
Nie mam nic do ukrycia, o wszystkim mówiłem już wielokrotnie, także ostatnio w Polsce. Wszystko można również znaleźć w internecie, więc nie wiem, o co im naprawdę chodzi. Założenia i dane są przecież w raportach MAK i Millera, które zweryfikowałem. Być może prokuratura ma problemy z tymi założeniami. To bardzo dobrze, bo ja również je mam.

Jaka jest treść pisma prokuratury, o którym Pan wspomniał?
Najlepiej je przeczytać: „W nawiązaniu do Pańskiego pisma przesłanego dzisiaj pocztą elektroniczną uprzejmie informuję, że zaproponowane Panu spotkanie z prokuratorami prowadzącymi sprawę katastrofy z 10 kwietnia 2010 r., miałoby na celu omówienie uwarunkowań formalnych i merytorycznych, uzyskanie od Pana materiałów i danych, które stanowiły podstawę do prezentowania publicznie wniosków z przeprowadzonych badań”. Tylko że wszystkie te materiały i dane są w oficjalnych raportach MAK-u i Millera, a reszta jest przecież w mojej prezentacji, która jest dostępna dla wszystkich.
„Przedmiotowe spotkanie miałoby wyłącznie charakter konsultacyjny, co, jak się wydaje, wynikało jednoznacznie z mojej kierowanej do Pana korespondencji. Jednocześnie uprzejmie informuję, że gdyby zachodziła konieczność przesłuchania Pana, zostałoby skierowane do Pana wezwanie na przesłuchanie, a nie zaproszenie na spotkanie. Mając na uwadze deklarowane przez Pana publicznie zaangażowanie i gotowość do udzielenia wsparcia we wszechstronnym wyjaśnieniu okoliczności katastrofy z 10 kwietnia 2010 r., z zaskoczeniem przyjąłem Pańską odmowę przyjęcia zaproszenia do wzięcia udziału w spotkaniu w prokuraturze”. Piszą to tak, jakbym nie czekał na nich ponad godzinę właśnie w dniu, w którym to pismo zostało wysłane. Dalej deklarują gotowość spotkania we wskazanym przeze mnie miejscu i czasie. Pismo podpisał ppłk Karol Kopczyk.
Pismo prokuratury pomija fakt, że czekałem na nich w Sejmie w ostatnim dniu pobytu w Polsce. Piszą tak, jakby tamta sytuacja w ogóle nie istniała, jakbyśmy żyli w dwóch odrębnych przestrzeniach kosmicznych. Poza tym przecież, jeszcze będąc w Polsce, odpowiedziałem na pierwsze pismo prokuratury i zgodziłem się wówczas na spotkanie.

Czy prokuratorzy skorzystają z Pana zaproszenia i przyjadą do Ohio?
Ja oczywiście zapraszam. Nie mam nic do ukrycia.

Wracając do przyjemniejszych spraw – jakie ma Pan wrażenia po pobycie w Polsce?
Miałem wiele ogromnie przyjemnych spotkań z różnymi społecznościami: w Warszawie, Krakowie, Białymstoku, z grupami akademickimi, na uczelniach
– Politechnice Warszawskiej, Uniwersytecie kard. Stefana Wyszyńskiego, Uniwersytecie Jagiellońskim, AGH, kolegami z Politechniki Białostockiej. Wszystkie te spotkania wspominam bardzo miło.

Całość wywiadu w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"



Autor: 
Artur Dmochowski
Źródło: 
Gazeta Polska Codziennie
Zapraszam prokuratorów do USA - niezalezna.pl
foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Zapraszam prokuratorów do USA - niezalezna.pl
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Tusk nie da im paszportów.

57 lat.Przeżyłam komunę-nie było wesoło.Nie chodzi mi o jedzenie czy inne sprawy bo wiadomo-było cienko.Ale tak naprawdę ludzie byli życzliwi dla siebie,czerwonych się traktowało z przymrużeniem oka a Urban budził śmiech.Nie przypominam sobie tak wściekłego ataku na opozycję,takiego bezczelnego fałszu płynącego z tv.Pewnie-również mordowano.Ofiarami byli księża ale jak dziś patrzę na wojsko,tych zasmarkanych prokuratorów to mam wrażenie że skaczą jak małpy jak zagra im wielki brat którego polecenia przekazują donek i bronek.Jakim trzeba być głupim i podłym żeby tak zlekceważyć Światowej sławy naukowców.Dotyczy to Pana Biniendy oraz tego Pana który przyjechał do sekcji.Ale oni wiedzą że Polacy są im wdzięczni za to co robią a winni-robią wszystko aby prawda nie została ujawniona.Ale prózne ich nadzieje-niewinna krew na ich łapach-upomni się o PRAWDĘ.

Drogi nam wszystkim Panie Profesorze Bimienda:

Przesylam serdeczne pozdrowienia dla Pana i Panskej wspaniala zony Pani Mecenas Shonert. Dziekuje za wspaniala wizyte.

Joanna Cieszkowska
z Warszawy I Nowego Jorku

Każdy kto nie wierzy w "pancerną brzozę", jest Polskim patriotą i zgadza się z panem Profesorem powinien podpisać petycję Solidarnych 2010 do prezydenta Obamy. Tutaj, w celu ułatwienia podaję link do informacji jak to wykonać:
http://solidarni2010.pl/n,3421,8,petycja-solidarnych-2010-do-administracji-baraka-obamy-o-wsparcie-narodu-polskiego-w-powolaniu-miedzynarodowej-komisji-do-wyjasnienia-przyczyn-katastrofy-pod-smolenskiem-10-kwietnia-2010-r-szanowni.html
Poproś znajomych o to samo. Tylko tyle i aż tyle.

Pisanie petycji do Obamy nie ma sensu. Był w Warszawie, wie o wszystkim co przywódca USA wiedzieć powinien. Nie kiwnął palcem. Przyjaciół poznaje się w biedzie. Sami pomagają kiedy widzą , że dzieje się krzywda.

podpisałam. Jest tylko 132 podpisy. My Polacy nie jesteśmy zorganizowani w tego typu akcjach. A to nie jest dobrze. Takie petycje mają sens w innych krajach ( ta dotyczy USA) odwrotnie do Polski. Proszę więc podpisujcie.

sowieckim polskojęzycznym prokuratorom wojskowym,agentom GRU.
Dedykuję

A łotry,a łajdaki,
Żeby was piorun trzasł.

Adam Mickiewicz,
Polak,moher,oszołom

oni chcieli Pana zlowic, zapraszali do siebie zeby po 15 godzinnym przesluchaniu w formie prokuratorzy sie zmieniaja a Pan jest sam otrzymac od Pana podpis ze w zasadzie nie jest Pan 100% pewny. To by im wystarczylo.

Ale Pan sie nie dal. Mysle ze doswiadczenietez Pana macierewicza odegralo role.

W Ameryce niech Pan odpowiada tylko przy obecnosci Pana Posla Macierewicza i strony Amerykanskiej, Policji albo najlepiej FBI.

Prosze nic nikomu nie pokazywac. Oni potrzebuja tych informacji zeby zdezawulowac Panskie badania. Prosze im Powiedziec za Pan da dane wejsciowe do LS DYNA tylko wtedy jak otrzyma Pan te materialy, ktore sa Panu potrzebne do uscislen albo dalszych badan. Wszystko prosze robic na pismie, nie reagowac na telefony.

Prosze nie ujawniac listy wspolpracownikow bo ci beda nagabywani w celu pozyskania kompromitujacych albo relatywizujacych materialow.

Panskie wyliczenia sa na tyla mocne ze w Polsce nie znalezli nikogo, kto polemizowalby naukowo. Ruscy potrzebuja Panskich plikow, zeby przygotowac odparcie.

Nalezy absolutnie skrocic czas przesluchania, ustalic jego dlugosc i ustalic liste osob obecnych a priori.

Polska prokuratura wojskowa to ludzie ktorzy sa zwiazani z moskwa.

Szacunek Dla Pana Profesora.

Panie Profesorze,
Piątka z plusem za nie danie się tym pomagierom zbrodniarzy!
A co do ew. przyjazdu ich do Pana do USA - radzę aby to spotkanie odbywał pan również w obecności policji amerykańskiej albo żandarmerii US Army.
Żadne w 4 oczy, to są spadkobiercy tych, co robili Obławę Augustowską i przez kilkadziesiąt lat mordowali AK-owców.

owi nasi prokuratorzy jeszcze nie dostali nakaza z Moskwy ,gdyby to było spotkanie nieoficjalne na którym to mogło by dojść do nieoczekiwanego nieszczęśliwego wypadku którego to pan byłby ofiarą to wtedy do takiego spotkania z całą pewnością by doszło , no ale jeżeli na miejsce spotkania proponuje pan ambasadę amerykańską lub polski sejm a obecnie uniwersytet w Akron w USA gdzie owi specjaliści mieli by ograniczone pole manewru to raczej nie ma co liczyć na ich wątpliwą chęć wyjaśnienia sprawy prawdziwych przyczyn tej tragedii
z wyrazami głębokiego szacunku serdeczne pozdrowienia dla pana
- ale trzeba też przyznać że miał chłopina dużo odwagi pchając się do Polski opanowanej przez sługusów i zaprzańców Moskwy pamiętając jak wielu jego poprzedników skończyło marnie w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach

Zedrzeć z tego organu wymiaru sprawiedliwości - polskie wojskowe mundury. Nie godni nosić szat polskiej armii, a może już nie ma polskiej armii.

prokuraturą ,cały czas pozorują śledztwo i ośmieszają polski mundur .Zdejmijcie kacapskie buce chociaż te uniformy

straży granicznej (WOP), służbie więziennej, komornicy, adwokaci, notariusze pracują nadal funkcjonariusze reżimowego PRL lub ich dzieci, także wnuki, którzy zostali ,,wychowani" przez swoich ojców i dziadków w duchu bandyckiego totalitaryzmu PRL. Pamiętajmy, że oni wszyscy pobierają bardzo wysokie wynagrodzenia albo emerytury ze specjalnych np. zakładów emerytalno-rentowych MSW i temu podobnym. Reżimowi prokuratorzy np. pobierają przeciętnie nawet 18 000 zł miesięcznie.

Ten cały system, który nami, Polakami, rządzi nadaje się do natychmiastowego rozbicia i unicestwienia. Dzięki ludziom okrągłego stołu i dzięki grubej kresce rządzi nami postkomunistyczna mafia, która trzyma nas za gardła. Trzeba wreszcie powiedzieć tej bandzie "DOŚĆ !" i wziąć sprawy w swe patriotyczne ręce.

gdzie ich wyszkolono i POdyktowano im, co i jak nalezy mowic.

Przecież one tam nie trafią,te komusze syny!

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl