Parlament Europejski debatuje na temat praworządności w Polsce

/ FLICKR/ MEHR DEMOKRATIE/ CC BY-SA 2.0

  

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu rozpoczęła się debata na temat reformy wymiaru sprawiedliwości i praworządności w Polsce. Wniosek w sprawie jej organizacji złożyła frakcja Zielonych. W debacie głos ma zabrać wiceszef KE Frans Timmermans.

Będzie to kolejna z kilku debat, które jak dotąd odbyły się w PE na temat reform wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Złożony w czwartek przez Zielonych na spotkaniu liderów grup politycznych w PE wniosek w sprawie jej organizacji został poparty przez część liderów innych ugrupowań.

Debata rozpoczęła się wystąpieniem przedstawicielki bułgarskiej prezydencji w UE, potem głos zabierze Timmermans, a następnie reprezentanci frakcji parlamentarnych. Według informacji PE głos mają zabrać m.in. Zdzisław Krasnodębski (PiS) i Janusz Lewandowski (PO). W harmonogramie prac PE na debatę przeznaczono 45 minut.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Cała prawda o artykule 7! Komisja Europejska musiałaby zrezygnować z procedury, jeśli...

Jak powiedział europoseł Reinhard Buetikofer (Zieloni), jego frakcja złożyła wniosek, bo chce dowiedzieć się, jaki jest plan KE w związku z uruchomioną przez nią wobec Polski w grudniu ubiegłego roku procedurą z art. 7 unijnego traktatu. Jak zaznaczył, w mediach pojawiły się informacje, że KE w sprawie dalszych kroków dotyczących rządów prawa w Polsce jest podzielona i PE powinien wiedzieć, jaki jest plan jej działania.

Europarlament, informując dzisiaj rano o debacie na stronie internetowej, podał, iż Komisja Europejska uważa, że "głębokie zmiany w sądownictwie przeprowadzane przez polski rząd zagrażają niezależności wymiaru sprawiedliwości i trójpodziałowi władzy".

Koalicja polskich organizacji pozarządowych zbiera obecnie podpisy pod petycją wzywającą Komisję, aby wystąpiła do unijnego Trybunału o tymczasowy nakaz wstrzymania zmian w polskim Sądzie Najwyższym. Ich wejście w życie 3 lipca doprowadziłoby między innymi do odesłania 40 proc. sędziów na wcześniejszą emeryturę

- czytamy na stronie PE.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Groźby Brukseli bez znaczenia. Węgry twardo po stronie Polski

Wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański powiedział we wtorek dziennikarzom w Strasburgu, że debata "niewiele zmienia" w kwestii dialogu KE z Polską.

Może zmienić, jeśli padną zbyt daleko idące słowa, w szczególności z strony KE, ale sam fakt debaty niczego nie zmienia

- powiedział.

Zaznaczył, że Polska oczekuje też od każdego, kto mówi o sprawach Polski,

aby mówił rzetelnie, odwoływał się do faktów, mówił z pełną świadomością co do tego, co tak naprawdę się wydarzyło (..) Uogólnione opinie bardzo często psują nastrój polityczny, potrafią wiele rzeczy zepsuć

- zaznaczył.

Przypomniał też, że na początku lipca w PE wizytę złoży premier Mateusz Morawiecki.

Polski premier będzie miał okazję niebawem zabrać głos na forum Parlamentu Europejskiego. Jeżeli posłowie będą sobie życzyli, żeby dotknąć również tej sprawy (praworządności - red), z całą pewnością znajdą w premierze dobrego partnera do dyskusji

- zaznaczył.

Krytycznie w sprawie organizacji debaty wypowiedział się niedawno wiceszef PE Zdzisław Krasnodębski (PiS).

To kolejny dowód na to, że w PE jest pewna grupa posłów, która wykazuje się postawą podobną do wiceprzewodniczącego Timmermansa. Na pewno krytycy Polski będą zabierać głos w tej debacie i można się łatwo domyślać, kto to będzie i co powie. To też wynika z tego, że europosłowie są faszerowani jednostronnymi, krytycznymi informacjami na temat tego, co się dzieje w Polsce

– powiedział w piątek.

Dialog w sprawie praworządności Polski z KE trwa. 18 czerwca do Warszawy ma przyjechać Timmermans, by rozmawiać o praworządności w Polsce z premierem Morawieckim.

Komisja Europejska w grudniu ub.r. uruchomiła wobec Polski formalne postępowanie w ramach art. 7., zarzucając władzom w Warszawie naruszenie zasad praworządności w zapisach ustaw reformujących sądownictwo. Część spornych kwestii została już przedyskutowana przez obie strony, jednak Timmermans domaga się od Warszawy dalszych ustępstw.

Komisja za satysfakcjonujące uznała wprowadzone w ostatnim czasie rozwiązania dotyczące zróżnicowania wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn oraz mianowania asesorów sądowych. Grudniowe rekomendacje, które Komisja cały czas podtrzymuje, mówią jednak o wielu innych kwestiach, takich jak wybór członków KRS przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego, przywrócenie niezależności i legitymacji Trybunału Konstytucyjnego czy zniesienie swobody decyzyjnej prezydenta odnośnie przedłużania kadencji sędziów SN, a także wyeliminowanie postępowania na podstawie skargi nadzwyczajnej.

Szymański powiedział we wtorek dziennikarzom, że Polska przedstawiła KE "bardzo konkretną ofertę". "Teraz ruch jest po stronie Komisji Europejskiej" - dodał.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Minister rolnictwa o stratach po suszy: protokoły będą w przyszłym tygodniu

/ Jan Środa/Gazeta Polska

  

Liczę, że protokoły ws. strat po suszy będą w przyszłym tygodniu - mówił dziś minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Jak dodał, chciałby, aby pomoc suszowa dla rolników mogła rozpocząć się z początkiem września.

Szef resortu rolnictwa w TVP Info podkreślił, że ministerstwo wesprze tych rolników, którzy ubiegają się o pomoc i tam, gdzie straty przekraczają 30 proc. Wyjaśnił również, że pomoc suszowa może się rozpocząć, gdy w całej Polsce zakończą się szacunki dotyczące strat po suszy.

Czekamy na protokoły, one spływają dość intensywnie w tej chwili

- powiedział. Szef resortu rolnictwa zaznaczył, że dopóki nie ma protokołów z szacowania strat, nie można udzielić pomocy. Przypomniał, że rząd na ten cel chce przeznaczyć co najmniej 800 mln zł. Minister wyjaśnił, że protokoły trafiają do wojewodów w celu zatwierdzenia i to one uruchamią pomoc.

Jak mówił Ardanowski, liczy, że "protokoły powinny być w przyszłym tygodniu", a pomoc dla rolników mogłaby ruszyć z początkiem września.

Zarówno tym, którzy chcą dopłat do hektara i ich oczekują, ale również bardzo wielu rolników mówi, że nie w tych paruset złotych do hektara dla nich pomoc. Przede wszystkim, jeżeli mają wielkie kredyty do spłaty teraz na jesieni, to trzeba te kredyty rozłożyć na nowy okres, pomóc im w spłacie odsetek

- podkreślił.

Według danych resortu rolnictwa na 8 sierpnia br., szacunkowa wartość strat wynosi 1 mld 219 mln zł, przy czym nie są to dane ostateczne, gdyż tylko nieliczne komisje ds. szacowania strat zakończyły prace.
Poszkodowanych przez klęskę jest 134,6 tys. gospodarstw. Uszkodzenia upraw odnotowano na powierzchni 2 mln 286 tys. hektarów, w tym ponad 223 tys. hektarów upraw zostało zniszczonych w ponad 70 proc.
Najbardziej klęska dała się we znaki w woj. wielkopolskim, gdzie susza wyrządziła szkody na powierzchni 585,5 tys. ha, w woj. warmińsko-mazurskim - 473 tys. ha oraz zachodniopomorskim - 423 tys. ha i tam też są największa wartość strat.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl