Ostatnio porównała polski rząd do silników VW. Ale to, co Bieńkowska mówiła studentom, przekracza pojęcie

Elżbieta Bieńkowska / fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

- Sytuacja w Polsce nie jest normalna (...) Gospodarka ma się dobrze, jednak bez wolności nie możecie mieć wolności ekonomicznej. To dzieje się w środku Europy i musi być traktowane poważnie - opowiadała studentom Elżbieta Bieńkowska. Europejska komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług ostatnio nadzwyczaj często zaczęła zabierać głos w sprawie Polski, choćby kilka dni temu, gdy na antenie lokalnego radia porównywała polski rząd do silników Volkswagena.

W Krakowie od 21 lutego trwają spotkania w ramach Zimowego Uniwersytetu European Democratic Students, "młodzieżówki" Europejskiej Partii Ludowej (EPP). Podczas wczorajszego panelu odbywającego się w Wieliczce młodzi politycy mogli wysłuchać samych "sław" Platformy Obywatelskiej - Rafała Trzaskowskiego, Radka Sikorskiego czy Elżbiety Bieńkowskiej. 

Trzaskowski zabierał głos w sprawie "kondycji UE przed wyborami do Europarlamentu w 2019", Sikorski opowiadał o populizmie o "odwojowaniu" demokracji, ale to Bieńkowska dała prawdziwy popis.

- Sytuacja w Polsce nie jest normalna. To nie jest kraj, o którym przez wiele lat marzyłam. Gospodarka ma się dobrze, jednak bez wolności nie można mieć swobody ekonomicznej. To dzieje się w środku Europy i musi być traktowane poważnie

- mówiła podczas spotkania ze studentami unijna komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług.

- Sytuacja w Polsce jest większym problemem niż Brexit

- dodała.

Ostatnio była minister infrastruktury i rozwoju w rządzie Tuska coraz częściej zabiera głos w sprawach Polski. Jednak gdy kilka dni temu w Radiu Piekary została zapytana o to, czy ktoś z eurokratów zajmie stanowisko w sprawie napiętych relacji na linii Polska-Izrael, powiedziała:

- My, pan premier Tusk i ja, (...) zawsze bronimy spraw polskich i powiem tu bardzo mocno - to nie jest sprawa europejska i na pewno nikt w Europie żadnych mediacji nie podejmie.

Ponadto, w tej samej rozmowie, w temacie "afery Volkswagena" stwierdziła, że "polski rząd ma w Europie gorszą reputację niż silniki diesla". 

- Bieńkowska, tak jak i Tusk są na żołdzie de facto niemieckim i są w stanie zrobić wszystko i sprzedać wszystko, by ten żołd co miesiąc otrzymywać. Te słowa potwierdzają, że godność, duma narodowa, szacunek dla człowieka, nie ma dla niej żadnego znaczenia.  Mają dla niej znaczenie euro, które wpływają co miesiąc za stołek, który dostała, który w praktyce załatwił jej Tusk

- tak wypowiedzi unijnej komisarz dla Radia Piekary komentował w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł Dominik Tarczyński.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Gibson wyreżyseruje remake klasyka

/ twitter.com/Mel Gibson

  

Amerykański aktor i reżyser Mel Gibson będzie współautorem scenariusza i reżyserem remake'u "Dzikiej bandy" - klasycznego filmu Sama Peckinpaha z 1969 r. Informację o planach reżysera podała agencja Associated Press.

Jak poinformowała AP, wytwórnia Warner Bros. w poniedziałek potwierdziła, że Mel Gibson będzie kierował produkcją filmu, a Bryan Bagby będzie współautorem scenariusza.

Przypomniano, że będzie to pierwszy obraz, który Gibson wyreżyseruje od czasu "Przełęczy ocalonych", dramatu z czasów II wojny światowej, który zrealizował w 2016 r. Za film ten otrzymał w 2017 r. nominację do Oscara w kategorii "najlepszy reżyser".

"Przełęcz ocalonych" zdobyła nominacje do Oscarów w sześciu kategoriach, w tym dwie dla "najlepszego filmu".

Film Sama Peckinpaha z 1969 r. opowiadał o bandzie Pike'a Bishopa, która dokonała napadu na bank i zabiła kilka przypadkowych osób. Za bandą wyruszył pościg, na czele którego stanął dawny przyjaciel Bishopa, Thornton.

Wytwórnia Warner Bros. nie podała daty rozpoczęcia zdjęć do filmu. Nie określono też kiedy film Gibsona wejdzie na ekrany kin.

Mel Columcille Gerard Gibson (ur. 3 stycznia 1956 r. w Peekskill) jest australijsko-amerykańskim aktorem, reżyserem i producentem filmowym. W 1968 r. wraz z rodzicami wyemigrował z USA do Australii. Zasłynął m.in. rolami w serii filmów o Mad Maksie, kreacjami Martina Riggsa w czterech częściach serii "Zabójcza broń", rolą Franka Dunne'a w "Gallipoli" (1981) w reż. Petera Weira i Hamleta w ekranizacji Franca Zeffirellego (1990).

W 1996 r. Gibson otrzymał dwa Oscary - dla najlepszego reżysera i za najlepszy film roku - za film "Braveheart. Waleczne serce", którego scenariusz oparto na historii życia sir Williama Wallace'a.

W 2004 r. wyprodukował i wyreżyserował film "Pasja", a w 2006 r. - "Apocalypto".

W 2018 r. zagrał rolę Jamesa Murraya w irlandzkim filmie "The Professor and the Madman" w reżyserii Farhada Safinii.

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl