Narodowy Instytut Wolności zagospodaruje ok. 130 mln zł

/ Twitter.com/Kacelaria Premiera

Współczesny III sektor jest spadkobiercą wielkich tradycji, ale też koncentruje się na działaniach związanych z XXI w. - powiedział dziś premier Mateusz Morawiecki, inaugurując działalność Rady Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.

W konferencji w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów udział wziął również wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.

Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ma wspierać organizacje pozarządowe i rozdzielać przeznaczone dla nich środki; nowa instytucja funkcjonująca przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przejęła zadania Departamentu Pożytku Publicznego w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - dotychczas odpowiedzialnego za III sektor.

Premier Morawiecki, po wręczeniu nominacji członkom Rady, powiedział, że "w jakimś stopniu III sektor dzisiaj jest spadkobiercą polskiej inteligencji, ruchu ludowego, również socjalistycznego, narodowego, czyli wielkich tradycji sprzed kilkudziesięciu, kilkuset lat".

Oczywiście dzisiejszy III sektor, dzisiejsze organizacje pozarządowe koncentrują się na działaniach w dużym stopniu dotyczących XXI w. Tutaj liczę bardzo mocno na współpracę z wami

- dodał.

Większość swojego czasu spędziłem w II sektorze, dzisiaj jestem w I sektorze, a wy w III sektorze. Mam nadzieję, że będziecie takim dobrym łącznikiem między tymi światami a najważniejszym światem, czyli naszym społeczeństwem

- powiedział Morawiecki, zwracając się do członków Rady.

Nie ma współcześnie dobrze funkcjonującej, nowoczesnej demokracji bez aktywnego udziału obywateli. Potrzebujemy tego zaangażowania obywatelskiego, potrzebujemy rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Polsce i państwo powinno być odpowiedzialne za proces mądrego wspierania aktywności obywatelskiej i rozwoju społeczeństwa obywatelskiego

- powiedział wicepremier Piotr Gliński, przewodniczący Komitetu ds. Pożytku Publicznego.

Poinformował, że Narodowy Instytut Wolności zagospodaruje ok. 130 mln zł środków, które - jak mówił - zostaną przeznaczone m.in. na rozwój wolontariatu, uniwersytetów ludowych, lokalnych mediów obywatelskich oraz polskiego harcerstwa, a także "innych inicjatyw oddolnych".

To jest obowiązek polskiego państwa. Musimy nadrabiać wieloletnie zaległości w tym zakresie i dlatego państwo musi być tu w sposób mądry aktywne

- podkreślił.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto zyska na ustawie 447, a kto straci? Senator Mróz o niebezpiecznej formie nacisków

/ whoismargot

Izba Reprezentantów Kongresu USA przyjęła dziś ustawę o sprawiedliwości dla ofiar Holokaustu, którzy nie otrzymali zadośćuczynienia. Senator Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Mróz mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl, że jest to bardzo niebezpieczna dla Polski forma wywierania presji politycznej przez środowiska żydowskie. 

Z punktu formalno-prawnego ustawa S. 447 przyjęta przez Kongres nie wywołuje dla Polski bezpośrednio żadnych konsekwencji prawnych. Mówi jedynie o monitorowaniu restytucji mienia żydowskiego w krajach Europy środkowo-wschodniej. 

Jednak, zdaniem senatora Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Mroza, jest to bardzo niebezpieczna dla Polski forma "wywierania presji politycznej przez środowiska żydowskie przy wykorzystaniu naszego największego sojusznika i supermocarstwa, jakim są Stany Zjednoczone”. 

Dlatego też, jak podkreśla senator, z tego punktu widzenia jest to ustawa dla nas mocno niekorzystna. 

Na pewno nie uciekniemy od jakiejś formy reprywatyzacji, ale reprywatyzacja musi dotyczyć wszystkich, którym zabrano mienie, a nie tylko tych, którzy są pochodzenia żydowskiego

- mówi i zaznacza, że musi być oparta na tych samych zasadach dla każdego, biorąc również pod uwagę "pewne możliwości finansowe państwa". 

Zdaniem Mroza nie może być żadnego ustępstwa w jednej sprawie: w kwestii tego, czego domagają się środowiska żydowskie, czyli zwrotu mienia żydowskich organizacji międzynarodowych.

To jest sprzeczne z zasadami prawa, zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Polskie prawo jasno definiuje, kto jest uprawniony do dziedziczenia 

- zaznacza.

CZYTAJ WIĘCEJ: Amerykańska ustawa S.447 przyjęta, ale czy to koniec? Uwaga! Jeszcze nie wszystko jest stracone

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl