„To my wyznaczamy nowe trendy. Robimy festiwal z pasją” – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” Mirosław Szklarski, promotor zadymek. Bielski festiwal jest najlepszym festiwalem jazzowym pośród blisko setki organizowanych corocznie w Polsce. Podczas środowego otwarcia imprezy zaszczycił nas swoim występem niepowtarzalny amerykańsko-niemiecki duet, saksofonista Archie Shepp i pianista Joachim Kühn. Są czołowymi postaciami nowoczesnego nurtu free jazz. Wczoraj poprzeczkę podniósł amerykański Ambrose Akinmusire Quintet i Hiszpanka Buika z zespołem. To mocny początek, a teraz napięcie będzie tylko rosło.
Dziś wieczorem możemy liczyć na prawdziwe improwizacje francuskiego zespołu NoJazz. To połączenie elektroniki z tradycją. Partie z syntezatora, saksofon i kubański śpiew z elementami rapu to mieszanka absolutnie nietuzinkowa i wciągająca nawet tych, którym z jazzem nie jest po drodze. W klimacie klubowego jazzu zagra też DJ Balat, posługując się przy tym niejednym gramofonem.
W sobotę mocny polski akcent: Andrzej Zubek Quartet – laureat konkursu „45 lat jazzu W Bielsku-Białej”. Finałowy koncert to nie lada przygoda. Aby go obejrzeć, należy wieczorem wjechać kolejką gondolową na górę Szyndzielnia i przejść w śniegu z pochodniami do schroniska usytuowanego ponad 1000 m npm. Z pewnością warto, bo w tym roku zaplanowano prawdziwy jazzowy mix. Wystąpi bowiem gruziński ZumbaLand, łączący tradycyjną muzykę gruzińską, rock, reggae i jazz, oraz polska Kapela Góralska Śtyry.
W ciągu pięciu festiwalowych dni nie zabraknie też wystaw oraz obowiązkowych jam session. Tradycyjnie rozdawane są też Anioły i Aniołki Jazzowe i Anioł Stróż Zadymki. Imprezy odbywają się w Bielsku-Białej i Katowicach.
Więcej
