Przełomowa decyzja Korei Północnej! Donald Trump nie pozostawił jej bez komentarza

zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/(stephan)/CC BY-SA 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un ogłosił wstrzymanie prób jądrowych i testów międzykontynentalnych rakiet balistycznych, a także zamknięcie obiektu, gdzie prowadzono badania i próby jądrowe - podała dziś oficjalna północnokoreańska agencja prasowa KCNA. Prezydent USA, Donald Trump uważa, że zawieszenie przez KRLD prób jądrowych i rakietowych to "wielki postęp" i "bardzo dobra wiadomość dla świata i samej Korei Północnej".

"Od 21. kwietnia Korea Północna zaprzestaje prób jądrowych i startów międzykontynentalnych rakiet balistycznych"

- napisała agencja KCNA. Zamknięty zostaje także obiekt na północy kraju, gdzie prowadzono badania i próby jądrowe

"Spełnił już swoje zadanie"

- cytuje wypowiedź Kim Dzong Una agencja KCNA.

Decyzję podjął w piątek Komitet Centralny rządzącej w KRLD Partii Pracy Korei.

"Teraz cała partia i naród muszą skoncentrować się na rozwoju socjalistycznej gospodarki. To jest nowa strategiczna linia partii"

- ogłosił przywódca KRLD.

Według agencji KCNA Kim Dzong Un powiedział członkom Komitetu Centralnego, uzasadniając decyzję o wstrzymaniu prób jądrowych i rakietowych, że rozwój wojskowego programu atomowego zakończył się powodzeniem i nie ma już potrzeby prowadzenia kolejnych testów.

Decyzję o zaprzestaniu prób jądrowych i rakietowych ogłoszono na blisko tydzień przed planowanym szczytem przywódców obu państw koreańskich. Kim Dzong Un i prezydent Mun Dze In mają się spotkać w piątek po stronie południowokoreańskiej w Domu Pokoju w Panmundżomie na linii demarkacyjnej pomiędzy dwoma państwami koreańskimi. Będzie to trzeci w historii szczyt koreański i pierwszy na terytorium Korei Południowej.

"To znaczący postęp w denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego"

- ocenił decyzję władz w Pjongjangu rzecznik prezydenta Korei Południowej. Jego zdaniem decyzja ta może mieć zasadnicze znaczenie dla powodzenia spotkań na szczycie przywódców obu Korei, a później Kim Dzong Una i prezydenta USA.

Donald Trump uważa, że zawieszenie przez KRLD prób jądrowych i rakietowych to "wielki postęp" i "bardzo dobra wiadomość dla świata i samej Korei Północnej".

Trump podkreślił także, że czeka teraz na spotkanie z liderem Korei Północnej Kim Dzong Unem. "Cieszę się już na to spotkanie" - napisał amerykański prezydent na Twitterze.

Obaj przywódcy mają się spotkać pod koniec maja lub na początku czerwca.

Planowane spotkania na szczycie, najpierw koreańskie a później amerykańsko-północnokoreańskie, są wynikiem nagłego zwrotu stanowiska Pjongjangu i rozpoczętej przez władze Korei Północnej w tym roku ofensywy dyplomatycznej.

Kim zadeklarował gotowość do rozmów na temat rozbrojenia nuklearnego, co dla Waszyngtonu było warunkiem koniecznym do rozpoczęcia dialogu. Ubiegłoroczna próba atomowa i próby balistyczne KRLD wywołały oburzenie społeczności międzynarodowej, a Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła na ten kraj najsurowsze w historii sankcje.

Zarówno dziadek Kim Dzong Una, Kim Ir Sen, jak i jego ojciec, Kim Dzong Il, publicznie obiecywali wstrzymanie prac nad bronią nuklearną, ale kontynuowali je w tajemnicy. Swoją pierwszą próbę atomową reżim przeprowadził w 2006 roku, za panowania Kim Dzong Ila.

Wysoki rangą przedstawiciel administracji prezydenta Korei Południowej powiedział w środę, że Seul rozważa sposoby przekształcenia rozejmu z Koreą Północną w "układ bardziej pokojowy". Donald Trump oświadczył we wtorek, witając premiera Japonii Shinzo Abego na Florydzie, że Korea Południowa "ma jego błogosławieństwo" dla starań o zakończenie wojny z Koreą Północną.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto to się zabrał za wytykanie „wpadek” prezydenta!? Boki zrywać! WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Dziś szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, pytany przez dziennikarzy, czy Andrzej Duda podpisywał deklarację polsko-amerykańską stojąc obok siedzącego prezydenta USA - co widać na opublikowanych zdjęciach - wyjaśnił, że zdjęcia pokazują pewną sekwencję zdarzeń. Nie przeszkodziło to byłemu prezydentowi – "królowi wpadek" – Bronisławowi Komorowskiemu – skomentować tej sytuacji.

Prof. Szczerski wyjaśnił, że założeniem upublicznienia tego zdjęcia, było to, że oddaje ono naturalny charakter tych rozmów w sposób niepozowany - taki, jakich setki na wszystkich możliwych portalach. Miało ono pokazywać pewną dynamikę spotkania.

To jest pewna sekwencja, te zdjęcia, to nie jest ta ceremonia oficjalnego podpisywania deklaracji (...) To jest taki moment, gdzie (...) została oddana ta druga część pobytu prezydenta Polski w Białym Domu, taka bardziej spontaniczna, bardziej nieformalna, ta bardziej naturalna, inna od takich sztampowych ilustracji – ocenił.

Do rzekomej "wpadki" odniósł się w TVN24 były prezydent, Bronisław Komorowski.

Ja naprawdę myślałem, że to też jest fotomontaż. Gdy zobaczyłem za pierwszym razem, myślałem, że to ktoś zrobił złośliwość. Trochę pomyślałem nawet: "no widzisz, sam żeś tak urządzał, czy twoi ludzie urządzali tego rodzaju hece przeciwko mnie, sam padasz ofiarą podobnej manipulacji, ale zdaje się, że to nie jest manipulacja – stwierdził.

Bronisławowi Komorowskiemu przypominamy, jak wyglądała jego rozmowa z Barackiem Obamą...

 

 

Źródło: tvn24.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl