Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Jak Rosja napadła na Gruzję

To reżyser Renny Harlin wpadł na pomysł, by zadedykować film śp.

Autor:

To reżyser Renny Harlin wpadł na pomysł, by zadedykować film śp. Lechowi Kaczyńskiemu jako wyraz hołdu wobec polskiego przywódcy i jego zaangażowania w czasie wojny w Gruzji – mówi Barbara Ziembicka, dyrektor firmy FT Films będącej dystrybutorem filmu „Pięć dni wojny”, w rozmowie z Przemysławem Harczukiem.

Film "Pięć dni wojny" już od dzisiaj w kinach. Patronem medialnym filmu jest portal Niezalezna.pl

Z amerykańskiej wersji filmu „Pięć dni wojny”, którego Państwo są dystrybutorem, usunięta została scena z udziałem Lecha Kaczyńskiego. Dlaczego?
To nieprawda. Kilka miesięcy temu plotkę tę podał jeden z tabloidów i od tamtej pory jest ona powielana przez media. Chciałabym oficjalnie ją zdementować. Sceny przedstawiające wiec w Tbilisi zostały w filmie umieszczone zgodnie z planem. Również w amerykańskiej wersji.

Dla polskich widzów sceny te zostaną jednak rozszerzone?
Owszem. Za aprobatą producenta do filmu dołączone zostały archiwalne nagrania z udziałem prezydenta Polski. Chodziło o przypomnienie nam wszystkim dramaturgii tamtych dni i przede wszystkim roli Lecha Kaczyńskiego, którą odegrał w zakończeniu konfliktu rosyjsko-gruzińskiego.

To właśnie śp. prezydentowi dedykowany jest film. Czyj to pomysł?
Była to osobista inicjatywa reżysera Renny’ego Harlina. Spotkała się ze szczególnie ciepłym przyjęciem zarówno Amerykanów, jak i Gruzinów. Dedykacja dla prezydenta to wyraz hołdu wobec polskiego przywódcy i jego zaangażowania w czasie wojny w Gruzji.

Reżyserem obrazu jest Renny Harlin, twórca „Szklanej Pułapki 2” i „Egzorcysty”. Obsada jest gwiazdorska. Na przykład w rolę prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego wcielił się Andy Garcia, a reportera wojennego, Holendra, gra Val Kilmer. Tymczasem pojawiły się informacje, że film będzie pokazywany jedynie przez trzy dni.
To kolejne plotki, które muszę zdementować. Film wchodzi na ekrany dziś i będzie wyświetlany do końca czerwca. Spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem kin. Pokazany zostanie w 50 multipleksach. W czerwcu wyświetlany będzie w innych dużych kinach. A po kolejnych dwóch miesiącach produkcja wejdzie do mniejszych kin. Film zrobiony jest z hollywoodzkim rozmachem i daje szansę na sukces finansowy. Myślę, że właściciele kin doskonale o tym wiedzą.

Skąd w takim razie wzięły się plotki mówiące o nieprzychylnym przyjęciu filmu?
Od kilku dni mieliśmy do czynienia z atakami hakerskimi na oficjalną stronę filmu, która przestała działać. Plotki i przekłamania na temat obrazu wpisują się w te działania.

Komu może zależeć na zdyskredytowaniu filmu?
Nie wiem. Nie chciałabym rzucać oskarżeń.

Jak wielkiej widowni Państwo się spodziewają?
Jestem przekonana, że film będzie sukcesem i spotka się z dobrym przyjęciem widzów. Liczymy, że do kin pójdzie ok. 200 tys. osób.




Więcej na ten temat w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"





Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska