Russel Crowe kibicuje biało-czerwonym na mundialu. Tak jak dwa lata temu podczas Euro

/ Fot.Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Polska jest wśród drużyn grających na mundialu, którym kibicować będzie Russel Crowe. Słynny „Gladiator” już podczas Euro 2016 dopingował biało-czerwonych.

Po wygranym meczu z Ukrainą w fazie pucharowej Mistrzostw Europy dwa lata temu Russell Crowe gratulował strzelcowi bramki Kubie Błaszczykowskiemu i zagrzewał naszych piłkarzy do walki. „Do boju Polska!” – napisał zdobywca Oscara.

Przypomnijmy, w trzecim meczu na Euro 2016 Polska pokonała Ukrainę 1:0 i tym samym zapewniła sobie pierwszy w historii awans do fazy pucharowej tych rozgrywek. Ostatecznie Polacy odpadli z rozgrywek w ćwierćfinale, po rzutach karnych w spotkaniu z Portugalią, która później sięgnęła po tytuł mistrza.

CZYTAJ TEŻ: Russell Crowe wiernym kibicem biało-czerwonych: Dobra robota, do boju Polska!

Russel Crowe, który jest znanym fanem futbolu, poinformował na Twitterze, jakim zespołom będzie kibicował.

Nie uprzedzając, kto może zwyciężyć, przedstawiam drużyny, które mam zamiar śledzić w fazie grupowej

- napisał aktor na Twitterze.

Wśród wymienionych zespołów znaleźli się też Polacy.

Po tym jak na Euro 2016 biało-czerwoni bezbramkowo zremisowali z Niemcami w meczu fazy grupowej, Russel Crowe pisał na Twitterze:

Dobra robota Polsko. Jest to zdecydowanie świetny wynik na Euro.

Miał także słówko do jednego z graczy:

Milik jest nam winien kilka goli.

Polski napastnik nie wykorzystał w spotkaniu kilku znakomitych okazji do zdobycia bramki. Miejmy nadzieję, że na mundialu jego skuteczność będzie stuprocentowa.

Mistrzostwa świata rozpoczynają się już jutro meczem Rosja - Arabia Saudyjska. Rywalami Polaków w grupie H będą kolejno: Senegal (19 czerwca w Moskwie), Kolumbia (24 czerwca w Kazaniu) i Japonia (28 czerwca w Wołgogradzie).

Kadra Adama Nawałki wyleci dziś do swojej bazy w Soczi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera w związku kolarzy - świadkowie zeznają

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com; MichaelGaida

  

W śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Polskim Związku Kolarskim przesłuchano dotychczas blisko 30 świadków - poinformowała prokurator Agnieszka Zabłocka-Konopka z Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Odpowiadając na pytania PAP prokurator podkreśliła w oświadczeniu, że "postępowanie prowadzone jest w sprawie (pozostaje w fazie in rem), co oznacza, że nie wydano postanowienia o przedstawieniu zarzutów przeciwko określonej osobie lub osobom".

"Przedmiotem śledztwa jest nadużycie udzielonych uprawnień lub niedopełnienie ciążących obowiązków w okresie 2010-2017 w Pruszkowie przez osoby zobowiązane na podstawie przepisu ustawy do zajmowania się sprawami majątkowymi Polskiego Związku Kolarskiego poprzez niedopełnienie ciążącego na nich obowiązku gospodarowania mieniem oraz wyrządzenie w mieniu Polskiego Związku Kolarskiego szkody majątkowej w wielkich rozmiarach" - przypomniała.

Zabłocka-Konopka potwierdziła, że badany jest nie tylko wątek niegospodarności.

"Z uwagi na obowiązującą tajemnicę postępowania oraz dobro realizowanych w sprawie czynności dowodowych bliższe informacje w zakresie pozostałych badanych wątków procesowych – w tym dotyczących ewentualnych czynów o charakterze korupcyjnym oraz przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, nie mogą być obecnie ujawniane środkom masowego przekazu" - zaznaczyła.

Na pytanie dotyczące audytu, jaki miał być przeprowadzony w PZKol w 2017 roku, prokurator odpowiedziała, że "ustalenia śledztwa (...) nie mogą być obecnie ujawniane środkom masowego przekazu".

"Podkreślam przy tym, że Prokuratura zabezpieczyła w toku postępowania liczne dokumenty, które dotyczą okoliczności faktycznych przedstawionych w rozpoznanym doniesieniu skierowanym przez Podsekretarza Stanu Ministerstwa Sportu i Turystki" - dodała.

Zabłocka-Konopka poinformowała również, że aktualnie nie jest możliwe określenie czasu zakończenia śledztwa.

Zamieszanie wokół Polskiego Związku Kolarskiego trwa od blisko roku. W wizerunek PZKol uderzyła opisywana przez media afera obyczajowa. 25 listopada 2017 były wiceprezes PZKol Piotr Kosmala powiedział portalowi WP SportoweFakty, że "ważna osoba w środowisku kolarskim" miała się dopuścić czynów takich jak zastraszanie, seks z podopiecznymi, w tym z nieletnimi, a nawet gwałt, a w grę miały wchodzić również nadużycia finansowe.

Po tej publikacji minister sportu Witold Bańka wezwał cały zarząd PZKol do natychmiastowej dymisji. Prezes PZKol Dariusz Banaszek jako jedyny nie odpowiedział wtedy na ten apel. 22 grudnia uzyskał poparcie delegatów na nadzwyczajnym zjeździe, ale ostatecznie 26 stycznia ustąpił ze stanowiska. Od 6 lutego szefem PZKol jest Janusz Pożak.

O wszczęciu śledztwa Prokuratura Regionalna poinformowała 9 stycznia, oficjalnie w sprawie wyrządzenia w PZKol w okresie 2010-17 szkody majątkowej wstępnie oszacowanej na kwotę ponad miliona złotych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl