Ujawniamy: minister Tuska w Grupie Bilderberg

W czwartek rozpoczęło się spotkanie tajemniczej i wpływowej Grupy Bilderberg, uważanej przez niektórych za ponadnarodową organizację próbującą tworzyć rząd światowy. Na liście uczestników tegorocznego spotkania jest polski minister finansów Jacek Rostowski.

Grupa Bilderberg to nieformalne międzynarodowe stowarzyszenie wpływowych ludzi wywodzących się ze świata wielkiego biznesu, globalnych korporacji i polityki. Jej spotkania odbywają się raz do roku, począwszy od 1954 r. Podczas nich omawiane są najważniejsze sprawy dotyczące bezpieczeństwa, polityki i gospodarki. Uczestnicy spotkań są zobowiązani do całkowitej dyskrecji.

Nazwiska związane z Bilderberg to m.in. prezes Banku Światowego James Wolfensohn, żona byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Hillary Rodham Clinton, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, żona Billa Gatesa – Melinda Gates.

Jedynym znanym Polakiem, który dotychczas brał udział w spotkaniach jest jeden z założycieli Platformy Obywatelskiej, współpracownik komunistycznego wywiadu Andrzej Olechowski (nie licząc Józefa Retingera - współorganizatora posiedzeń i stałego sekretarza Grupy w pierwszych latach jej funkcjonowania). W tym roku, na spotkaniu organizowanym w Chantilly (USA) weźmie udział minister finansów w rządzie Donalda Tuska, Jacek Rostowski.

Chociaż obradującym towarzyszą dziennikarze to jest to starannie wyselekcjonowana grupa zobowiązana do dyskrecji. Tym samym media nie relacjonują ani przebiegu, ani treści rozmów.
 
Niejawność spotkań i ogromne wpływy posiadane przez zaproszone osoby spowodowały, że niektórzy komentatorzy przypisują członkom Grupy Bilderberga tworzenie nieformalnego rządu światowego, a w konsekwencji zamiar wprowadzania rozwiązań ekonomiczno-politycznych sprzecznych z wolą społeczeństwa.

LISTA UCZESTNIKÓW TEGOROCZNEGO SPOTKANIA GRUPY BILDERBERG

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nawet człowiek Tuska nie zdzierżył „Klątwy”. Byliśmy świadkami ciekawego zdarzenia

"Klątwa" na deskach Teatru Powszechnego / fot. Magda Hueckel/mat.pras.

Tego nie da się obronić! – grzmi jeden z widzów „Klątwy” i z gniewem opuszcza widownię Teatru Powszechnego. Jakie było nasze zaskoczenie, gdy widzem tym okazał się Bartłomiej Sienkiewicz, były minister spraw wewnętrznych za czasów PO i… bohater tzw. afery taśmowej.

5 maja tego roku w Teatrze Powszechnym po raz kolejny wystawiono „Klątwę” - obsceniczny „spektakl” prowokatora Olivera Frljicia.

Tego wieczoru doszło do niecodziennego zdarzenia – po jednej z obrazoburczych scen, jeden z gości wstał i oburzony, ostentacyjnie opuścił salę.

Na widowni obecna była również dziennikarka „Gazety Polskiej”, która szybko zidentyfikowała zdenerwowanego widza jako Bartłomieja Sienkiewicza – tego samego, który w czasach PO pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska.

Tego nie da się obronić!

- powiedział wzburzony Sienkiewicz, opuszczając widownię tuż po skandalicznej scenie, w której Julia Wyszyńska imituje seks oralny z figurą Jana Pawła II.

Niestety, to nie koniec prowokacji chorwackiego reżysera – Frljić wystawi swój kolejny spektakl pt. „Drugie wygnanie / Second Exile” w Powszechnym, tym razem w ramach organizowanego przez ten teatr festiwalu „Miasto Szczęśliwe”:

Reżyser wspólnie z aktorami z Niemiec i byłej Jugosławii rysuje indywidualne losy związane z globalnym kryzysem uchodźczym. W dobie rosnącego nacjonalizmu, nietolerancji wobec mniejszości i zagrożeń dla wolności sztuki, stajemy przed pytaniem: dokąd zmierzasz Europo?

– możemy przeczytać w materiałach prasowych reklamujących spektakl.

CZYTAJ TEŻ: Reżyser „zasłynął” plugawym przedstawieniem. Znów wystawią jego sztukę w Powszechnym

W dołączonym przez organizatorów zwiastunie spektaklu widzimy przemoc i wątek lesbijskiego seksu doprawione symbolami środowiska spod szyldu LGBTQ. Dodając do tego wcześniejsze wybryki Frljicia (takie jak chociażby Jezus schodzący z krzyża, by zgwałcić muzułmankę podczas bydgoskiego Festiwalu Prapremier czy słynne już fellatio z użyciem figury JP2 w „Klątwie”), trudno nie spodziewać się kolejnych prowokacji, a co za tym idzie – protestów środowisk konserwatywnych.

- komentuje sprawę Magdalena Fijołek na łamach „Gazety Polskiej”.

NIE PRZEGAP: Więcej na ten temat w najnowszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”.

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl