Zarząd spółki, po kilku tygodniach zaprzeczania, przyznał dziś, że nie jest w stanie płacić podwykonawcom.
W ostatnich latach ceny materiałów budowlanych gwałtownie poszły w górę. To zdemolowało finanse spółek i rozpoczęło powolny proces upadania. Firmy zaczęły mieć opóźnienia, przestały także płacić podwykonawcom. W efekcie podjęły uchwały o upadłości.
Poszkodowani podwykonawcy żądają teraz gwarancji płatności od bankrutujących firm. Jeżeli dziś ich nie dostaną, to jutro zablokują Stadion Narodowy w Warszawie.