Wyjątkowy zjazd Polonii

/ twitter.com/Poczta Polska

  

V Światowy Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy był wyjątkowy, ze względu na to, że odbywał się 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, a także przez rozmach imprezy – podkreślali uczestnicy zjazdu, który rozpoczął się w czwartek i potrwa do niedzieli.

Prezydent Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych Tadeusz Pilat zaznaczył, że zjazd odbywa się w roku stulecia niepodległości, a Senat "przeznaczył szczególną kwotę" na organizację przedsięwzięcia, w którym wzięło udział przeszło dwa razy więcej uczestników niż w poprzednich zjazdach. Do najważniejszych przedsięwzięć V Zjazdu zaliczył Forum Oświaty, które "traktowało o młodzieży, a więc o przyszłości".

- Bo przyszłość Polonii i Polaków za granicą to młodzież, dzieci; to jest ich tożsamość narodowa, o którą oprócz rodziców musza walczyć polskie szkoły - dodał.

Przewodnicząca Rady Polonii Świata Teresa Berezowska przyznała, że poglądy na V Zjazd i jego przebieg były różne, a "dyskusja była czasem gorąca", ale - jak zaznaczyła - kończyła się porozumieniem.

Prezes stowarzyszenia Wspólnota Polska, które jest współorganizatorem zjazdów Polonii, Dariusz Bonisławski zwrócił uwagę na udział prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego i marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego (PiS) w imprezach zjazdu. Zwrócił uwagę na deklarację szefa rządu dotyczące wsparcia dla przyjazdu Polaków i osób polskiego pochodzenia do Polski.

- Premier podkreślił, że to jedyny kierunek migracji, który rząd będzie wspierał - zaznaczył Bonikowski.

Bonisławski dodał, że liczba zgłoszeń blisko czterokrotnie przekraczała liczbę miejsc dla uczestników.

Zapewnił, że zamierzeniem organizatorów było, aby Zjazd był "otwarty na różne środowiska". Dodał, że rekrutację prowadzono przez organizacje polonijne, ale szukano także osób niezrzeszonych, kierując się np. ich dorobkiem naukowym lub kulturalnym.

V Światowy Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy odbywa się 20-23 września. Ponad 600 uczestników brało udział w forach tematycznych, debatując o problemach i wyzwaniach stojących przed strukturami polonijnymi w ramach forum organizacji, o polonijnej kulturze, edukacji, nauce, sporcie i turystyce, polonijnym duszpasterstwie oraz mediach. Przedsięwzięcie zostało dofinansowane przez Senat w ramach środków na opiekę nad Polonią i Polakami za granicą. Jego współorganizatorem jest stowarzyszenie "Wspólnota Polska".

Zjazd został objęty honorowym patronatem prezydenta Andrzeja Dudy, a do Komitetu Honorowego należą m. in.: marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, wicepremier, minister nauki Jarosław Gowin, wicepremier minister kultury Piotr Gliński, szef MSZ Jacek Czaputowicz oraz szef MSWiA Joachim Brudziński.

Pierwszy zjazd Polonii odbył się w 1992 r. w Krakowie, poprzedni w 2012 w Warszawie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl